-
Witam Cię serdecznie w naszej Rodzince :lol: , bo jest tu tak cieplutko i przyjacielsko jak przy domowym ognisku. Wierzę, ze dasz radę i zawsze mozesz na nas liczyć. Ja po "n" razach prób zgubienia nadwyzek sadełka wreszcie tutaj znalazłam wsparcie jakiego mi zawsze brakowało. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie :lol: :lol: :lol:
-
pozdrawiam i miłego wieczorku :D :D
-
Mam nadzieję, że nam dzisiaj ładnie zameldujesz o stanie zdrowia chorego i
stanie dietki? ;)) :D
Odpowiedź będzie napewno/!/ pokrzepiająca.
Pozdrawiam
-
Dzisiaj stala sie rzecz straszna - spodnie, w których chciałam iść do pracy pekly mi na pupie :oops:
Dobrze ze maz zobaczyl co sie stalo i w ostatniej chwili cofnął mnie z powrotem 8) To chyba wyrazny znak ze musze mocno wziac sie za siebie? :wink:
Dieta jakos mi idzie, zreszta co to za dieta, jem to na co mam ochote tylko w mniejszych ilosciach i nie jem po 19-stej. Na szczescie na wadze widze ze ta strategia prowadzi mnie w dobrym kierunku choc niespodzianka, jaka przygotowaly mi dzis ukochane spodnie wskazuje ze pora wziac sie za cwiczenia. Czy przysiady i brzuszki beda wystarczajace? Przynajmniej na poczatek? Zima moze uda mi sie wrocic na silownie, kiedys chodzilam i wyniki byly calkiem sympatyczne :lol:
Z frontu domowego wiesci sa takie ze choroba malego chyba sie okopala i nie ma zamiaru latwo oddac pola :cry: Co prawda ucho juz go nie boli ale kaszle ciagle jakby mial za soba 10 lat palenia. Co ciekawe ataki kaszlu nasilaja sie na wzmianke o powrocie do przedszkola co chyba dobrze rokuje na przyszlosc? :lol:
Jezeli znacie jakies domowe sposoby na podniesienie odpornosci to prosze napiszcie!!!!
Dziekuje za wszystkie cieple slowa :-*
-
Witaj Fatsio!
Oj, to dobrze; idzie na dobre.
Spodnie powiadasz? hi,hi Ja też tak miałam, jeno nie aż! tak atrakcyjnie.
Niemniej nie włażę w w/w w dalszym ciągu.Waga poszła, ale miarowo chyba jeszcze nie.
I to jest właśnie moja chwila prawdy.Najwyżej trzeba zakupić rozmiar większy. :D
Pozdrawiam!
-
Witam w ten okropny dzien. Na poludniu pada tak okropnie, ze chyba gorzej byc nie moze. W pracy u meza ludzie sie zwalniali do domow bo boja sie ze rzeki przeleja sie przez waly i zaleja ich domy - do przelania wody brakuje tylko kilku centymetrow :cry: Na mojej ulicy robia remont i przerwali jakis kabel - od rana nie mamy pradu :cry: Maly ciagle w domu wiec marudzil ze nie moze obejrzec sobie bajeczki, z czytaniem i bawieniem sie tez problem bo swiatla nie ma i w domu ciemno i ponuro. Dochodzi jeszcze zimno bo jak nie ma pradu to nie dziala ogrzewanie.Wyrwalam sie wiec do pracy chociaz czuje ze wirus przeniosl sie z malego na mnie :cry:
A w niedziele mamy zaplanowane swieto - 4 urodziny synka :lol: Strasznie sie cieszy, pierwszy raz tak swiadomie przezywa taka uroczystosc, nie moge sie wiec wylozyc!!!
Wagowo jak widac - powoli w dol :lol: Nie zalezy mi na szybkim spadku bo zazwyczaj konczyl sie on jeszcze szybszym przybraniem kg. Jednak powaznie musze wziac sie za swiczenia, postaram sie od poniedzialku bo wydaje mi sie ze przy obecnej wadze powinnam miec mniejsze obwody. Po wczorajszym "wypadku" zostaly mi tylko jedne spodnie, bo wszystkie pozostale wloze ale boje sie ze wezma przyklad i tez pekna :oops: A nowych WIEKSZYCH nie kupie!!! Chetnie kupie sobie nowe spodnie - ale mniejsze :wink:
Tak wiec weekend szykuje mi sie trudny: znudzony 4-latek, ciagly deszcz, ciasne spodnie i impreza.........
Dam rade, dam rade, dam rade.......... :roll:
Do zobaczenia w poniedzialek,
trzymajcie sie cieplo!!!
-
Ze wstydem przyznam sie ze poleglam w ten weekend :oops: Za duzo wszystkiego co zabronione. Obejrzalam sie na filmie z urodzin malego i MASAKRA :cry: Niestety kiedys, kiedy mialam mniej lat przy obecnej wadze wygladalam lepiej niz teraz. Koniecznie musze cos z tym zrobic. Wczorajszy dzien co prawda tez byl stracony, z przyjaciolka dokonczylam nalewke miodowa (wlasnej roboty - nic tak nie rzogrzewa 8) ) ale od dzisiaj KONIEC! Jezeli nie wezme sie w garsc w piatek bede musiala przesunac suwaczek w zla strone :twisted:
-
Czesc fatsia :)
Cos mi sie zdaje,ze mamy duzo wspolnego.Mnie tez nie dawno trzasnely spodnie na pupie,tez nie moge sie powstrzymac od jedzenia w weekendy i tez nie lubie swojego obecnego widoku w telewizorze.
Wiec co powiesz na polaczenie sil i podopingowanie sie wzajemne??
Pozdrowka. :)
-
Ahoj Alibabko :lol:
Witam Cie na moim watku, jasne ze bedziemy sie trzymac razem!!! Chetnie bede Cie dopingowac a jezeli to wplynie na moja wage to bedzie po prostu SUPER :wink:
Dzisiaj rano zaspalam i nie mialam czasu na poranne cwiczenia. Czuje przez moja obwisla skore ze potrzebuje ruchu. Wymyslilam ze bede cwiczyc rano, w ciagu dnia nie mam ani czasu ani warunkow. W wakacje potrafilam wstac o 6 rano aby 30min pocwiczyc z Cindy Crawford. Niestety pogoda jest jak wszyscy widza i chec do wstawania brak :evil:
Tak wiec doping konieczny ;-)
Gdyby jeszcze ktos mial cudowny sposob na nie podjadanie wieczorem to chetnie go ozloce. Na razie staram sie zapchac owocami ale przeciez nie tedy droga!!!
pozdrawiam
-
Nie jest dobrze :cry: Jutro suwaczkowe wazenie i zapowiada sie przesuniecie suwaczka w te niewlasciwa strone :twisted: Strasznie mnie ten ostatni weekend rozlozyl, leze na deskach i kwicze. Dzisiaj budzik jak obiecal zadzwonil o 6, Cindy zachecajaco usmiechala sie z okladki a ja co zrobilam??? Obrocilam sie na drugi bok....... :twisted:
Prosze mnie kopnac, prosze mnie kopnac, prosze mnie KOPNAC!!!
Problem mam z rozlozeniem posilkow w trakcie dnia, wracam do domu kolo 17, gotuje obiad i jemy miedzy 18 a 19. W pracy nie jem praktycznie nic wiec po takiej przerwie rzucam sie na jedzenie jak glupia. No i efekty sa, niestety. W dodatku na stronie glownej ciagle rzuca mi sie w oczy artykuł ze po 40-stce chudnie sie wolniej. Prosze go zdjac :wink: