co jest bardziej skuteczne 2-3 razy w tygodniu cwiczniee tak z 3-0-40 minutek czy codziennie po 10-15??
Wersja do druku
co jest bardziej skuteczne 2-3 razy w tygodniu cwiczniee tak z 3-0-40 minutek czy codziennie po 10-15??
Podobno liczy się systematyczność, czyli codziennie.
Codziennie po 40 minut :D
Ja tak zaczęłam robić - skoro mam codziennie czas żeby siedzieć na necie to mogę godzinkę poświęcić swojej kondycji :):):)
tkankę tłuszczową zacznasz spalać przy conajmniej 30 minutowym treningu
jak najbardziej codziennie 40 minut i to najlepiej aerobowe - TO DZIAŁA. w moim przypadku to jest 40 minut ćwiczeń dziennie i 2 godziny roweru 6 razy w tygodniu. cellulit nie ma szans :lol: :lol: :lol:
po 20 minutach ;)Cytat:
Zamieszczone przez Olcia76
Ja dziennie ćwiczę tak ok 40-60 min głównie aerobik i rozciąganie.
ja cwicze 5 razy w tyg. Z tego co mi mowila trenerka , najlespszy trening to taki powyzek 30 minut. 30-45 minut najlepiej. A 10-15 dziennie to troszke za malo. Bo wlasnie tkanka tluszczwa spala sie dopiero po 30 minutach wysilku. Wice lepiej rzadziej ale efektywniej, np. co drugi dzien.
jestes niezla :D jak dajesz rade 2 h pedalowac??? ja po 45 minutach wysiadam :D:D:DCytat:
Zamieszczone przez nathka
każdy ruch jest dobry, ale faktycznie najlepiej conajmniej po 35 minutek 3, 4 razy w tygodniu :):)
Hmm czyli kazde cwiczenia ponizej tych 30 minut, sa bez sensu? Kurde chyba nie dam rady skakac na skakance przez 40 minut :/
Z bieganiem podobnie, z przyjemnoiscia poszlabym na basen, ale jeszcze nie moge (nie chodzi o wage nawet)..
A na rower to nikomu ze mna sie daleko jeździć nie chce, moje kumpele sa zby leniwe no i sie nie odchudzaja, wiec tylka ruszac im sie nie chce:p
ciezko, ciezko..
Średnio statystycznie (itp określenia) potrzeba ok. 20 min ruchu, by zacząć czerpać energię z tłuszczu. 20 min zajmuje spalenie glikogenu, łatwiejszego źródła energii niż tłuszcz, nad którym organizm musi bardziej popracować.
Ale jest to sprawa nieco bardziej indywidualna, zależna od odżywiania. Im więcej produktów węglowodanowych spożywamy, tym więcej jest glikogenu i tym dłużej zajmuje jego spalenie. Niektórzy potrzebują 15 inni 30 min na to.
Im dłuższy ruch, tym większe prawdopodobieństwo, że już spalamy tłuszczyk :)
No tak, a jesli zaczynami cwiczenia od rana, z pustym zolądkiem? To nadal tyle samo czasu zajmuje spalanie glikogenu? ;> Zakladajac jeszcze, ze po 18 nic sie nie jad;lo i tez cwiczylo z 15 minut dajmy na to;>
no wlasnie, tez o tym slszalam. Ze rano sie spala najwiecej tluszczu, bo jest sie nadczo, albo malo sie jadlo weglowodanow i od razu praiwe spala sie tluszczyk, ale czy to nie wyjdzie na to samo, jezeli bedzie sie cwiczylo wieczorem i spali sie te zjedzony weglowodany? ona za to sie nie odloza na brzuszku, a jeeli sie rano cwiczylo to i tak sie zje to samo wieczorem i juz sie tego nie spali. wiec kiedy lepiej cwiczyc????
no kurcze to juz wiem od dzis bede cwiczyc na poacztek 30 minutek co 2 dzien;p bo dziewcyzny ze mnie jest takiiii leń;p ze po 10 minutach ćwiczen jzu ejstem znudzona;p a nie moge zbytnio aerobów cwiczyc-przykazanie ginekologa;/ wiec staram sie bardziej statyczne cwiczenia robic... cio polecacie takie w miare efektywne?;p
a co powiecie na 10 minut rowerek a potem cwiczenia na brzuszek nozki i rozciaganie?;p :lol:
Na poziomie początkującym nie obejdzie się bez pomocy trenera. Bo jak inaczej nauczyć się prawidłowej techniki? No nie ma szans na szybkie efekty. Ja swojego trenera znalazłam tutaj: Sporty zimowe - LepszyTrener.pl
Nie ma wygodniejszej wyszukiwarki trenerów na całą Polskę :)
Według mnie 2-3 razy w tygodniu jest lepszym pomysłem niż codziennie.
Skup Aut Szczecin Zachodniopomorskie - 500 66 90 66
Na pewno nie codziennie, organizm musi mieć czas na regenerację, więc trening 3 razy w tygodniu jest najbardziej optymalny, nie powinniśmy również zapominać o diecie!
Zależy co chce się osiągnąć dzięki treningowi. 3 razy w tygodniu może być dobre dla amatora ale zbyt mało dla kogoś kto ma większe ambicje, chce robić postępy w swojej dyscyplinie sportowej.