ja np. bardzo libie serek + chebek razowy (czyli bialko+ weglowaodany) :( czyli odpada. A jeszcze jedno pytanko teraz mi sie tak nasunelo : dlaczego sie tego nie laczy ??
Wersja do druku
ja np. bardzo libie serek + chebek razowy (czyli bialko+ weglowaodany) :( czyli odpada. A jeszcze jedno pytanko teraz mi sie tak nasunelo : dlaczego sie tego nie laczy ??
z tego co wiem:
organizm zeby spalic weglowodany musi wytworzyc enzym X
a zeby spalic białko musi wytworzyc enzym Y
i potem w zoładku enzymy kłócą sie za soba i jeden drugiemu nie pozwala pracowac
Slabiej trawimy i odklada sie tluszcz.
Jesli sie myle prosze zeby ktos mnie poprawil :D
heh :)
Hej!
:arrow: AAaniaAA: schudłam 7 kg w ciągu ok 2 m-cy,oczywiście przy ograniczeniu jedzenia;czułam się dobrze,nie gorzej niż wcześniej :)
Ziemniaków nie brakło,bo od zawsze nie lubiłam tzw.tłuczonych i zaprawianych tłuszczem :wink: -więc to była ulga...a kotletów smażonych też nie jadłam na tej diecie,i do tej pory mi zostało.Chociaż już teraz "łączę"(a wage nadal utrzymuje :D ).Bo mimo wszystko jest to kłopotliwe,zwłaszcza gdy mam zajęcia(a diete zastosowałam w wakacje).
Z tymi enzymami to masz rację :!: :) ,a ja jeszcze czytałam,że ma to zwiazek z biochemia:tzn.jeśli jeszc bialko,to aminokwasy zasilaja mozg, i nic sie nie odklada,bo wszystko jest wykorzystywane.Jesli dodasz weglowodany,to aminokwasy beda"szły" do mózgu,a cukry(które są w tym momencie niepotrzebne) beda ulegały przemianom do tłuszczy.Podobnie,jak same weglowodany-zostaną odrazu wykorzystane.
:arrow: Źródlanka: jesli to jest słodki serek homogenizowany,albo jogurt,to możesz uznać go za węglowodan,jeśli naturalny-wtedy jest to białko i łaczenie z chlebem raczej odpada :cry:
Moje zdanie jednak jest takie: polecam bardziej dietę 1000 kcal,ale z częściowym łązczeniem.Np.NA sniadania czy kolacje jem kanapki z wedliną,ale na obiady jem czysto białkowe lub czysto weglowodanowe :wink: -to taka moja modyfikacja :P