-
kurcze Zaaara widzę że idziesz jakburza!! Tylko pogratulować!! Naprawdę nie weimjakty to robisz że tak szybko tracisz kilogramy. Ja zrzuciłą 5 kilo ale wciagu 2,5 misiaća, a ty w miesiąć ... no no... bardzo ładnie. Ja stosuję dietę 1000-1200 kcal ale myślę ze jak dołoże więcejruchu,to mozę szybciej mi to odchudzanie pójdize.
Naprawdę zamówiłąś sukienkę o rozmiar mniejszą?? Podziwaim za odwagę. Ja nie wiem czy bym sie zdecydowała na taki krok. Zawsze istnieje ryzyko (minimalne) ze nie uda sie schudną tyle ile się che. Mam jednak nadzieję żę wszystko się uloży po twojej mysli.
chyba dlatego ja zaczęłam sie odchudzac już teraz, żeby później nie mieć takichdylematów z rozmiarem sukni. Ślub dopiero za rok, więc mam dużo czasu żeby się doprowadzić do porządku.Pozdrawiam.
-
gryjta, dzieki :D Mi trudno jest powiedziec ile jem, poniewaz obiady jadam na stolowce w pracy. Wybieram to co jest najdietetyczniejsze, ale i tak nie jestem w stanie policzyc ile to ma kalorii. Zjadam najczesciej albo nieduzy kawalek mieska (gotowanego, z grilla, 1 golabka) z surowka, albo lososia (oczywiscie nie smazonego) z surowka, a jak nie ma nic dietetycznego to biore kuleczke kaszy gryczanej z surowka, albo talerz zupy. Ile to moze miec? Nie wiem, ale staram sie by bylo chudo, dietetycznie i nieduzo :D Do tego cwicze, srednio godzina dziennie, aerobik albo rowerek stacjonarny. I tak jakos idzie :D
Suknie naprawde zamowilam mniejsza. Widze ze dobrze idzie, wiec sie nie martwie ze nie dam rady. A gdybym wziela ta, ktora dzis jest dobra, to za 3 miesiace trzeba by bylo ja dramatycznie poszczuplac - a tego nawet nie daloby sie zrobic. Jak widzisz, nie mialam innego wyjscia, jak tylko zamowic mniejsza :D Kiedy Ty masz slub? Rok czasu to bardzo duzo. Spokojnie sobie schudniesz, ustabilizujesz wage i bedziesz biegac za sukienka bedac juz w docelowym rozmiarze :D
Caluski!
-
Właśnie tak patrzę na mojego weselnego tickerka,i wychodzi na to że od dziś zostało jeszcze dokładnie 1 ROK, 1 MIESIĄC I 1 TYDZIEŃ do mojego wesela :)
Z tego co piszesz to faktycznie nie trzymasz jakiejś tragicznie ostrej diety. Ja tez postanowiłam ćwiczyć codziennie godzinkę aerobiku, ale nie zawsze mi się udaje, bo nie starcza mi czasu, ale popracuję nad tym jeszcze.
Poxdrawaim cieplutko.
-
Witajcie :D
Dzis mam kryzys weselny :( Przygotowanie takiej uroczystosci wcale nie jest latwe. Kosztowalo mnie juz wiele nerwow i klotni z narzeczonym. Ostatnia miala miejsce dzis rano. Chwilami naprawde odechciewa mi sie tego wesela :( Najwyzej odwiesze suknie do szafy i bedzie czekala na lepsze czasy :wink:
Caluje!
-
witaj zaara,
jestem u ciebie po raz pierwszy, ale na pwno nie ostatni.oczywsice gratuluje z powodu slubu, jeszcze trozke do niego zostalo i na pewno dasz rade schudnac.
nie przejmuj sie klotnia, slubem powinnas sie cieszyc a nie stresowac, na pewno szybko sie pogodzicie bo pewnie poszlo o blachostke.
pozdrawiam :D
-
mysza, poszlo o liczbe gosci. Mamy mala sale, a rodzice mojego narzeczonego nie potrafia tego zrozumiec, ze jesli zaprosimy wiecej niz 60 osob, to wyjdzie puszka z sardynkami! A moj narzeczony chyba nie umie myslec samodzielnie, tylko tak jak jego rodzice. Ja nie jestem w stanie mu prostych rzeczy wytlumaczyc! I stad klotnia. Ja juz nie chce zadnego wesela :evil: Ale schudnac dalej chce i schudne!
-
Witajcie :D
Troche sie opuscilam w pisaniu, ale juz jestem i nadrabiam zaleglosci :D Klotnie przedslubne to paskudna sprawa, ale podobno wiele par tak ma. Juz sie pogodzilismy :D Z waga zle nie jest, rowne 69. Za dwa tygodnie mam wesele kuzynki. Kupilam sobie sukienke... w rozmiarze M hihih :D Do tego kupilam dwie inne, takie do pracy, jedna czarne w biale kropy, a druga w kola. Pierwsza 38 a druga 40 :D To nie moje rozmiary, to te sukienki maja pewnie zawyzona numeracje, ale i tak sie ciesze :D
Co u Was slychac???
Cmoki!
-
Hej
Nikt do mnie nie pisze, wiec chyba zamkne pamietnik :(
Znow mam ciut mniej na wadze - 68,6. Ciesze sie i cwicze dalej, 1-2h dziennie. Jem nadal okolo 1000kcal i jest dobrze. Za niecale 2 tygodnie wesele, juz sie nie moge doczekac! :D
Caluski!
-
Witam :D
No to widzę,że nie tylko ja się przedślubnie odchudzam :D Tylko mnie już zostało nie wiem ile czasu,ale malutko ponieważ moja suknia już w czerwcu ma być, więc teraz ostro dietkuję :D Ja z moim przyszłym na szczęśce jakoś się dogadujemy jeśli chodzi o przygotowania przedślubne, a właściwie wszystko daję radę przeforsować u niego - heh chociaż tyle :D I zawsze wychodzi na moje :D Zreszta u nas to już większość przygotowań poczyniona, więc juz teraz zostały mi w sumie ostatanie dni odchudzania :shock: Sama w to nie wierzę czasem :wink:
Pozdrawiam :D
-
agniesia2004, jak milo zobaczyc czyjas wiadomosc !!! :D
Gratuluje, to po pierwsze! :D Po drugie - masz moze zdjecie swojej sukni? Ja teraz moglabym w kolko rozmawiac tylko o tym :wink: Duzo Ci jeszcze pozostalo do zrzucenia? Mi sporo, ale mam jeszcze troche czasu, wiec mysle ze spokojnie dam rade. Schudlam juz ponad 6 kg, wiec idzie calkiem niezle. Co prawda do konca jeszcze duuuzo pozostalo, ale w tym tempie powinnam dac rade na czas.
Caluski!