-
Słodycze
Hey wszystkim.... W tym temaciku możecie umieszczac jak radzicie sobie w sytuacjach kiedy nachodzi was chętka na cos słodkiego.... Ja juz slodyczy nie jadlam od tygodnia i myslslam ze juz mam za sobą najgorszy okres... A tu ZONK! Zachcialo mi sie, a że w domu bylo ciasto to troszke zjadlam :( Wiec piszcie jak radzicie sobie z atakami słodyczowego głodu!!!!!!!!!!! :(
-
Ja już 2 tygodnie bez słodyczy i to jest właśnie najlepsza dla mnie motywacja. Jak mi się chce słodkiego to sobie powtarzam w myślach: "Już 2 tygodnie bez słodyczy, a teraz przez jakiś głupi kawałek ciasta trzebaby liczyć od początku". Po prostu szkoda mi tych ciężko wypracowanych 2 tygodni. Dopiero 2 tygodni, a ma być tak pięknie bezsłodyczowo do końca roku :D
-
a ja wlasnie jem czekolade !! :D
-
Ja sobie codzien na cos słodkiego ale dietetycznego pozwalam :wink:
-
Oj tak. Słodkie to są arbuziki! Właśnie wszamałam z półtora kilo. XD :lol:
-
-
A ja parę minut temu zjadłam wielki kawałek ciasta ze śliwkami :(
-
Ja bez słodyczy żyć bym niue umiała? Dieta wcale nie mówi nam o tym że mamy 100% wyeliminować sodkości z naszego życia. Wcześniej czy pózniej ktoś się nap[ewno skusi. I co wtedy? liczyć od nowa? Nie ma sensu;) Ja zazwyczaj jak nachodzi mnie taka ochota to jem.... albo cheleb z dżemem.. mniamm pychotka!! albo serek z miodem! To tak samo slodkie jak ciasteczka, a mniej kaloryczne;P
-
wytrzymalam 2 dni... potem mialam nerwe i zjadlam 2 kremowki :D
moze da sie bez slodyczy zyc..
ale co to za życie :roll:
-
Heheh wiecie com jak tutaj się zarejestrowałam to naprawdę kontroluję słodycze.... Udaje mi się nie jeść, a zamiast slodyczy wcinam marchewe jak królik :)