hehehehe, mozna powiedzieć duże "Łeeeeeeee", to by dopiero była jazda jakby batony miały mniej niz 10 kalori... mniam mniam, aż mi slinka pociekła
Wersja do druku
hehehehe, mozna powiedzieć duże "Łeeeeeeee", to by dopiero była jazda jakby batony miały mniej niz 10 kalori... mniam mniam, aż mi slinka pociekła
50kcal to 100g jablka ja dzis wazylam naprawde mala sztuke i miala 130g wiec nie wiem jak amle musialoby byc jablko zeby miec 100g....
tego bym nie zaliczała jako "wpadka"
nie chciałam zakładac nowego tematu, ale nie wiem, czy ktos zauważył taką tendencję na rynku, że produkty (te same) zmieniają swój skład, a co za tym idzie wartości energetyczne.
Ostatnio zauważyłam, że mleko Łaciate zwiększyło swoją kaloryczność. 0%owe miało kiedyś 29 kcal/100ml, teraz ma chyba 32. Płatki Frutina (Nestle) też. Do tego zmienił sie ich smak (są o wiele gorsze niż kiedyś) i Fitness (kiedyś były mniej kaloryczne). Pieczywo Lekkie Wasa tak samo....
Znacie coś jeszcze?
Wiesz między 29 a 32 nie jest taka znaczna różnica. Poprostu zmieniają skład, często tak się zdarza. I to w wielu produktach.
A co do płatków Fitness, troszkę nie rozumiem ich nazwy.
Mają wiecej kalori niż normalne :?
niz co normalne? jakie normalne? Te wszystkie Kangusy, Czokapiki, Neskłiki i tak dalej są bardziej kaloryczne
Dodają więcej cukru, żeby nas konsumentów od niego uzależnić :twisted:
dla mnie ta nowa Frutina to już nie ta sama, co kiedyś. Kiedyś dame te platki byly takie grube, można było wyczuc ziarno, pięknie pachniała i platki miały ciemniejszy kolor. A teraz są jakies takie wyblakłe i cienkie