-
znowu ja. =( bu.
jutro zaczyna sie nowy dzien. nowy tydzien. nowy okres =)
SCHUDNE!
proste prawda? pare kilo, nożki, brzuszek... i lajcik :P
do sylwestra troszke schudne i looz :P
jaka herbatke wspomagajaca powinnam pic?
ogolnie - nie jestem slodyczy, chleba bialego (jaK SIE UDA) ziemniakow itp.
na bank sie nie odwodnie ja juz jestem odwodniona z natury bradzo malo pije... nawet mi gardlo czasem zasycha tak jak usta i to boli =( musze pic wode=)
MOZE pocwicze ale watpie i bez tego chodze spac po pierwszej w nocy (szkoła muzyczna i zajecia pozalekcyjne).
mam 15 lat... wesprzyjcie mnie =(
buziaczki :P
-
Hej :) Mozesz pic zielona herbatke, ona tez ma jakies wlasciwosci odchudzajace :) a jezeli Ci nie odpowiada to hmmm siakas inna, idz do apteki czy do jakiegos sklepu zielarskiego i tam popytaj :) ja osobiscie wiem ze herbatki same nie zdzialaja cudu bo trzeba sie ruszac
tak czy inaczej trzymam za Ciebie kciuki :)
-
ja tam osobiście nie jestem za herbatkami, bo pomagają tylko tym którzy wierzą w cuda... :P :P I trzeba być ostrożnym przy nich, bo większość psuje metabolizm... :D :D Bez herbatek z nami schudniesz zobaczysz ;) 3mam za ciebie kciuki oby ci siem udało :P Aaa tak w ogóle to na jakiej mniej więcej diecie jesteś i ile ważysz ?? I jaki masz wzrost ? :D Buziaki paa :*
-
Powodzenia na kolejnej nowej drodze zycia ;D Co do tych herbatek to chyba mozesz sobie wypic jedna na dzien, bo to nie zaszkodzi.
Fajny masz napis pod spodem :wink: Sprawia, ze sie odechciewa jesc :lol:
-
nie jestem na zadnej konkretnej dietce... chce zrzucic zdrowo z 5 kg. mam za grube nogi:/ bedzie problem bo u mnie w domku NIE DA sie uniknac smazonych potraw... i bez tego ciagle slysze ze wydziwiam przy jedzeniu:/
mam 162.5 cm wzrostu i popsuta wage:/
sprobuje pocwiczyc. buziaczki :lol:
-
Oj coś wiem o grubych nogach... ;\ Ale na to nie pomoże chyba żadna dieta - tlyko ćwiczenia ! :] Wiesz, nawet smażone nie musi tak bardzo ciążyć. A zresztą - nie mozesz po prostu powiedzieć, że nie masz ochoty tego jeść ? ;P Najłatwiej wg mnie ^^. Ale jak najbardziej życzę powodzenia... ;)
-
powodzonka aniołkkkkku! :) jeżeli chodzi o te herbatki to polecam czerwoną. podobno (???) odchudza no i przy najmniej się nie chce po niej jeść. pozdrówki!!!!3-maj się :wink:
-
problem w tym ze ja ogolnie bardzo wybrzydzam... i jak oni slysza ze nie chce jesc kolejnej potrawy... prawie nie jem miesa z warzyw ogorki w occie i ziemniaki... ogolnie nie lubie tego co oni =/ no coz mam nadzieje ze mi sie uda!
a na nozki (UDA) to jakie cwiczonka? :lol:
-
ja tez tak mam , nie martw się. trzymaj się swego, najlepiej na tym wyjdziesz!!! :wink:
-
Ja ma tak samo...prawie nic nie lubie, większosć warzyw, mies nie jem :P
-
Polecam przysiady, jak najwięcej w ciągu dnia, i skakanke, ale przed skakaniem na skakance porozciągaj sie bo jak tego nie zrobisz to będą Ci sie łydki hmm... rozrastać, powiększac... eh wiadomo o co chodzi. Powodzenia życze. A co do grubych nóg to coś o tym wiem
-
mam dola jak niewiem co.
