-
u mnie w rodzinnym mieście Opolu jest jedna typowa naleśnikarnia. Robią naleśniki smażąc bez tłuszczu, a moja ulubiona wersja na słodko to: ser biały + brzoskwinie + polewa truskawkowa, a wytrawne: ser żółty, szynka, pieczarki, kukurydza, groszek no i keczup. Ostatnio odkryłam jeszcze jeden fajny naleśnik: łosoś (wędzony) + sos czosnkowy, koperkowy albo tatarski. Może być też ze szpinakiem ta sama wersja.
-
-
U nas też jest naleśnikarnia tylko boję się tam iśc i kupić naleśnika bo pewnie są smażone na największym tłuszczu jakim się da :cry:
-
u mnie smażą na takich dużych okrągłuch płytach bez grama tłuszczu. W cieście tez tłuszczu nie ma, bo pytałam. Naleśniczki są cienkie, nie włókniste i mają pyszny smak. Odpowiednie ciesto maja do tychna słodko i na słono