-
nio moi rodzice to inna bajka:)dlugo by opowiadac:)poradze sobie z nimi,w koncu jestem dorosla juz i wiem co robie ...tym bardziej ze posiadam troszke wiedzy na temat odchudzania i takie tam :wink:
a dzis moje odchudzanie poszlo w las...moj chlopak zdal mature!! :D :D :D wiec poswietowalismy troszke i nie chce nawet liczyc ale ponad 1000 to raczej wyszlam hehe raczej na pewno i to sporo :? ale jutro tez jest dzien ...
trzymam kciuki za dalsze stracone kilogramy!!:)
sciskam:)
-
Jutro będzie na pewno duzo lepiej i już niedługo kolejne kilogramki polecą :) pozdrawiam
-
dziekuje Justyna za wsparcie:) takie slowa wiele mi daja i bardzo pomagaja...
widze ze Ty wazysz 51:)co ja bym dala zeby tyle teraz wazyc..ale nic moze i mi sie uda :D a Tobie gratuluje :)
a dzis bulka na sniadanie i poki co jest dobrze..potem kawka obiadek i wsio na dzis:) tia zeby to wyszlo mi tylko...
pozdrawiam wszystkich ktorzy tu zagladaja i walcza jak my:)
-
-
dzis slabo..caly dzien chodzi za mna batonik :roll: ale to tak ze ach i jadlam cokolwiek byle nie pojsc po batona..a i tak sie skonczy na nim bo cos sie ze mna dzieje dziwnego..dawno tak nie mialam.. :roll: pomiedzy tym jak chce schudnac a tym jak sie zachowuje jest taki rozdzwiek...zly dzien dzis :cry:
a jak u was?
-
Zycze Ci powodzenia...to dopiero początek a wlasnie na początku jest cholernie trudno...ja kiedy zaczynalam to po pierszych paru dniach mialam ochote rzucic sie na slodycze...Przetrwalam jednak i efekt jest :) Juz wlasciwie jestem prawie na mecie...Bedzie mnie teraz czekalo jeszcze trudniejsze zadanie! Wyjsc stopniowo z diety i wage utrzymać.
Pozdrawiam serdecznie i zycze wytrwalosci...wiem z autopsji ze jak sie chce to wszystko jest mozliwe, zdrowo, powolutku i mam nadzieje ze na trwałe :D
-
Na poczatku zawsze jest najtrudniej trzeba to przetrzymać
-
Illusion dziekuje za wsparcie,Tobie Justyna tez...
ja wiem ze na poczatku jest najgorzej...ale jak tylko dochodzi mi troche zmartwien to jem..jedzenie nie spelnia tej funkcji ktorej powinno w moim przypadku...kurcze moze by mi sie psycholog przydal?? :roll: :) a tak powaznie...to dzis juz sporo zjadlam..ale do wieczorka mam zamiar nic nie ruszac..tylko kawka i wsio..bede probowac bo co mi zostalo..
a Wam gratuluje Waszych sukcesow!i dbajcie o siebie zebyscie nie przytyly jak ja..no ale to byla inna bajka...
pozdrawiam cieplo
ps jakas maruda od wczoraj sie ze mnie zrobila :oops: czas wziac sie w garsc!
-
a jak dlugo zajelo Wam osiagniecie tej wagi ktora macie?czy wyeliminowalyscie slodycze w ogole? takie pytanka mi sie nasunely..
-
Wygoniłas już marudę z siebie?? :D jak tam motywacja i zapał do odchudzania :?: