Aaaa dziewczyny wtopa :oops: :? :x . Zjadłam jeszcze 6 kostek czekolady nadziewanej-to daje 192kcal. Jest beznadziejnie...Ale przysięgam, że później zjem jedynie obiad i koniec :!:
Wersja do druku
Aaaa dziewczyny wtopa :oops: :? :x . Zjadłam jeszcze 6 kostek czekolady nadziewanej-to daje 192kcal. Jest beznadziejnie...Ale przysięgam, że później zjem jedynie obiad i koniec :!:
Cały czas się tylko obżeram. Chyba ważę już z 60kg jak nie więcej. Naprawde :x :? :cry: ...Powoli zaczynam przypominać siebie sprzed miesięcy. Ale stop! Nie pozwolę, żeby znowu dopadło mnie te cholerne jojo :evil: . Od jutra robie wszystko, aby później w końcu nazwać się szczupłą. Dobra, poraz kolejny mówię: MUSI MI SIĘ UDAĆ :!:
znam to :/
trzymam kciuki!
uda się! :D
heh, no ja tez sie dzis objadlam nieco- urodziny mamy :D
hmm wiesz ja tanczylam intensywnie kilka lat i powiem ci, ze taniec (to zalezy tez jaki) nie cwiczy konkretnych partii ciala, ale bardziej wplywa ogolnie na kondycje i zachowanie figury...wiec po prostu jak bedziesz tanczyc, to spalisz troche kcal ale tluszcz z brzucha ci zbytnio nie zejdzie...mowie, to tez zalezy jaki taniec bo jest roznica miedzy tancami latynoamerykanskimi (tam sie talia wyrabia i biodra) a np nowoczesnym
Ja wierzę że ci się uda ;) Sama mam ciągle problemy z powracającymi kilogramami i w końcu chce z tym skończyć raz na dobre ;) I cieszyć się ładną figurą bez boczków, odstającego brzucha i pośladków porośniętych celulitem ;P
tak pozbyć sie boczków i tych wielkich ud to priorytet
A w moim przypadku też ogromnego brzucha.
diamond: no, a ja właśnie ćwicze taniec nowoczesny :P . Ale w sumie każdy ruch jest dobry.
Do końca dnia niczego nie jem, bo i tak już troche przesadziłam(1350kcal :x ). Ale na wieczór poćwicze i przynajmniej troche kalori się spali.
Ehh 1350 to nie duzo :wink:
okapi - no pewnie! 1350 to baaardzo ladny wynik :D