No to dobrez że jesteś..
Przytyj i jednocześnie idź do ginekologa- niech cie zbada..
Wersja do druku
No to dobrez że jesteś..
Przytyj i jednocześnie idź do ginekologa- niech cie zbada..
Patrzcie co znalazłam w pamiętniku Dorcas czyli starej Lou :!:
Cytat:
wiem, masz racje, napewno nie będe przesadzać jeżeli koło 50, to może być 55,57 - zobacze jak będe wyglądać
Cytat:
50 mi juz napewno starczy
Cytat:
48-9 u mnie to juz niedowaga buhehe, tak wszystkie kalkulatorki mi pokazują
Dlatego wystarczy te 50
To są oczywicie wypowiedzi Lou :wink:
heh... :roll:
No własnie :twisted: :roll:
ok rozumiem mój przypadek - najpierw chciałam 65, potem 63, teraz chce 60, ale juz dzisiaj wiem, że bede chciała 58 kg... ale ja cały czas mam tłuszcz i BMI powyżej 20 ale Lou? :(
Cytat:
Pani doktor bardzo miła kobitka, pytała się ile schudlam etc. Troszke zaniżylam, powiedzialam ze powyżej 10 kg napewno nie
cheerli skąd bierzesz te wypowiedzi? gdzie ten pamiętnik jest
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?...asc&start=2110
Prosze bardzo, ja jade od tyłu bo te pierwsze wypowiedzi Lou skasowała.. :wink:
Mamy nowy zawód, wyszukiwanie starych wypowiedzi :lol: