-
Anusia stazystka siedzi przy innymi biurku bo mamy 2 osoby na zwolnieniu w tym tyg.
I dlatego ta swoboda, ale jak będzie siedziała za mną to nie ma mowy o forumkowaniu.. :(
co do apetytu to wrócił na slodkie ale juz nie chce mi się go tak jak wczesniej.. za to pieczywka mi sie chce. Rano zjadlam bułeczkę sojową, a w pracy kupiłam sobie do sałatki jeszcze jedną choć obiecałam sobie nie jesc więcej pieczywa niz 1 bułkę lub kromkę dziennie.. ale to było silniejsze. Kusiły też rogaliki, ale im sie oparłam :D
naprawde współczuję Ci tego stanu.. z całych sił zyczę Ci dobrego samopoczucia..
-
To teraz juz rozumiem dlaczego możesz swobodnie pisać :-)
Anusia ja chyba zaraz pójdę zjeść jakiś obiadek ale nie wiem co mama przyszykowała i nie wiem czy mnie nie odrzuci na kilometr :-) Wczoraj zjadłam pomidorówkę więc jeśli jeszcze jest to chyba w porządku. Nie mdli mnie na jej myśl. Aniu ja myślę cały czas o twojej wizycie u ginka ...prawie tak jakbym to ja miała iść he he he. Idziesz z W.?
-
Aniu ja też tak przezywałam Twoją wizytę pamiętasz? i za tydzień znów będę przeżywała hehe :D
nie, idę dziś sama. A po oczywiście dam Ci znać co i jak.. :)
Biedna jesteś z tym mdłościami.. smacznego obiadku mimo wszystko i niech CIe nie odrzuca.. trzymaj sie Aneczko :)
buziaczki
-
Aneczko tak pamiętam jak przeżywałaś moją wizytę ...Ja dziś czuję to samo he he he.
Obiadek zjadłam i smakował mi: zupka pomidorowa, 1 ziemniak, mały kawałek kurczaka i surówka. Jak jadłam to czułam się super. Smakowało. Ale jak tylko zjadłam to pierwsze co to mi się odbiło. I to nie raz nie dwa (zresztą po wszystkim teraz tak mam nawet po wodzie :-))... No i teraz już czuję, że coś mi się wraca. Delikatnie narazie. Kurcze. Ja chcę poczuć się normalnie :-) Ratunku Anuś :-)
Mam nadzieję, że dzeiwczyny nie mają dość moich wynurzeń i tego ciążowego jojdania :-(
-
Anusia obiadek pychota :D
szkoda ze Ci się po nim odbija i niedobrze CI.. to niesprawiedliwe :roll: :wink:
tak bym Ci chciała ulżyć..
Anusia trzymaj się!
-
Anusia kochana jesteś...Wiem, że chciałabyś mi ulżyć... Może minie ...Aniu liczę na to...:-) To znaczy minie napewno tylko kiedy :-) Anusia trzymam kciuki za wizytę u ginka. 17.20 myślami jestem z Tobą :-)
-
No proszę, niech mnie jasne gwint.... zostawić Was na chwilę na forum, człowiek wraca a tu same ciąże!!!!!!!!!!!! :):):)
ANIU GRATULUJĘ to fantastyczna nowina!!!!!!!!!!!! Jej ale się cieszę :), już piszczałam u Anikas, a teraz sie dowiaduję, że Ty też :):) masakra ale fajnie łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :D!!!!
KOCHANIE SUUUUUUUUUUUUUUUUUUUPER STRAAAASZNIE SIĘ CIESZĘ!!!!!!!!
-
Hej Aneczko :D
kochana jak tam samopoczucie w dniu dzisiejszym? mam nadzieję ze lepiej..
u mnie ok.. bardzo Ci zyczę zebyś dobrze się czuła..
Anusia z wizytą już wiesz jak było u mnie :) pozdrawiam Cię goraco z deszczowego zimnego niestety Pomorza :) u Was ponoć słonecznie?? :) mnie juz ta pogoda dobija.. 2 ostatnie dni snieg, dziś leje jak z kranu - ledwo doszłam do pracy.. masakra :twisted: podeślij troszkę słonka :wink:
buziaczki
-
-
Witajcie,
U mnie cią dalszy gorszego samopoczucia. Rano otwierając lodówkę myślałam, że zwymiotuję. Mdłości ciąg dalszy. Dobija mnie to. Z jednej strony cię mdli a z drugiej czujesz głód. I rozstąp się ziemio nie wiadomo co zjeść.
Mam też straszne pragnienie. Ogromne. A usta suche bo co sobie zrobię do picia do mi niedobrze. Dziś nawet na herbatę nie mogę patrzyć. Teraz popijam wodę z cytryną ale czuję, że i od tego będzie mnie zaraz mdlić.
Generalnie czuję się średnio. Może jestem okropna ale nie cieszy mnie ta ciąża :-( Do takiego wniosku dziś doszłam. :-( Chcę poczuc się dobrze, normalnie.
Aneczko tak u nas lato. Ciepło bardzo. Słoneczko świeci. Szkoda, że u Was pada. Choć mnie ta pogoda nie wzrusza bo czuję się jak się czuję:-(
Marti a widzisz...Musisz mnie częściej odwiedzać dziewczyno bo cię omijają ważne rzeczy :-)
Doris dzięki za odwiedziny.