jak mi sie nie chce zyc... w kieszeni spodni mam zyletki i ta swiadomosc koi...
olac wszystko. wszystko sie schrzanilo. wydaje mi sie ze oprocz tego dzis stracilam chlopaka i przyjaciolke... no i wszystko jest do bani. jak ja moge byc taka glupia i nawina?! a wiecie co jest najgorsze? ze nastepnym razem zrobie to samo - taka jestem... nie obronie sie od ran bo zawsze ufam.. boli =( nara =(
-
[color=#408080]aniolku, co Ty z tymi żyletkami? :?
Głowa do góry! Uwierz,wielu ludzi ma naprawdę gorzej od Ciebie.
Nie łam się![/coor]
-
zyletki po to zeby sobie podciac zyly... najlepszy sposob.
mam dosc ran... ludzie wiedza ze moga mnie ranic bo ja zawsze beda gotowa im pomoc chocby niewiem jak mnie bolalo... lepiej jak mnie nie bedzie.
-
Aniolku nawet nie wolno ci tak myslec!!!!!!!!
-
MIMO WSZYSTKO
Ludzie postępują nierozumnie,
nielogicznie i samolubnie -
kochaj ich mimo wszystko.
Jeśli czynisz dobro
oskarżą cię o egocentryzm
czyń dobro mimo wszystko.
Jeśli odnosisz sukcesy
zyskujesz fałszywych przyjaciół
i prawdziwych wrogów -
odnoś sukcesy mimo wszystko.
To co budujesz latami,
może runąć w ciągu jednej nocy -
buduj mimo wszystko.
Ludzie w gruncie rzeczy
potrzebują twej pomocy,
mogą cię jednak zaatakować
gdy im pomagasz -
pomagaj mimo wszystko.
Dając światu najlepsze co posiadasz
otrzymujesz ciosy -
dawaj światu najlepsze co posiadasz,
mimo wszystko
Napis umieszczony na ścianie przytułku dla dzieci w Kalkucie, prowadzonego przez Zakon Misjonarek Miłości Matki Teresy.
pamiętaj o tym...ja też kiedyś chciałam się zabić...odratowali mnie...to było najgłupsze posunięcie w moim życiu i dziękuję Bogu, że dał mi drugą szansę na to, by żyć...choć jest tez druga strona, to było głupie, ale dzięki temu zdałam sobie sprawę, że jestem naprawdę kochana...chociaż czasami na mnie wrzeszczeli i wyzywali (rodzina) , ale mimo wszystko kochają mnie i robią to dla mojego dobra. Niestety, najbardziej ranimy tych, których kochamy... :( Słonko, nie załamuj się. Będzie dobrze, tylko musisz chcieć!
Trzymaj się :*
-
Tez sie kiedys cielam... Ale az tak nie mialam, zeby podciac sobie zyly, chociaz nie raz o tym myslalam :roll: Napewno jakos wszystko sie ulozy! Tylko nie pokazuj ludziom, ze zawsze mozesz im pomoc, bo beda to wykorzystywac! Tez tak mam, ze nie umiem odmawiac... no, ale pomysl, ze oni chca Ciebie tylko wykorzystac i olej ich. Trzymaj sie ;*
-
ten napis jest u mnie na sali od polskiego, czytalam go wiele razy...
nie oleje ludzi. chce byc psychologiem i im pomagac, zawsze jestem i bede do ich dyspozycji, bo druga osoba jest najwazniejsza...
ale z drugiej strony tak ranią... moj chlopak jest wiecznie na mnie zly problem w tym ze ja nie wiem o co. caly czas krzyczy i sie klocimy...
moja przyjaciolka... miala wiele problemow... pomoglam jej prawie we wszystkim. zranila mnie niesamowicie, ale ja jestem glupia i naiwa i pomimo bolu od razu znowu jej zaufalam. i znow taki straszny bol... nie obronie sie przed tym, wiem ze znowu zaufam i to pewnie w poniedzialek. zawsze ufam ludziom i wierze w ich dobra wole. =(
lepiej byloby im beze mnie...
-
Aniołku, nic nie jest warte tego, by pozbawiać się życia.Uwierz mi. Życie jest dla nas , a nie my dla życia. Jutro będzie lepiej , naprawdę.
Piszesz, że chcesz być psychologiem. Więc próbujesz poznać ludzi, ich zachowania, charaktery , pomagać im. Więc może właśnie zacznij od swojej przyjaciółki, naucz ją czegoś, raz ty jej możesz pokazać, jak to jest być zranionym i to przez bliską osobę. To na pewno utrze jej trochę nosa. Ale jeśli i to nie pomoże, to zrozum, ona nie jest twoją przyjaciółką, ty jesteś widocznie dla niej tylko potrzebną jej rzeczą. Musisz się zastanowić, czy taka przyjaźn ma sens, jeśli jedna ze stron ciągle cierpi. Wiem, świat jest okrutny, ale ty wyjdź mu na przeciw! Nie daj się! A chłopak? Nie jest ciebie wart po prostu. Może ma za duże wymagania, może szuka tylko pustej lali. Ale ty masz uczucia! Daj mu to do zrozumienia! Jeśli nie chce tego zrozumieć, to niech szuka innej, którą może manipulować! Czasami tak jest, że chłopak bardziej kcha samego siebie... Porozmawiaj z nim szczerze i spokojnie, to na pewno , przynajmniej po krótce, wyjaśni sprawę. A jeśli on tak nie potrafi, to tylko jego strata.
Aniołku, uwierz w siebie! Jesteś cudowną dziewczyną! I jesteś kochana! Przez rodzinę i nie tylko. Na pewno wielu chłopców chciałoby z tobą być. Uwierz w to, a będzie ci łatwiej. Pokaż wszystkim, że jesteś świetna! Ale też trzeba się z tobą liczyć. Zasady życia są twarde, tak jak ty, ja to wiem. Aniołku , ŻYJ!
-
jeśli nie masz dla kogo żyć, żyj innym na złość!!
-
to nie tak.
moj chlopak nie szuka lalki szuka oparcia bardzo go potrzebuje... no i jest zazdrosny o Ale (przyjaciolke)... o to chyba glownie chodzi... o moj brak czasu dla niego... chyba.
pozatym wiem ze wszystko by dla mnie zrobil... mial ciezkie dziecinstwo i trudno mu zyc z ludzmi.. ale probuje (dla mnie - bo ja jestem zawsze kolo ludzi (lubie towarzystwo)... jest naprawde dobry... niewiem co zrobilam zle...
co do Ali... nie ma mamy (zmarla dawno) ojciec alkoholik... cpala pila ciela sie satanizm itp... teraz tylko pali trudno jej rzucic. ona wie ze mnie mocno rani i ona tego nie chce... wiem ze jesli sie zabije ona zrobi to za mna od razu... nie jest egoistka jest wlasnie niesamowicie dla innych nawet ostatnia fajke by oddala... zawsze jest w stanie sie za kogos podlozyc... ale ma trudne zycie i ciezki charakter (bije wszystkich procz mnie.. no i tylko mnie slucha). lubie ją... ale mam slaba psychike... pol roku sie nia "zajmuje" to jest straszne... ma wahania jak wahadlo w zegarze "dobrze - zle"... a ja musze odeprzec kazdy atak... jestem jak tetnica ktora musi wytrzymac sile z jaka serce wyrzuca krew na obieg... jak peknie to umrzesz... i to jest najgorsze
:cry: mam dosc tego wszystkiego. ja sobie umre a marek i ala beda szczesliwi do konca zycia.
-
no pocieszajace jest to ze pogodzilam sie z chlopakiem.
co do diety - lezy. objadam sie. znaczy jem ogromne ilosc salatki mandarynek i chleba ciemnego. ale to co. moja psychika jest teraz wazniejsza niz dieta nie? zajme sie dieta jak sie uspokoje...
DOL =(
-
owocki i ciemny chleb są zdrowe, nie martw się :*
-
ojej. zycie jest okropne.
jem ale to co... potem sie tym zajme... =(
moze nie bedzie tak zle =(
mam dola jak normalnie kanion. =( ryczec mi sie chce.
-
hej... wrocilam. tesknilam za wami =)
z chlopakiem i przyjaciolka jest ok! nareszcie...
a co do mnie...
przeds swietami jak bylam u lekarza:
wzrost 162.5 waga 48.5
wczoraj:
udo - 19
talia - 63
co myslicie? =/
-
Udo 19? :shock: Chyba 49 :) Przy 48,5 masz w talii 63 cm, a ja przy 47 kg mam prawie 70 :oops: Ale mysle, ze jest dobrze :wink:
-
Aniołku ty masz naprawde fajne wymiarki! moim zdaniem to tylko ewentualnie sobie cwiczonka porob zeby sobie sylwetke wymodelowac i tyle :)
Dobrze, ze sprawy z chlopakiem i przyjaciolka sie ulozyly - samopoczucie od razu Ci sie pewnie zmienilo na lepsze. Pozdrawiam i trzymaj sie :*
-
Aniołku ty super lasencja jesteś :D tylko pozazdrościć :D
i fajnie, że ci się układa :D
buźki:*
-
sorki udo 49 oczywiscie!!!
ale dzisiaj w spodniach siostry zobaczylam jakie mimo to mam grube nogi.
bo ja schudlam ze wszystkiego po trochu a proporcje zostaly:/
no coz =(
a przyjaciolka... ehh... niewazne =(
Jedna zyletka, jedna żyła, jedna krew, jedna chwila...cała wiecznośc.... no nie?
-
wydaje mi się, że jeszcze za dziecinnie na siebie patrzysz...trzeba wydorośleć trochę, bo z takim podejściem daleko nie zajdziesz....nie można wszystkich problemów rozwiązywać pocięciem się... bo gdyby tak było, to ludzkość już dawno by wyginęła...
-
zyletka nie rozwiaze Twoich problemow .. za rok gdy spojrzysz pod innym katem na swiat stwierdzisz ze bylas glupia ze robilas tak a nie inaczej... ale ebdzie za pozno bo na rekach bedziesz miec blizny ktore przypomna Ci glupote sprzezd lat ...
skad to wiem? hm .. logiczne .. nie mozna chodzic w krotkich rekawkach bo masz oszpeczone rece w krotkich spodenkach bo masz blizny na nogach .. no i jak tu sie cieszyc z urokow lata ?
a ogolnie Cie nie rozumiem popatrz na swoje wymiary ... ile jest osob ktore waza wiecej ?co one maja zrobic ? zabic sie ? za to ze sa takie jakie sa? ...
zastanow sie ...
-
Anioł, ja już nie będę się wypowiadać...
-
ejj ludzie nie jestem psychopatka =)
na rekach nie mam nic ani nigdzie jestem zupelnie czysciutka!!! NIE TNE SIE!
SPOKOJNIE... spokojnie.
poza tym gdybym to robila to na pewno nie z powodu wygladu mam wazniejsze problemy niz grube nogi!!!
moja przyjaciolka jest bardzo trudna... to ona cpala pila palila ciela sie... byla satanistka. z moja niewielka pomoca w pol roku z tego wszystkiego wyszla... musialam zniesc bardzo duzo wiem ze mam rozrypana psychike..ale teraz dochodze do siebie.
nie krzyczcie na mnie nie jestem taka glupia zeby robic sobie krzywde... chyba.
ale nie zrobie - moja wiara na to nie pozwala...
za to czesto placze - moj sposob na wyladowanie sie to lzy...
ale teraz bedzie tylko lepiej. nie martwcie sie!!! =***