Wielki powrót Justyni i nowe siły!!!
No cóż nie było mnie tu przez jakiś czas... dłuższy czas... bo no cóż chyba się troszkę... wstydziłam :oops: Ohhh nie myślałam, że to będzie takie ciężkie :cry: przyznać się do porażki. Z mojej poprzedniej dietki nici. Wiecie jeden wyjazd, potem drugi no i tak jakoś poszło :!: :!: :!: No i koniec końców ważę 71 kilosków. Ale ja się nie łamię :!: :!: :!:
Uciekłam sobie na inne forum, ale mnie tagotta znalazła i przyłapała... już pierwszego dnia hehehehe :twisted:
No więc powracam i tym razem na dużo dłużej, bo do końca roku. Potem też będę pisać, ale dietka planowana do końca roku :wink:
Wiem, że mi pomożecie i cieszę się bardzo, że odważyłam się i wróciłam na to forum. Tutaj czuję się jak w domku.
Buziaczki dziewczynki :!:
Ale mam kłopocik :roll: Bo jutro jadę z moim boyfriendem i jego rodzicami do Lichenia no i tam na jakieś jedzonko... hmmm będzie ciężko, tymbardziej, że dopiero zaczynam dietkę :!: Już widzę to całe smaczne jedzonko, złote góry jedzenia :!: :!:
Ale postaram się być rozważna- OBIECUJĘ :!:
To papatki :wink: :wink: