-
O, pewnie dzisiaj będzie już ładnie :).
Widzę, że trochę nieciekawie u Ciebie w domu. Współczuję szlabanu w wakacje. A jeśli masz zazdrosnego chłopaka to dobrze, w końcu to świadczy o tym, że mu na Tobie zależy ;). Zresztą, u mnie w sprawach sercowych też się ostatnio sypie...
-
Light na czasie z lubym pogadać i ewentualnie wyjaśnić póki czas, bo nie ma nic gorszego od zerwania czy sprzeczek tylko z nieporozumienia :roll: a zazdrości i podejrzenia z tym związane częstokroć są wynikiem jakiejś naprawdę głupiej sytuacji, zdania. A z tą 20 nie bój żaby - tacie po czasie może minie a do 20 można masę rzeczy pokumać, rozejdzie się praniu ta sprzeczka :wink:
-
Chciałabym mieć jakiego przy boku, no ale zawsze trafiają się patałachy :) :?
-
tak ja tez na takich ostatnio trafiam...;/
-
hehe nie jestescie same ;P
Ja to chyba cale zycie bede sama :roll:
-
Szczerze...do jakichś plus minus 20lat prawie wszyscy to dzieciaki...odliczcie sobie, że emocjonalnie dojrzewają później niż kobity :twisted: ...to cud znaleźć w młodym wieku kogo z kim by człowiek już ewentualnie na stałe wytrzymał, większość zwięzków to raczej miesięczne, góra letnie "romanse"...
-
tak niestety...
miłęgo dnia:)
-
no wlasnie... do 20 nie ma co liczyc ze jakis starszy sie nami "dzieciakami" zaintersuje ;P
wiec jeszcze 2 lata czekania :roll:
chyba ze... znajdzie sie jakis wyjatek ;P
-
ej dziewczyny na facetach świat się nie kończy i w końcu każda z was jakiegoś przyzwoitego spotka :) ja też jestem sama ale mam pewnego na oku ;p więc mam większą motywacje. Ostatnio naszły mnie wspomnienia ostatniego sylwestra ehh..i zdałam sobie sprawe że odchudzaniem realizuje noworoczne postanowienia, prawie połowa roku ale nie ważne.
Czemu i reszty mam nie dokonać :D
-
nooo w sumie to tak...
tylko ze ja nigdy nie robie pierwsza kroku do jakiegos kolesia dlatego ciagle sama jestem :roll: