-
lustro nie kłamie
Witam
Długo się zbierałam do podjęcia tej decyzji. Przeglądalam forum od jakiegoś czasu, widziałam wiele sukcesów w odchudzaniu. Więc dlaczego ja mam ciągle tyć?Też schudnę, a co :!:
Mam 23 lata, studiuję na jednej z śląskich uczelni. Nigdy nie byłam gruba. Jeszcze 2 lata temu nosiłam rozmiar 36 i spodnie 26, ale piękne czasy się skończyły. Rok temu już nosiłam 38, tłumaczyłam sobie to tym, że wkońcu nie można całe życie nosić 36. Miałam jakieś krągłości, mój chłopak mówił, że wyglądam lepiej, a ja z nim dalej jadłam. Kebabki, pizze, ciasta, batoniki, i tak sobie tyłam dalej. Dzisiaj z ledwością wciskam się w rozmiar 40:(Nie chcę już oszukiwać siebie, kupować ciągle nowych ciuchów, coraz większych :!: Nie utyję już ani grama :!:
Jaką dietę chcę stosować?
Przedewszystkim zamienić chrupiące bułeczki z masełkiem na ciemny chlebek i ograniczyć jego ilość. Zrezygnować z fast foodów. Zacząć jeść warzywa, których do tej pory nie jadłam :roll: Pożegnać się z coca colą, zacząć pić wodę w zamian.
Zacząć się ruszać, w sumie jeszcze niewiem w jakiej formie, planuję wyciągnąć rower stancjonarny, który wylądował w piwnicy przy remoncie, i może jeszcze jakieś brzuszki, bo brzuch to mam okropny.
Dla ścisłości mam 167cm i 64kg:(
-
kochana... podjelas dobra ecyzje dołaczajac do Nas:) postaraj sie zjadac 1200 kcal... duuuzo warzyw owocow...zero fast foodow...i slodyczy... wiesz wagowo ejstes w sam raz ale to Ty masz sie dobrze czuc we wlasnej skorze:) a jaki jest Twoj cel??
a co studiujesz?:)
no i ruch wskazany... wiesz moze nie od razu jakis mega wycisk..ale od malutkich porcji ...:) powodzenia Bigotko:) bede Cie odwiedzac:)
-
Bigotko najważniejsze o dojrzeć do takiej decyzji
Pierwszy krok wykonałaś :)
Nasze wsparcie masz :)
Teraz nie pozostaje Ci nic innego jak często tu wpadać i chudną, chudnąć, chudnąć :)
Powodzenia:)
no i podłączam się pod pytania zadanei przez Asq
-
Dziękuję za odwiedziny:)
Mój cel to ok 56-55kg:)
-
Masz prawie identyczny wzrost jak ja i taki sam cel końcowy. Będę Cię tu odwiedzać bigotko i kibicować Ci z całych sił.
-
eee odrobina żółtego sera jeszcze nikogo nie zabiła
A jak wiadomo co nas nie zabije to nas wzmocni ;)
Ale miło ze strony Babci że się tak starała
i pewnie nie sądziła że żółty ser to tyle kalorii
Jak się ktoś nie interesuje tabelami kaloryczności
to często mu się wydaje że coś jest zdrowe i nie wie że to bomba kaloryczna :)
Miłego dnia
-
Anneirving nie rozumiem o co chodzi z tym serem i babcią?
Dzisiaj się obudziłam po 9, kurcze myslałam, że środek nocy jest bo tak ciemno było, patrzę na zegarek a tu 9:10:)
Zjadłam kromkę chleba, nazywa się farmerski, nie jest typowo ciemny, ale też jasny, i ma w środku chyba pestki dyni?Masełku dzisiaj podziękowałam, do tego zjadłam 2 cieniutkie plasterki chyba polędwicy z indyka, łyżeczkę serka białego(od czegoś trzeba zacząć;) i 3/4 pomidorka. Na chlebie go zjadłam, heh ale tak bez niczego chyba bym nie dała rady :roll:
Więc śniadanie przetrwałam, zaraz idę do sklepu, kupię sobie jakieś jogurty, tym razem w wersji light, bo naturalnego nie potrafię zjeść, wogóle u mnie ciężko z nabiałem, bo nie jadłam nic przez 15 lat bo niby miałam skazę białkową, a teraz próbuję jeść od nowa.
Ale na obiad mój tata ugotował żurek śląski z kiąłbasą i ziemniaczkami, a to pewnie mnóstwo kalorii?
I proszę podsuńcie mi jakiś pomysł na kolację, znów chlebek?czy coś innego?
-
witaj :) tez mam 23 lata i tez sobie tłumaczyłam ze nie można nosić cale życie 36 :) ale jednak najlepiej sie w nim czuje :) i jak mogę nosić 36 to nawet swoje Ciałko lubię i czuję się jak u siebie :) inna spawa ze mam jedyni 155cl i 40 to byłaby już duża przesada przy moim wzroście :/ niestety jestem łakomczuchem i w dodatku stres zajadam więc to 36 to ciągła walka :/ będę trzymała za Ciebie kciuki :) odwiedzaj mnie trochę...
no na kolację możesz zjeść pieczywo chrupkie i nie przesadzaj z redukcją kalorii bo jojo gwarantowane... niestety wiem co mówię :/
-
Bigotka
sorrki tekst o Babci miał być na innym wątku :oops:
zastanawiałam się właśnie gdzie go wcięło
a tu po prostu mi sie źle wpisało
przepraszam
-
Witam:)
Parę dni mnie nie było, ale diety nie rzuciłam, wręcz odwrotnie, byłam zmuszona do scisłej diety. Miałam grypę żołądkową :roll: i parę dni żyłam na sucharkach. Okropność. Waga dzisiaj pokazała 59kg, mam nadzieję, że te kilogramy mi nie wrócą. :roll: