-
kwiatusku lepiej by było się zwarzyć jutro jak już bo dzisiaj to to wszystko jeszcze leży w twoim brzuszku no i zobacz sam ciężar brokół i brukselki to już 1kg :!: :!: :!:
A jutro, czy pojutrze to już zobaczysz prawdziwą wagę bo ci przejdzie przez przewód pokarmowy. Tylko wróć do dietki i nie załamuj się :!: Możliwe że teraz twoja przemiana materii nabierze tępa więc nie martwiusiaj się :)
Może to pytanko co teraz zadam zabrzmi głupio, ale ile jadłaś to wszystko? Ciekawa jestem.
-
Dla mnie właśnie z lizakami nie byłoby najmniejszego problemu......:) Kurcze,i to naprawde 10tysiaków???
-
Ja przedwczoraj miałam taki wyskok:) Może nie na 10.000 kcal, ale na 7 .000 raczej na pewno :) Przede wszystkim: NIC SIĘ NIE PRZEJMUJ, KONTYMUUJ DIETĘ. Nic się nie stanie od jednorazowego wyskoku. Waga wzrosła, bo miałaś w brzuszku dużo jedzonka przecież:)Nie dopuszczaj do głosy zbytnich wyrzutów sumienia, bo niestety wyrzuty sumienia często zagłusza się jedzonkiem.I nie zniechęcaj się- na pewno ci sie uda :)
Pozdrawiam!
-
o kurcze jestem w szoku :shock:
kwiatusku gdzies ty to zmiescila :wink:
-
Ja uważam , że nie ma co się załamywać mi też czasem zdarzają się wyskoki:) ale cóż brnę dalej przez dietę i wierze , że schudnę;))) hehe ;D nie dopuszzam się ponadtodo uczucia strasznego głodu . wierze , że Ci się uda . TYlko się nie załamuj:) ja wczoraj zjadłam 3 małe paczki chipsów;) z każdej po 140 kcal około bo dwie miały po 25 gram:P heheeh i wyszło 420 kcal , plus rad'sa plus 6 żelków . ale cóż przecież nic się nie tsao:) a dzisiaj ide to sobie suto odpracować na działke;) hehe jak sobie troszQ pomacham rękoma to będzie dobrze:) pozdrawiam i zapraszam na mój Topic w "chce schudnąc" - Podjadam:((((( i nie wiem jak mam skonczyc jeszcze tu zagladne;) pozdrawiam serdecznie;) i ja tez moglabym upchnac to wszystko do brzusia;) prócz brukselki i brokuł , chyba , że brokuły z serem żółtym smażone na patelni .... pyszota;P ale ciiii
-
10000 nie problem mowisz masz!!!!!hehe oj ajk ja bym sie z checia nawcinela...mhmmmm dizs mi chodzi po glowie taki bialy chleb chrupiacy jeszcze goracy z dobrymmmaselkiem i solka:)mhnmm taakie wspomnienie z dziecinsstwa naszczescie nie ma tego w domku...ale jest drozdzowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! :shock: ufff a;le nic zrobie dzis pomidoroweczke i bede to wcinac:: :? a jezeli chodfiz o skoki awagi to u mnie normalnie po jedzonku duzzzym:)potrafilam przyjezdzac do domu ze szkoly pierwsze co oczywiscie na waga 71 szczesliwa a z domku wyjezdzalam i bylo w porywach do 77 :shock: wyobraacie sobie na weekend przytyc 6 kg...ale to jeszcze w szytstko zalegalo ale co sie przytylo to przytylo...a moje rekordy jedzeniowe sa rowniez niesamowite :oops: skubnelam znowu drozdzowego :oops: :evil:
-
masakra z tym jedzeniem :( przed eita toja tez chyba cos w granicach 7 tysiakow jadlam a teraz 1000kcal i uwazam ze i tak jem duzo :shock: :P
-
wieciee.........sama sie sobie dziwie gdzie to poupychałam heh a dzis waga tylko o kg mniejsza ..niz wczoraj po opychaniu czyli 55kg...ehh
-
kwiatusku ciesz sie ze nie podskoczyla :wink:
a swoja droga ja mialam dzien wysoko kaloryczny z okazju zakonczenia sesji
raz na jakis czas mozna poszales :twisted: a najgorsze jest to ze nie wiem ile zjadlam kalorii
ehhhh :( jutro juz koniec z wyskokami bo na wakacjach zawsze tyje i nie wiem czemu :evil: moze z braku zajec
-
Jestem ciekawa dziewczyny, jak Wy liczycie te kalorie, skoro wyszło Wam 10.000. Ja, licząc już na górkę, znalazłam tu tylko ok. 7000.