Jej co ja bym dała aby mieć wagę taką z jakieś się odchudzasz :D Życzę powodzenia w odchudzaniu! Pozdrawiam :)
Wersja do druku
Jej co ja bym dała aby mieć wagę taką z jakieś się odchudzasz :D Życzę powodzenia w odchudzaniu! Pozdrawiam :)
Wróciłam po dłuugim czasie na przemian diety i obżarstwa.
Ha! I przytylam. Bosko. I całe moje piękne 2 kg które schudłam poszły się, za przeproszeniem, je*ać.
Ale już bedę grzeczna.
W końcu wakacje. Plaża. Słońce. A 18 wyjazd ze znajomymi.
Muszę chociaż troche naprawić to, co zepsułam.
Mam nadzieje, że dam radę tym razem.
W sumie nie ma innej opcji xD
Tak więc mój plan:
Zdrowa dieta i ćwiczenia, ćwieczenia i jeszcze raz ćwiczenia. (Wiem, pomysłowa jestem :D xP)
I w ogóle po niepowodzeniu i wielkim zawodzie (kolejnym! ;/) w sprawach sercowych doszłam do wniosku, że nigdy więcej nie będę przejmować inicjatywy w tych sprawach. Nie opłaca się.
A wakacje poświęcę sobie.
Znajomym.
Imprezom.
Mojemu wyglądowi.
I samopoczuciu.
Niech we wrześniu zobaczy, co stracił.
O!
A dziś było mało troszke, ale tak na mieście do południa byłam więc obeszło się bez 2 śniadanka.
Śn: musli z jogurtem naturalnym
Ob: nie wiem jak to opisać ale zdrowo i miało jakieś 300kcal xD
bedzie potem
Podw: sałatka z owoców (głownie truskawki, morele) i kawa
Kol: wiejski z warzywami
tez sadze sie ze nie opłaca i niestety tez juz tego doświadczyłam... Dokładnie niech zobaczy co stracił:)Cytat:
Zamieszczone przez MissyCat
powodzenia:)
No taaak.
Nie ćwiczyłam długo i teraz nawet najłatwiejsze ćwiczenie boli.
Trzeba zaczynać od 2 serii i potem coraz wiecej.
Bez sensu.
I czuje sie taka wieeelka i straszna.
Bu.
oj.. tak ja tez sie tak czuje
powodzenia w cwiczeniach:)
Witaj w klubie :/ Ja też czuję się taaaaka "przytyta". Ale będę wspierać i odwiedzać :D
Ehh moim rodzicom zebrało się dziś na "umacnianie więzi" i wylądowałam na obiedzie w sphinxie. Moja silna wola jak narazie jest calkiem calkiem, wiec skonczylo sie na mega dużej sałatce greckiej z sosem winegret (czy jak to sie tam pisze) i pepsi light :mrgreen: Noo i małym kawałeczku bułki, ale takim naprawde małym :D
Śn: pół grahamki z serkiem i pomidorem, jedna wasa z pastą rybną
Ob: sałatka i cola light ( nie wiem tak ze 450 kcal??)
Niedlugo czekają mnie imieniny kuzyna. A moja babcia, ktorej znowu pogorszył się wzrok pewnie, ubzdura sobie że schudłam i bedzie we mnie pakować ciasto. Ale nie dam sie! o! Więc na podwieczorek nie wiem co bedzie.
A na kolacje wiejski z czymś - 150 kcal.
Booże to nie licząc podwieczorku to mniej wiecej 800 kcal wyszło.. Cholera mało. No, ale coś tam zjem, byle nie ciasto.
Mmm jaka pogoda^^
Super Ci idzie, i gratuluję silnej woli w restauracji :D To nie lada wyczyn :wink:
Taaa.. a dzisiaj lekarz i znowu obiad na mieście. Żal. Ale nie dałam sie! :D
Śn: owsianka z jabłkiem i rodzynkami / 260 kcal
Ob: sałatka z kurczakiem [kurczak, full sałaty, pomidor, kilka pestek czegos, troche tartego sera ;/, troche jakiegos sosu jogurtowego] / nie wiem gdzieś 400 kcal
Podw: jogurt z muesli / 200 kcal
Kol: wiejski z ogórkiem /150 kcal
I w miedzyczasie duuuużo [!!] truskawek... Wiec jakies 100 kcal.
Razem: 1110 kcal.
Czyli nie jest zle :mrgreen:
Ale mi sie nie chce ćwiczyyyć :( Nie ma tak dobrze, trzeba chociaz ruszyć tylek na poł godzinki. Ehh.
Ładnie :)
Mi też się strasznie nie cche ruszyć ,ale usprawiedliwiam się tym, że przygotowuje prezent na dzień ojca, wiec nie mam czasu :p