Znow jedzonko w knajpie i znow nie wiem jak to policzyc:(
Wersja do druku
Znow jedzonko w knajpie i znow nie wiem jak to policzyc:(
A co zjadlas? Moze sprobuj jakos tak mniej wiecej zsumowac wszystkie skladnikina oko? Ja tak zawsze robie.
Milego weekndu :)
w weekend bylo niekontrolowane obzarstwo, sery, biale pieczywo, alkohol i inne :( 2 dobre imprezy i piknik nad morzem:)
nie weszlam dzis na wszelki wypadek na wage -- ale dobre to wszystko bylo :)
Ale dzis powrot do dyscypliny!
Nie będzie więcej wpadek>>> mam nadzieję
Strasznie smutno dzis. Bliska mi osoba miala w PL wypadek samochodowy, walczy o zycie. Nie odzyskuje przytomnosci.
A przez telefon bliskich nie da sie nawet przytulic...
nadal nie jest lepiej. ze stresu jem. ale co tam.
yDoka jak bedziesz na forum to koniecznie skrobnij jakas notke:)
Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko w porzadku.
pozdrawiam goraco!
Jestem i troche lepiej juz zaczne chyba nowy watek bo troszke mnie przez stresy przybylo :(
Mnie tez przybylo, ale nie opuszcza mnie wiara ze damy z tym rade!!!
JA zmienilam tytul watku, tickerek, avatar i czuje jakby zaczela na nowo, sprobuj tez tak zrobic:)
Trzymam kciuki!
Nie dziwie Ci się...
Mi też odrazu by przybyło kilka kilo.
Oj, teraz tylko płacz ukoi Twój ból choć trochę...
Ale ta osoba pewnie jest silna, da radę. Będzie okey.
Napewno! Musi być...!
Pamiętasz mnie jeszcze? Wróciłam :wink: