Dokładnie, ja nie mam rodzeństwa, może to dobrze może i źle, ale nie mam co robić z tym słodkim, i potem zawsze wieczorami je sprzatam....no ale w końcu jestem słodką jedynaczką.
Wersja do druku
Dokładnie, ja nie mam rodzeństwa, może to dobrze może i źle, ale nie mam co robić z tym słodkim, i potem zawsze wieczorami je sprzatam....no ale w końcu jestem słodką jedynaczką.
a tak sie zarzekalam ze bede pisac codzienie :P ale zazwyczaj jak jestem wieczorem na kompie to tylko na chwile i potem spac.. hehe ale juz od jutra postaram sie normalnie pisac.. dzisiaj dzien byl ..hm... nieudany jesli patrzec na moje obietnice... bo zjadlam pucharek lodow i batonka..ale wlasciwie nie mam pretensji.. bylo strasznie dzisiaj goraca i lody na ochlodzenia.. pozatym czuje ze teraz moge to wszystko kontrolowac i ze juz moze przeszly te napady.. moze 8) moze jutro sie zwarze i zobaczymy czy moze cos mi ubylo.. znow dzisiaj i wczoraj nie cwiczylam ale zawsze tak jest ze jak rodzice sa w domu to wole z nimi spedzac czas niz cwiczyc i marnowac na to np. 2 godziny. Co do slodyczy to ja z moja mama mamy taki slodki problem :P moja mama oczywiscie jest chudsza odemnie..ale tak narzeka ze ma duzy brzuch itd..a co chwile je cos slodkiego 8) co tu duzo mowic tydzien temu tak samo robilam ;) hehe :P dzieki wszystkim ze wpadacie do mnie..postaram sie jutro zamiescic jakies fotki :) a tymczasem pozdrawiam systkich i jutro napisz znow szczegolowy plan... pa dziubki :roll:
jest dzien dziecka, niby juz dzieckiem nie jestem, ale postanowilam cos dzisiaj postanowic, zaczne wkacu pozadnie stosowac sie do diety, jakos powoli sobie ukladac zycie. Przez 5 dni bylo super a potem zawalilam a zaczelo sie od malego pucharka loda, a potem poszlo - odwyk to odwyk 8) jak sie raz zacznie to potem trudno przestac, takze od jutra reaktywacja - musi byc dobrze :!: :!: :!:
wtopy zdżają się każdemu, więc się nie przejmuj - weż się w garść i wracaj do dietki :)
dzien jak najbardziej udany ;] i juz nie zmarnuje tej diety itd.. mimo tego ze waga stoi w miejscu..cud ze nie przytylam :P hehe biore sie do roboty silnie itd... nio wiec pierw napisze co dzisiaj zjadlam
- sniadanie - tost z dzemem ( 100 kalori)
- drugie sniadanie - puding czekoladowy ( 120 kalori)
- objad - zupa ogorkowa ( ok. 200 kalori)
- podwieczorek - batonik musli + pol jabka ( ok. 170 kalori)
- kolacja - mala miseczka warzyw z kurczakiem ( kalori ? ktoz to wie :P)
- deserek przed spaniem :P 4 cukierki owocowe ( ok.90 kalori)
laczna suma.. hmm niech pomysle - jestem taka kiepska z matmy hehe - 420 +260 + objad =680 + objad \ hehe
Wypilam prawie dwa litry wody + zielona herbatke
A co do cwiczen to... hm
-rowerek - 1000 kalori spalonych
- 70 min areobiku - ok. 650
No i to na tyle na dzisiaj ide wkacu spac :P ale jak tyliko wstane wpadne na inne posty
ps. Moze ktos ma jakies linki zeby sciagnac jakies cwiczenia ? bo nikt mi w tym nie chce pomoc buu :cry:
za 10 dni moje 18 urodziny.. i postanowilam sobie zrobic maly prezent - zgubic kilka kg - przez te dni scisla dieta - waga jak narazie stoi w miejsu i nie wiem czemu nei chce schodzic w dol :P ponoc w pierwszej fazie chudnie sie najwiecej a ja ? hehe 8) w dniu urodzin zwarze sie i jak nie bedzie efektow bede musiala zmienic dieta - na bardziej rygorystyczna - trudno trzeba cierpiec przez male rzeszki 8) weiczorem napisz jak mi poszlo.... co zjadlam i co cwiczylam ;] pozdrawiam systkich