a ja dzisiaj na osiemnache, czyli na dyske w końcusa ostatki...
i tez postaram się tam dużo nie pic i nie jeść
Wersja do druku
a ja dzisiaj na osiemnache, czyli na dyske w końcusa ostatki...
i tez postaram się tam dużo nie pic i nie jeść
Wytanczysz sie, pospalasz same plusy
a ja bede siedziec ;D chyba bede musiala wieczorkiem ostro pocwiczyc ;D
wlasnie mama zrobila jakies jedzenie, ide do kuchni by zrobic sobie herbatke i slysze: "chcesz to sobie wez kilka ziemniaczków"
oczywiscie sie nie dalam:P kiedys jadlam wszytko co sie dalo no i sa efekty. obiad za godzine robie, a dzisiaj juz na koncie mam 530 kcal;]
pseutonim i mama Cie nie zmusza do jedzenia?
tzn do tego co wszyscy w domu jedza:P
Nie, nie zmusza ... i z tego sie bardzo ciesze, nie krytykuje nic co robie z moja dieta, tylko czasem kusi nawet nie specjalnie - kupi wafle i sie zajada;P
Cieszy sie z tego, ze sama gotuje i nawet czasem jej robie obiad to samo co mi - chude zupy, kurczaki z warzywami itp.
Ogolnie czasem trudno jest, bo w kuchni non-stop ktos gotuje i sa zapachy, kazdy ma diete wg. wlasnych upodoban, nie zmuszamy sie do niczego.
brat jako ze chodzi na silownie i rozwija miesnie;p pije rozne shake'i, je piersi kurczaka z ryzem, jajka i nawet watrobke(w tym przypadku nie jest mi trudno, bo nie cierpie)
ogolnie jedzenie zawsze czuc u mnie w domu xX
mama i jej facet robia obiady ktore to oni tylko jedza i goscie(btw mama robi pyszne, on robi paskudne :P - tutaj mam czasem przymus by zjesc, ale tylko jak sa goscie, a czasem mi sie nawet upiecze:P)
ale pychota, jem koreczki śledziowe, ale takie pyszne są, że szok:D
mniaaam:P super jedzenie;D
i korniszony xD
i dwie łyżki serka wiejskiego z dżemem brzoskwiniowym
a potem popiję to pyszniutką cytrynową herbatką czerwoną, puerh^^
dobrze, to pozostało mi już tylko 200 kcal (jest 14:30) :lol:to wypada na godzię 18.. tylko klops, bo wtedy będę siedzieć w kinie, to zjem trochę później :/
jutro wstanę wcześniej i dzielę śniadanie na mniejsze:D jak miało być i założyłam wczoraj
śn:
300
2 śn
250
obiad
450
kolacja
200
kurde bede msuiala sie od kotleta wymigac... nei chce go ;/
i co poszlo z tym kotletem?
u mnie beton :/
do kina kupilam nestea cytrynowa, chyba to bylo pol litra, nie wiem takie srednie opakowanie
a o 20:30 300ml pysia :/
i ozywiscie wypilam
co z tego ze to plyny jak to razem ponad 200 kcal
czyli dzisiaj zjadlam ok. 1320 kcal
dobra tam, zaczynam od jutra 1200:P
Heh, a dzisiaj niezle idzie, za 2 godz obiad robie, pocwize ladnie wieczorkiem. :) Wczoraj tez cwiczylam :)
No u mnie taż za około 2h bedzie obiadek, ale zmartwiona jestem bo nie będzie żadnej surówki tylko groszek z marchewką w takim sosie kalorycznym :x Cwicz, ćwicz bo to klucz do sukcesu :D :lol: