własni do tego doszłam , że powinnam w ogóle wyeliminować słodycze bo bardzo osłabiają moją silną wolę :roll:
Wersja do druku
własni do tego doszłam , że powinnam w ogóle wyeliminować słodycze bo bardzo osłabiają moją silną wolę :roll:
Ja na szczescie teraz juz umiem sie poanowywac..:D I jak zjem jednego cukierka, to wiecej nei ruszę. Ale wczoraj np. nie dalam sie ani jednemu nim2 i nawet nie zjadlam 1 zelka, po któe sama poszlam so sklepu, bo mama chciala :D :P :P
I tak ma zmaiar w swieta nei jesc cukierkó <no chyba ze wyjatkowo cos tam sie zdarzy> :D Zobaczymy co z tego wyjdzie :P