... Bacio - wierze w to.... :D
Pozdrowionka
Wersja do druku
... Bacio - wierze w to.... :D
Pozdrowionka
Raz w tygodniu nic się nie je ,tzw.oczyszczanie organizmu
tylko woda ,herbatki jeśli dasz rade ,jeśli nie będzie bardzo ssało w żołądku niekturzy piją maślanki ,kefiry wszystko płynne .Fajnie się czujesz na drugi dzien ,waga po takim dniu przeważnie spada a jeszcze jedno najważniejsze żeby na drugi dzień nie rzucić się na lodówke .My na XXl``pokonam stres i złe nawyki ``stosujemy go w poniedziałki .Jeśli chcesz sprubować to życzę powodzonka .
Chyba namieszałam .... Przepraszam
O wodniku więcej jest w , Pamiętniki ,temat "314 "
Po jakimś czasie organizm musi się przestawić na nowy metabolizm. No i niestety broni się przed utratą zapasów energetycznych, czyli naszego tłuszczyku. Taki etap trwa zazwyczaj dwa tygodnie. Ale potem waga spada. Najważniejsze to się nie poddawać i nie popadać w obsesję.
Zawsze można też zwiększyć wydatek energetyczny, czyli np. godzinka w umiarkowanym tempie na rowerku.
Trzymam kciuki!
Ja za to mam problem - waga niby spada, ale cm nie ubywa... Tak bym chciała mieć chociaż o dwa rozmiary mniej...
Moja waga też się CÓŚ właśnie zbiesiła 8)
Hello!
Czekałam całe 6 dni... waga ruszyła w dół!!!
Hurra!!! :D
Jednak zastosuję tego wodnika w poniedziałek :)
Pozdrawiam :wink:
...sorki, 8 dni...
Doskonale wiem o czym mówicie. W takich razach zawsze przychodzi mi do głowy myśl: "Ciekawe czemu waga w drugą stronę działa natychmiast? :) :)
Cierpliwości, nie ma cudów, zacznie spadać
Moje kochane puchatki :D
Od 11 lipca waga "deczko" ruszyła bo z 90 na 87,40 to jest 20 dni. Powiem Wam, że dwa razy w dygodniu stosuję dzień wodnika, nie jest on teraz taki zły, na początku było ciężko. Można się jednak przyzwyczaić. Co najwazniejsze staram się na drugi dzień nie rzucać jednak na lodówkę :oops: Naprawdę polecam. Najwazniejsze, żeby się nie załamywać i jeżeli waga się nie rusza odpuścić parę dni ważenia co by się nie stresować :)
Piszcie czy wasza waga rusza, czy nie i jak sobie z tym radzicie.
Pozdrowionka i duuuzo silnej woli.
stoi :( od 4 dni, a co gorsza to się wacha między 83,5 a 85 :( :( nie wiem od czego to zalezy bo stosuję diete :( grunt to sie nie poddawać, trzymajcie kciuki!!!