Ja kiedyś zaczęłam czytać Dorcas to w ogóle tyle postów pokasowanych, że się zniechęciłam... Teraz sobie poczytam Lou :D Ale troszkę tego jest....
Wersja do druku
Ja kiedyś zaczęłam czytać Dorcas to w ogóle tyle postów pokasowanych, że się zniechęciłam... Teraz sobie poczytam Lou :D Ale troszkę tego jest....
o wilku mowa ;D jak oglądałam ten Twój brzuszek to ohhh ;D śliczny jest ;]
nadal 3masz piękną wagę ? :)
mam nadzieje ze Lou pokaze nam klase i jeszcze sie on Niej wiele nauczymy:)
o to witaj LOU :D
susozna ty tez przeciez landie shcudlas i ebdziesz utryzmywac wage rzem z nami ;)
ps. w ogole si edzis nie moge nic nauczyc bo co si ewezme to zaraz msuz en aideta.pl wejsc :P
siedz chwile z nami ja siedze do 19 a pozniej jeszcze sie poucze:)
Aaggii a Ty ile razy jesz i o jakich porach?
oooo widze ze mnie tu ledwo nie bylo tydzien a u ciebie Lou tyle zmian
ale to dobrze ze wracasz na stara dobra sciezke powidzenia
sorry ze sie zapytam PO CHOLERE SIE DALEJ ODCHUDZASZ ?? :shock: :?
ee dobra tłumaczem kolejny raz że to nie chodzi o odchudzanie.
Po prostu znów jadłam za mało kiedy liczyłam kalorie co skończyło się weekendowym objadaniem. A ja z tym chce skonczyć na stałe, wiec nie będe już liczyć kalorii. SB akurat polega na tym przecież ze je sie dozwolone produkty w odpowiedniej ilosci, a sa to zdrowe rzeczy.
Bo jak jem w jakims limicie to omijam obiady zeby zjesc cos innego, albo jem same malowartosciowe rzeczy ktore mozna nazwac rzeczy smieci.
O to mi chodziiii najbardziej. Jesc, mieso, sery, jaaja a nie non stop jakies zupki instant czy chleb tostowy.
Bez liczenia kcal nie bedzie durnych wyrzutów sumienia, o to mi chodzi Ally.
ja przed Sb jadlam praktycznie caly czas na obiad spagetti ale z makaronu tego z zupek instant...
ja po tym weekendzie na bank przytyłam, więc jeśli tak z nienacka wywale węgle to mi wróci na miejsce wszystko ;]
sobie pojade na zakupki to kupie duzo serków wiejskich (szczescie ze je kocham i bede mogla zjesc ile cche :lol: :lol: ), jakies białe sery, żółte, orzeczy (jakie polecacie?). Duuużo jajek (a może byc dżem bez cuku do omletu?), warzywka, rybki.
Brr już chcę jutro bo dziś jestem wypchana przez węgle :twisted: