moze kopenhaska? co wy na to?
:D no mam nadzieje ze walczycie ze mną :) w grupie siła :) ... Ja zaczalam dzis w miare ok ... zjadlam 800 kalorii i chyba na dzis juz starczy (no chyba ze jakis kefir ale to przy ostrych domaganiach sie brzuszka:D) Najgorszym grzechem z jadłospisu byly kopytka :oops: o zgrozo! ale w pore sie opamietalam i zjadlam bardzo malo (momo ze bardzo je lubie :? ). Postanowilam od jutra zaczac diete kopenhaska czy ktos moze mi powiedziec czy naprawde jest skuteczna i jak sie czul po niej:) aaa i jeszcze jedno bo zapomnialam zaznaczyc ze jestem wegetarianka... i niebardzo pasuje mi ten "1 duży befsztyk" czy moge go czyms zastąpic??? lub wyeliminowac??? Prosze o pomoc :)