Dlaczego mamy nadmiar tłuszczyku?
Topik ten zakładam, dlatego żeby zastanowić się, co jest przyczyną naszych zaokraglonych brzuszkow i grubych ud. Przypomnijcie sobei fakty z waszego życia, które przyczyniły się do zwiększenia masy ciała...
U mnei zaczło się dosyć wcześnie, gdyż a) tatuś pracował w Niemczech i raz na miesiąc przywoził rekalmowe słodyczy b) byłam pod troskliwą opieką cioci i babci, które niczego mi nie odmawiały, wręcz przeciwnie namawiały do jedzenia. Związku z tym już od malego byłam nieznacznie większa od rówieśników...
najbardziej jednak zaczelam tyć w okresie dojrzewania, który u mnie zacząl się dość szybko, bo w wieku 12 lat dostałam już miesiączkę. Więc gdy zaczęłam gwałtownie rosnąć, zaczęłam również "gwałtownie" jeść. pamiętam jak dziś, że tato szykował mi często na kolację swóą specjalność - tosty z żóltym serem, szynką i pomidorem. Strasznie tłuste, a ja potrafiłam zjeść 4 kromki. Chipsy gościly u mnie prawie co drugi dzień. Przy wzroscie 150 cm ważyłam 50 kg,itd. Cud, że wiecej nie przytyłam...
Później, gdy zakończyl się ten okres gwałtownego wzrostu, jakoś tak trochę schudłam. Obecnie waże 54-53 przy wzroscie 162. Chciałabym jeszcze schudnąć do 50 kg i będę bardzo szczęśliwa:) Obecnie staram się, ale zaufałam ruchowi . 2 razy w tygodniu chodzę na aerobik:) oprócz tego codziennie staram się robić miniaerobik w domciu, szósteczka weidera (dopiero 8 dzień, ale już mam płaski brzuch i widzę ladny zarys mięsni,ale to chyba dlatego, że brzuszki cwiczę intensywnie "od zawsze"), przysiady i inne ćwiczenia na nogi. Staram się nie jeść po 18,ale niestety nei mam tak silnej woli i nie potarfie odmowic sobie słodyczy - naprawdę! podziwiam was, bo ja na diecie 1000 kcal chyba bym nie wy3mała. tak 3mać dziewczynki, jesteście wspaniałe