-
nowa próba
Witam
Jestem kolejny raz na forum. Byłam tu już kilka lat temu. Mam 46 lat i bardzo źle się czuję ze swoją sylwetką . Dzisiaj już mi się płakać zachciało - nie wchodzę w dotychczasowe ubrania, brzuch mi sterczy i czuję się ciągle zmęczona, jakbym miała 10 lat więcej. Muszę spróbować jeszcze raz.
-
Odp: nowa próba
Hej, nie mogę się połapać na foru, co chwilę mnie wyrzuca- człowiek się starzeje , to technika gubi.
Z moim gubieniem kilogramów na razie "tak sobie". Dzisiaj pójdę na kijki - jeśli nie będzie padało - przydałoby się więcej ruchu - bo i praca siedząca i transport samochodowy i drzemki po pracy.Trzeba zwalczyć lenistwo - a może jakieś rady?
-
Odp: nowa próba
Hej. Oczywiście kijki nie "wypaliły". Nie mogę się zebrać do działania. Postanowienie jest - ale nic poza tym. Chyba nie dam rady. Rzucam się na jedzenie zwłaszcza wieczorem- to jest silniejsze ode mnie. Jest u nas w klubie niedaleko aerobik dla pań w moim wieku - wybiorę się. Ale ćwiczenia mi nie pomogą jak nie ograniczę jedzenia .A wiosna coraz bliżej....No więc nie rezygnuję - jeszcze kolejny raz...
-
Odp: nowa próba
Ciągle jestem na starcie :( A tu już połowa lutego:(
-
Odp: nowa próba
Witam
Już kilka razy pisałam ,ale nie może mi się zatwierdzić odpowiedź .Co jest?
spróbuję zaznaczyć - mam dwa kilo mniej- niby nic , ale huraaaaaaa :)
Chodze na gimnastykę dwa razy w tygodniu( albo raz) no i czasami z kijkami :)Staram się też mniej jeść wieczorem:):):):
-
Odp: nowa próba
Witaj nemo,
Masz tylko 9 kg do zrzucenia, to niewiele. Ja się tak zapuściłam przez zimę, że mam 15. Dramat. Mam też, tak jak Ty, mało chęci do ćwiczeń, a raczej w ogóle ich brak. Próbuję biegać, ćwiczyć, ale to wszystko jest nieregularnie, tak z doskoku. W zeszły piątek byłam na basenie, popływałam trochę, zrobiłam 1 km żabką. Potem cały tydzień nic, a dziś zrobiłam Skalpel z Ewą Chodakowską. Tak to u mnie wygląda. W dodatku, jak widzę żarcie, to się trzęsę, a do każdej kawy pożeram coś słodkiego. Bez diety nie ruszę z miejsca.
Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
Ania
-
Odp: nowa próba
[QUOTE=nemo40;1648975]Witam
- mam dwa kilo mniej- niby nic , ale huraaaaaaa :)
QUOTE]
to wcale nie mało :). I co najważniejsze, jesteś na dobrej drodze :). waga rozpoczęła wędrówkę w dół....gratuluję
-
Odp: nowa próba
witam, ja mam 42 lata i walczę - 6 kg do zrzucenia, dramat!
-
Odp: nowa próba
Zaglądam z poczuciem winy - te dwa kilogramy, o których pisałam trochę mi się wahają w tę to w drugą stronę:(
-
Odp: nowa próba
Daj sobie czas. TO co Ci przybyło w dluzszy okres czasu nie spadnie Ci w kilka dni. W moim przypadku, przez pierwsze dwa tygodnie od rozpoczecia zmiany zywienia waga stala , DWA TYGODNIE ANI DRGNELA, dopiero potem mialam spadek 1kg na tydzien. Cierpliwosci i wytrwalosci. Obecnie moja waga to -18kg. Mozna :)
-
Odp: nowa próba
Już mam dosc tej natrętnej reklamy tego calego srizera. w zyciu go nie kupie
-
Odp: nowa próba
Chciałabym, żeby waga spadała mi tak szybko jak piszesz. Mam chyba za słabą motywację i na pewno za mało ruchu.Co rano obiecuję sobie że wyjdę " na kijki" a potem jak przychodzę z pracy , to jestem taka padnięta ,że nic mi się nie chce. No i z tym jedzeniem nie do końca jest tak jak powinno. Ale wciąż próbuję:)
-
Odp: nowa próba
Znowu jestem i spróbuję jeszcze raz. Może schudnę:):):)
-
Odp: nowa próba
Hello .Znowu jestem , ale nawet bez kilograma mniej. No cóż trzeba znowu spróbować .Najgorzej mam w pracy, koleżanki wciąż jedzą - nie mam silnej woli aby się nie złożyć na KFC albo burgera. Jak znowu się objem to mam doła więc na pocieszenie znowu jem i tak w kółko. Jestem na siebie wściekła a to jest dobry znak.
Może w końcu ambicja dojdzie do głosu i w końcu nie będę tylko gadać .Do przodu.
-
Odp: nowa próba
No i znowu tu zaglądam, chyba przelała się ta ostatnia kropelka i trzeba się znowu mobilizować .Ratunku...
Zapisałam się na gimnastykę ( Panie w moim wieku),,no i wczoraj ćwiczyłam troszkę .Ale to nie pomoże przy moim jedzeniu. Najgorzej w pracy, nie potrafię być stanowcza i odmawiać, gdy zamawiają KFC albo burgery , jemy co chwilę i jestem coraz cięższa, zamiast waga spadać to idzie w górę.
-
Odp: nowa próba
Piszę już chyba czwarty raz i co chwilę mnie wywala z forum. Można się zniechęcić . Chętnie tu zaglądałam ,teraz kurczę nie wiem o co chodzi:)
Chciałam poprawić suwaczek o kilogram i tez nie daje rady- ?????????
-
Odp: nowa próba
Dzisiaj przesunęłam suwaczek o 1 kg. Byle do przodu :):):)
-
Odp: nowa próba
Ja też po przerwie wracam i szykuję się do walki z kilogramami :)
-
Odp: nowa próba
Przesunęłam dzisiaj suwaczek o dwa kilogramy mniej. Super. Sama nie wiem jak to się stało , bo w święta jadłam więcej niż zwykle. Ale powoli małymi kroczkami idę do przodu. Nie stosuje żadnych rygorów- po prostu jem zdecydowanie mniej słodyczy ( ale jem trochę), nie piję słodzonych gazowanych napojów albo rzadko , no i staram się nie jeść kolacji albo bardzo mało . Przydałoby się więcej ruchu ale LEŃ mną zawładnął. :):):):) Jak dzisiaj przesunęłam suwaczek to od razu jest mi przyjemniej i zachęca mnie do dalszej walki :)
-
Odp: nowa próba
Troszkę "kilogramów" mi wróciło - więc znowu do dzieła :)Pofolgowałam sobie w maju - ale taka sytuacja rodzinna ,że trzeba było:)
-
Odp: nowa próba
Wiecie co dziewczyny ? Non stop próbowałam i w końcu "COŚ" daje efekty ;) Waga spada w dół i to w sumie bez większych wyrzeczeń. Kilka miesięcy temu wykonałam badanie genetyczne na GENOdiagDIETA - Dieta DNA - Badanie genetyczne - genodiagdieta.pl, na którego podstawie została mi opracowana indywidualna dieta. Dostałam dokładną rozpiskę co mój organizm potrzebuje by w zdrowy i szybki sposób chudnąć. Naprawdę jestem zadowolona :) Jest to inwestycja na całe życie, bo wiadomo że nasze DNA jest nie zmienne :)
-
Odp: nowa próba
Wróciły mi kilogramy! BUUUUUUU:(((((( Muszę się mobilizować, tyle starania poszło na marne:(:(:(
-
Odp: nowa próba
no i po urlopie jeszcze więcej kg... Od wczoraj ćwiczę - zobaczymy
-
Odp: nowa próba
No i jest rok 2018. Ja wciąż mam 68 kg . Próbuję kolejny raz : dwa razy w tygodniu aerobik, przynajmniej raz spacer z kijkami, no i oczywiście ograniczenie słodyczy i ograniczenia kolacji. No to do przodu - każdy kilogram mniej mile widziany
-
Odp: nowa próba
Widzę ,że jestem sama w tym wątku...
Dzisiaj się ważyłam i było 67,30kg - zawsze to coś, ale suwaczka jeszcze nie przesuwam.. W piątek byłam na aerobiku - delikatne są to ćwiczonka - dla pań w moim wieku. Wczoraj zrobiłam 6 km z kijkami. Byle mi tylko zapal nie zniknął. Do przodu... staramy się....:)
-
Odp: nowa próba
Widzę ,że jestem sama w tym wątku...
Dzisiaj się ważyłam i było 67,30kg - zawsze to coś, ale suwaczka jeszcze nie przesuwam.. W piątek byłam na aerobiku - delikatne są to ćwiczonka - dla pań w moim wieku. Wczoraj zrobiłam 6 km z kijkami. Byle mi tylko zapal nie zniknął. Do przodu... staramy się....:)
-
Odp: nowa próba
Hello:) Przesunęłam suwaczek na 66 kg:) Huraaaaaaa:)
-
Odp: nowa próba
hej hej :)
Gratulacje za przesunięcie suwaczka! :)
Też zauważyłam, że jakoś tu pusto na forum. Myślałam, że to kwestia świąt, ale widzę że mimo dużej liczby użytkowników zarejestrowanych, mało osób się wypowiada. Szkoda :(
Będę tu zaglądać i trzymać kciuki!
-
Odp: nowa próba
hej hej :)
Gratulacje za przesunięcie suwaczka! :)
Też zauważyłam, że jakoś tu pusto na forum. Myślałam, że to kwestia świąt, ale widzę że mimo dużej liczby użytkowników zarejestrowanych, mało osób się wypowiada. Szkoda :(
Będę tu zaglądać i trzymać kciuki!
-
Odp: nowa próba
hej, widzę że waga skacze Ci tak samo jak i mi kiedyś się wahała. Ponoć takie wahania wagi podczas odchudzania są normalne. Na urlopie po prostu nie można przeginać z jedzeniem i alkoholem. Dużo cennych porad można uzyskać w centrum dietetycznym online tam pracują profesjonalni dietetycy i mi doradzili właśnie jak sobie radzić na różnego typu wyjazdach (dużo podróżuję), co zrobić żeby uniknąć przybierania na wadze podczas wyjazdu, a także przekazali mi wiele innych zaleceń, które pomogły mi schudnąć. To jest bardzo dobra inicjatywa, a dostęp do tych konsultacji jest darmowy
-
Odp: nowa próba
hej i jak tam? co u Ciebie słychać? Jak idzie?
U mnie kiepsko dzisiaj, bo uległam pokusie i zjadłam wielki zestaw w mc donalds i szejka z kfc. Nie wiem jak sobie poradzić z tymi słabszymi momentami i chwilami zwątpienia. Chyba nigdy nie uda mi się zrobić tego skutecznie
-
Odp: nowa próba
hej i jak tam? co u Ciebie słychać? Jak idzie?
U mnie kiepsko dzisiaj, bo uległam pokusie i zjadłam wielki zestaw w mc donalds i szejka z kfc. Nie wiem jak sobie poradzić z tymi słabszymi momentami i chwilami zwątpienia. Chyba nigdy nie uda mi się zrobić tego skutecznie
-
Odp: nowa próba
Hello:)Dzisiaj zmieniłam sygnaturę na 62 kg - czyli zrzuciłam 6 kg. Czasem mi się ta waga waha, ale postanowiłam się nie zrażać. Jeszcze tylko 3 kg - mam nadzieję, że mi się uda.:):):)
-
Odp: nowa próba
[FONT=Century Gothic]Super :) wielkie brawa za wytrwałość :)grunt to trzymać się celu...wytrwałość zawsze przynosi ze sobą dobre rezultaty[/FONT]