smutne ale prawdziwe... tak jak KIRI napisała ... taki brak dystansu do diety jest tesh okropny ://///
a co do Kubusi... wielkie tak .... pod każda postacią :D :D :D :D :D
Wersja do druku
smutne ale prawdziwe... tak jak KIRI napisała ... taki brak dystansu do diety jest tesh okropny ://///
a co do Kubusi... wielkie tak .... pod każda postacią :D :D :D :D :D
dlatego starajmy sie o tym nie myslec i cieszyc sie kazdym dniem!!wiem ze niektorych rzeczy z pamieci nie wykasuje jak w komputerze ale zyje dalej.naprawde dziewczyny nie warto z odchudzania robic calego swego swiata.
na szczęście etap "robienia z odchudzania całego świata" mam za sobą ... i się bardzo z tego cieszę ... mam nadzieję,że reszcie dzieffczynem tesh się uda :wink:
A ja się już przyzwyczaiłam do odchudzania i nawet je troche polubiłam :D Uwielbiam wstawać rano i lecieć do sklepu po świeżą grahameczkę :D
jesz grahamki ??? :shock: :shock: :shock:
No,a czemu bym miała ich nie jeść??
nie no spox,to takie moje osobiste zboczenie psychiczne co do bulek i innych rzeczy
HeHe :D :D ja uwielbiam pieczywo..i to najbardziej te białe ,no ale co mam poradzić żę ono jest tuczące??Ciemne tesz nie jest złe :D
Białe?, ja własnie kocham ale Ciemne, moge jesc jesc i jesc :P
Ja sie odzwyczaiłam od mlecznej czekolady, ostrych przypraw i białego pieczywa. Teraz powoli wszelkie ciasta, ciastka i drożdżówki przestają dla mnie istnieć. Oczywiście, od czasu do czasu... Myślę, że w urodzinki czy święta sobie pozwolę :D
A takie drobiazgi jak wczesna kolacja, codzienne ćwiczenia czy w miarę regularne posiłki to już mój nawyk :wink: Ale to nie tylko odchudzanie, ale też nowy styl życia :D