i jak idzie Kulo??
Wersja do druku
i jak idzie Kulo??
hej dziewczyny :wink: oj, o odchudzaniu to ja nie mam czasu myslec teraz, dzisiaj caly dzien biegalam po sklepach (czyli cwiczenia jakies uprawiam wink: na mnie spadlo kupienie wszystkich prezentow, sprzatanie i pieczenie ciast no i musze pomoc sporo z gotowaniem takze na nude nie bede narzekac ehhhh
z jedzonkiem dzisiaj ok. tyle ze nie jadlam regularnie, i chyba za malo, ale wiadomo jak to jest przed swietami, prawie mnie w domu nie bylo
takze jak widzisz kiniucha teraz ida ale przygotowania swiateczne :wink: a jak u Ciebie? napisz cos o sobie :wink: a jak Tobie Sensique90 idzie? :wink: Inezzko 3mam kciuki za prace :wink: ja teraz zrobilam sobie przerwe z pisaniem pracy, wiem jakie to dobijajace jak sie pisze codziennie przez iles dni, ja to mam czasami wrazenie ze glupieje :wink: ale damy rade! a co do wrazenia na meskiej czesci komisji to zrobisz napewno! :wink: juz my po swietach sie tym zajmiemy! :D ja przez swieta chcialabym po prostu nie przytyc, nie mowie o schudnieciu bo to jest zupelnie nierealne, nie chce przytyc po prostu i toczyc sie jak ogromna kula :wink: wole siebie jako kuleczke :wink:
jutro odwiedze Was na waszych watkach, dzisiaj nie dam rady, padam
Dobranoc :*
hmm... wiec tak mam 15 latek... ostatnio dużo przytyłam, zaczęłam od tamtego poniedziłku ale przez caly weekend zajadłam smutki wię c zaczęłam od tego poniedziłaku ponownie... w sobotę wchodzę na wage i ciekawe co ona mi pokaże??
hej laseczki :D mialam nie zmieniac tickerka z waga przed swietami ale jednak zmienie :wink: pomyslalam ze to mnie jeszcze bardziej zmobilizuje, ze musze u3mc ta wage, zobaczymy jak bedzie
a co u Was slychac? u mnie prezenty juz zapakowane! :wink: zadowolona jestem bo kupilam mamie zestaw kremow Lirene, przeciwzmarszczkowe, zaplacilam troszke ale mam nadzieje ze bedzie zadowolona, dzisiaj sprzatanie i zaczynam gotowac a jak Wam idzie? :wink: wczoraj mama mojego chlopaka zaprosila mnie na 1wszy dzien swiat, o ludzie, nie wiem czy to dorby pomysl :? 3majcie sie cieplo i milego dnia
Nastpne wazenie po swietach, zobaczymy czy nie przytyje
dajcie znac co u Was :*
Inezzko jak Ci idzie? :wink: a Wam Sensique90, andziuno i kinuchna? :wink:
kinuchno, najwazniejsze to nie mowic sobie od poniedzialku, jak zjesz cos czegio nie mialas w planie albo cos nie wypali, nie przerywaj dietki i nie mow sobie od poniedzialku w takim razie, po prostu pocwicz wiecej albo mniej na to konto zjedz, i dalej dietkuj, nie przerywaj i nie odkladaj, bo to bledne kolo. ja mialam tak niezliczona ilosc razy :? 3mam za Ciebie kciuki, wierze ze Ci sie uda :wink: daj znac jak tam efekty po wejsciu na wage :wink: ale teraz seieta takze mysle ze najwazniejsze zeby po prostu nie przytyc, 3mam za Ciebie kciuki :wink:
kula2000 :arrow: wiemwiem już tak nie robie... i mam nadzieje, że tym razem nam sie uda... janse że dam znać co ważka mi pokaże a w swięta spróbuje sie ograniczac...ale nie wiem czy mi to wyjdzie :o :o :o
Hej Kula2000! Sorry, że dopiero teraz odpisuje na twoje pytanie, ale przez pare dni nie mialam neta. A co do Twojego pytanie to nie bylam glodna, mi poprostu wystarcza taka ilosc jedzenia. Moim najwiekszym problemem jest to, ze nie umiem traktowac slodyczy jakby nie istnialy! Gdyby nie one to z pewnoscia bez problemu bym schudla, zreszta z pewnie nie tylko ja.
Hej Kulcia :D
Postanowilam odwiedzic Cie na Twoim watku i zobaczyc jak sobie radzisz.
Widze ze jestes wytrwala dziewczyna w swoiich postanowieniach i dobrze mowisz co do ,,odkladania diety od poniedzialku" . W stu procentach sie z Toba zgadzam.
Kiedys tak robilam co tydzien! W pon zaczynalam intensywna dietke, we wtorek jeszcze jakos szlo, sroda tez, ale w czwartek nastepywalo male zalamanie i zajadanie.
W piatek wypad do pubu ze znajomymi a co za tym idzie dodatkowe kalorie z alkoholu i pozniej wypad na pizze. I tak sie mowi: eee , teraz moge jesc, tak na prawde zaczne od poniedzialku" Haha ! Smieszne to jest ale prawdziwe.
Teraz zaczelam w sumie od poniedzilaku diete ale troche jakos tak inaczej do tego wszystkiego podeszlam. Zmobilizowalam sie w 100, no moze 99procentach :)
W sumie powiem ze nie mysle o jedzeniu w ciagu dnia bo nie mam na to czasu.
Kiedys o jedzeniu myslalam non stop. Tylko to sie liczylo.
Szczegolnie po tej mojej ubieglorocznej rygorystycnej dietce (PATRZ MOJ PAMIETNIK) zaczelam wcinac żarcie jak jakas nakrecona. Codziennie Mcdonald, Pizza Hut i wypady po slodycze. Wracalam do domu z 2 siatkami pyysznosci. Siadalam przed TV i jadlam...
Jadlam i jadlam . A teraz ponosze tego konsekwencje. Teraz wiem ze sie nie poddam.
Dam rade !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam Cie, 3mam za Ciebie moooooooooocno kciuki i zapraszam na moj pamietnik .
Aha mam pytanko:co studiujesz ??
hej laseczki :wink: wybaczcie ze dopiero odpisuje ale zaganiana bylam, sprzatanie zakupy gotowanie, szalenstwo po prostu, zaluje ze nie ma wiecej czasu dla ducha, a nie tylko na takie sprawy aleee w swieta rodzinna atmosfera to wszystko zrekompensuje :wink:
co do cwiczen- nie cwicze wcale :? ale jesli mycie podlog, bieganie po schodach na pietro mozna tal troszke podciagnac pod cwiczenia to nie jest zle :wink: chociaz troszke zla jestem na siebie ze zaniedbalam abs :? ale to nic po swietach wszytsko nadrobimy
co do dietki i wagi- bardzo dobrze :wink: :wink: :wink: dobrze ze zmienilam jednak tickereck jakos mnie to zmotywowalo, nie objadam sie, tyle pysznosci w domu, ale jem po malo, no wczoraj zjadlam dwa pierogi, chialo sie wiecej ojj tym bardziej ze pyszne byly z grzybkami i kapusta :D ale przezwyciezylam, zjadlam 2 bo przeciez chodzilo o to zeby porozkoszowac sie tym boski smakiem :wink: czy zjadlabvym 2 czy 10 nic by nie zmienilo, nie chcialam sie nimi najesc, no zmieniloby jednak, po 10 czulabym sie strasznie :wink:
andziuhna napewno tym razem sie uda, wierze w to! :wink: zobaczysz ze damy rade
co do rygorystycznej diety rozumiem Cie rozumiem, sama na takiej bylam
oraganizm na takiej diecie jesy wtykonczonym bo wyplukuje sie wszystkie skladniki po3bne dla funckjonowania oraganizmu, dlatego nastroj zly, przemeczenie, uczucie zimna itd lepiej chudnadc powolutku i osiagnac wymarzony cel, niz schudnac blyskawicznie na diecie rygorystycznej a pozniej tak samo blyskawicznie przytyc.. nie ma byc bardziej frustrujacego niz swiadomosc ze zaprzepascilo sie to co zdobylo sie z takim trudem, mysl, ze znowu wrocilo sie do dawnej wagi i juz nie ma sie sil ani checi na ponowna walke..
