-
ja nie mam problemów w piwkiem bo nie jestem jakims wielkim fanem tego chmielowego napoju i z tego sie ciesze bo jak moj znajomy grubasek dowiedzial sie ode mnie ze jesli chce myslec o realnej szansie na odchudzenie sie to musi pozegnac sie z 2-3 piwkami dziennie to sie zalamal i piwko wygralo...ja na szczescie nie mam tego dylamatu jesli alkochol to tylko lampka wina ale i ta pijam sporadycznie
-
Ja winko lubie ale piwo wygrywa jednak i jedno dziennie jest. Z tymże że ja wogóle przy procentach nie jem... :wink:
-
[bKardloz[/b] - widzę, że mamy bardzo podobne podejście. słodycze od święta, dla towarzystwa, a nie po to, żeby nafaszerować się do oporu ;)
przecież nie jesteśmy skazani na życie bez słodyczy. jedyne co się liczy to umiar.
życzę panom powodzenia :wink:
-
yyy..cześć;) A kolega to ile latek ma :> Miło poznać Angelika ;) Widzę ,że nawet fajni faceci się tutaj kręcą :*
-
kardloz, thanks za wizytę u mnie :D ja juz nie będę tu dużo pisac, żeby nie zaśmiecać forum dla facetów, powiem tylko, że jem sporadycznie słodkości, ale ogólnie wpadłam tu, żeby zobaczyć, jak się odchudzają panowie, bo sama próbuję zerwać z typowo "żeńskim" odchudzaniem, takim, które źle się kojarzy (800 kcal itp) :roll:
-
No tak wszędzie te słodycze... U mnie z nimi tez problemy :( UWIELBIAM czekolade truskawkowa :oops: Ale nie jadlam jej juz od kwietnia !!!! '
Ale inne slodycze niestety czasami mi sie do lapki (a raczej do ust) przykleja
Z piwkiem nie mam problemu - zadko pije
U mnie jeszcze chipsy sa zmora prawie kazdego dnia....
Trzymam kciuki!!!
Mężczyzni jakos chyba wiecej silnej woli maja
-
Ze słodyczami zawsze miałem problem - prościutko to rozwiązałem :P
Nigdy nie biorę ze sobą gotówki.
A w domu nie trzymam nic co mogłoby kusić
A alkoholi w żadnej postaci wogóle nie pijam.
-
Alkohol jezeli jest okazja to i owszem jednak to nie sa czeste okazje i nie duze ilosci max 4-5 piwek ;)
A slodyczy zero jak narazie i juz nie bede jadl, jakos mi ich nie brakuje chcoc dzisiaj bylem bliki tego aby zjesc ciastko ale nie ma bata JAK NIE TO NIE :D
-
Ze słodyczami tak na dobre też nie radzę się rozstawać bo po diecie może być mega niepohamowany apetyt i rzucanie się na czekolady. Ja jem sobie w tygodniu dwa big milki i jest ekstra :lol:
-
Wczoraj zjadlem sobie big milka tylko troche zimno mi bylo bo kropil deszcz a ja sie pod dworze szwedalem :P