juz nie będę ;)
praktycznie, to i tak nie warto liczyć perfekcyjnie kcal, jeśli nie ważysz produktów...
Wersja do druku
juz nie będę ;)
praktycznie, to i tak nie warto liczyć perfekcyjnie kcal, jeśli nie ważysz produktów...
No to dobrze, bo zaczynam się Ciebie bać, ale to i może wyjść na dobre :lol: Perfekcyjnie liczyć kalorie to ja nawet nie umiem.
i bdb. nie musisz i nawet nie próbuj ;p
to strasznie uzależnia.
ja na wakacjach nie włożyłam niczego do ust, jeśli to wcześniej nie było zważone i opisane w pamiętniczku. paranoja.
ja liczę tak na oko, ważę tylko np. kotlety od czasu do czasu :wink:
ja wogule nie waze zeczy, czesciej mierze cos na lyzki albo szklanki<mleko lub platki> a tak to zawsze tak na oko patrze ile tego jest:)
raszka dzis ci wybaczam ale od jutra masz zaczac pieknie dietkowac i przynajmniej do 100 dobic. pociesze ci ja tez na poczatku jak startowalam z takiej wagi jak ty tez malutko jadlam z czasem jednak przestajesz myslec obsesyjnie o diecie a bardziej o zdrowiu i zdrowy rozsadek ci powróci!!
pozdrawiam trzymaj sie *
Dzięki za wsparcie, postaram się to wszystko nadrobić ;* ;* A na obiad zjadłam troszkę gulaszu( to chyba ma gdzieś tak w granicy 250 kcal, ale pewna nie jestem )i ziemniaki (chyba coś w granicy 150 kcal-i). A i jeszcze śniadania! Chleb żytni, dwie kromki(coś ok. 200 kcal), szynka drobiowa, na każdą kanapkę po dwa plasterki(100 kcal), na każdą kanapkę malutko serka topionego(koło 80 kcal), dwie szklanki herbaty granulowanej(nie mam pojęcia ile :P). Na drugie śniadanie jabłko(wiem znowu, chyba czas się wybrać na zakupy) (75 kcal) i kartonik mleka(39 kcal). Razem już 894 ^^ Do tysiąca na pewno dobiję.
Hmm... herbate granulowaną odradzam - ma duużo cukru i kalorii też trochę. Jabłko - ok :wink: Warzyw do śnaidania mi brakuje :!: Pomidor, ogórek - cokowlwiek. A tak to ładnie i do obiadu gdzie są warzywa :!: :!: :!: Kurde, no ja nie wiem co jest tymi warzywami u was, a powinno byc ich sporo... Mam nadzieje że dobijesz nawet do 1200 :wink:
No to granulowaną herbatę odkładam. Wiem, słabo z tymi warzywami, ale co do obiadu to się nie czepiaj mnie tylko kucharek z mojej szkoły! :D A szczypiorek może być?
Może. A jak kucharki w szkole nie dają warzyw, zrób sobie sałatkę i weź do obiadu. Herbatkę kup zieloną i czerwoną - jeszcze pomoże w schudnięciu :wink: ale bez curku
Dzięki za radę ^^ A herbaty już mam ;)Cytat:
Zamieszczone przez Gumisio88