lepiej dazmy do celu powolutku i juz cieszmy sie na stale nasza piekna figurka :wink: chociaz rozumiem bo mi tez sie tak chce szybkich efektow, czasami zla jestem ze tak powolutku ale tak 3ba damy rade :wink: a studiuje filologie polska z logopedią :wink:
Sensique90
z tego ci widze na tickerku to schudlas z 88 na 69??? to bylo teraz czy wczesniej? bo przeciez to strasznie duzo!!! i z tego co widac po wadze z slodyczami jakos dajesz rade, :wink: 3mam za Ciebie mocno kciuki,
co do ilosc jedzenia to jednak staraj sie zeby bylo te minimum 1000 kcal dziennie, za malo niedobrze jesc
a co do slodyczy to ja jakos sie oduczylam ich jesc, jakos juz nie po3buje, ( usmiejecie sie bo pisze prace o reklamach slodyczy :wink: :wink: :wink: :wink:
najbardziej mi doskwiera teskmota za slodkosciami gdy zblizaja sie kobiece dni, i wtedy pozwalam sobie na nie, ale z umiarem :wink: a i zawsze kupuje suszone sliwki. zeby miec zapas i zamiast byc sfrystrowana wcinac je i suszone jablka :wink: mi to pomaga, ale oczywiscie na slodkosci raz na czas tez 3ba sobie pozwolic :wink: 3mam za Ciebie mocnlo kciuki
kiniucha za Ciebie tez bardzo mocno 3mam kciuki :wink: co do wazenia to ja mysle ze najwazneijsze zebysmy nie przytyly- to bedzie wielki sukces! :wink: chociaz jak patrze jakie pysznosci robia u mnie w domu to sie tego obawiam :wink:
3mam za Ciebie kciuki i jestem pewna ze teraz sie uda,
w moim przypadku to najwazniejsze zeby nie stracic wiary i nie przestac, u mnie tak to dziala ze jem wiecej tyje np. 2 kilogramy a pozniej stwierdzam ze wszytsko na marne ze skoro przytylam to wiecej jedzenia juz mi nie zaszkodzi, jem wiecej przestaje cwiczyc a dalej wiecei co sie dzieje, i ja mam tak ze albo sie pilnuje bardzo albo juz na maxa wszytsko idzie na marne,wiem ze tp bez sensu ale ciagle pracuje nad tym i jest lepiej, jak przytyje kilogram nie wpadam w rozpacz wiecej cwicze i dalej jestem na dietce
ale nie moze zabraknac mi motywacji, nie zlamie sie tym razem :wink: i przez najblizsze dni jakos wykombinuje zeby nie wpasc w to bledne kolo a za Ciebie 3mam mocno kciuki :wink:
a cp u Ciebie Inezzko? pewnie zaganiana jestes w zwiazku z swietami odezwij sie jak juz bedziesz miala chwilke :wink:
a z okazji swiat chce wam pozyczyc wszystkiego co najlepsze, magicznych, niezapomnianych, rodzinnych swiat, super sylwestra, spelnienia marzen i czego tylko zapragniecie... :wink:
no wytrwalosci w realizacji naszych planow, ja wierze ze nam sie uda, i za rok o tej porze bedziemy mogly pochwalic sie sukcesami :wink: wazne abysmy 3maly sie razem
Buzka dziewczyny
Wesolych Swiat!
witaj kuleczko
nie tylko ty nie masz czasu wpaść na forum, ja korzystam z okazji, bo mój mąż zachorował, wróciliśmy szybciej od teściów i śpi :(
niezłe święta :roll:
o jedzeniu nie mówię, bo wczorejsze dwie wigilie dlugo czułam w żoładku :oops:
po świętach wpadnę na dłużej :D