-
Moje boje czyli chudnę!
właściwie już w innym temacie obwieściłam światu, że zaczęłam dietę ale mam silna ekshibicjonistyczna potrzebę pogadania sobie o moim odchudzaniu.
:lol:
Więc od początku: wiek 34, wzrost 160 waga szokująca ale wcale nie wyglądam jak pączuszek. Może dlatego że przez kilka lat ćwiczyłam aerobik? A może jakaś grubokościta jestem? Jedyne co mnie stresuje to brzuchol i klata - pozostałości po ciąży...
Na początek bezboleśnie przeleciał mi tydzień diety 1000 kcal i jakoś nie czując głodu - bo przy synusiu nie mam czasu na myślenie o żarełku - schudłam 2 kg. Nie ćwiczę, bo nie mam już siły a mięsnie wyrabiam nosząc 8 kg Jasia i łażąc z wózkiem kilka godzin dziennie na spacerki :lol:
Za miesiąc 2 października wracam do pracy i postawiłam sobie cel minimum - musze wejść w oficjalne ciuchy sprzed ciąży. W spodnie wchodzę (hi hi co prawda brzuchol wylewa sie bokami :roll: ) ale w bluzki NIE! Karmienie piersią skończone, cycki małe a ja mam klate jak Arni! :twisted:
Na razie minimum wagowe to 5 gk a cel ostateczny kiedy czuję się naprawde dobrze we wlasnej skórze 9 kg
Wpadnę jutro i napiszę co zjadłam. Aha jem to co lubie, raczej zdrowo warzywno - nabiałowo, mięska pieczone i duszone, chlebek razowy i tyle!
http://straznik.dieta.pl/show.php/3w...g_74_72_65.png
-
No to trzymamy kciuki ;) Lepiej wcześniej niż później, ja za pozbywanie ciążowych kg wzięłam się teraz jak dziecko ma 2,5 roku :)
-
Ja jeszcze nie mogę nic powiedzieć o zrzucaniu pociążowego balastu, ale mimo to mocno trzymam kciuki i życzę powodzenia! :)
-
hehe pociazowy balast powiadacie :D :D mnie to nie grozi na razie :D hehe no mam nadzieje :D przynajmniej mi sie nie śpieszy najpierw to musze ogolniak skonczyc,zaczac go w ogole(ehh to juz za tydzien)
-
Ja tak jak NotNormalGirl też musze najpierw ten ogólniak zacząć i do ciąży to mi jeszcze daleko....::)
Ale mimo to trzymam kciuki za Letkę...bo sama niedawno dopingowałam swoją duzo starszą siostrę, która też zrzucała kilogramiki po ciąży...:)