-
Hej !
nie moge zrobić tego licznika wagi czytałam w różnych postach instrukcje ale nie idzie mi wcale .
Spróbuję jutro, może będzie mniej na liczniku.
Moja nowa dieta ma polegać na tym ,że ma przede wszystkim mnie nie drażnić .
żeby po zastanowieniu się czy dam radę tak czyli na tej diecie funkcjonować cały czas odpowiedziała bez wahania TAK .
Przed nami weekend więc więcej czasu na wszystko w związku z czym zabieram się do roboty dietkowej i ruchowej .
Z rowerka zrzucam kota hehehe i wchodze sama na niego, to po pierwsze .
Jazda koło godzinki , nie za szybka ale odpowiednio długa.
No i wymiana zawartości lodówki, przede wszystkim warzywa, które z resztą lubię i to musi być zawsze!
Jest lato więc mamy warzyw do wyboru do koloru i to je piękne!!!!!!!!!!!!!!
no i jedzenie wieczorową porą - lubię to tak jak każda z was pewnikiem , i z tym coś trzeba zrobić.
Ale myślę że zamiast chlebka bułi i innych bimb kalorycznych zapodam sobie w razie głodu, który się pojawi na 100% sałatę ,bo ją lubię .
Albo fasolkę szparagową.
WPROWADZIC LICZENIE KALORII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Jestem dobrej myśli .
W poniedziałek PRAGNĘ NIE ZOBACZYĆ CYFRY 1 NA WYŚWIETLACZU WAGI.
kARLA
Trochę to wszystko napisane bez ładu i składu ale dobrze mi robi jak sobie tak popiszę
-
Hi Karla, zatem mocno trzymam kciukasy za dwucyfrówkę. :P :P :P
-
witaj Karla!
Ze mnie kiepski informatyk ale moze sie uda doradzić
1. wchodzimy na strone strażnika http://straznik.dieta.pl/index.php
2.wypełniasz: ważylam , ważę, chcę ważyć, i dajesz dalej :shock:
super nam idzie :D :D :D
3.teraz wybierasz tło :lol: jak z tej strony nic nie pasuje to idziesz na nastepna przez "następne", a jak już jakiś pasuje to klikasz na niego i klikasz dalej
tło gotowe, uff :shock:
4. teraz wybierasz wskaźnik na tej samej zasadzie co tło, wskaźniki sa na kilku stronach po ktorych poruszasz sie przez "następne" lub "wstecz", jak już się zdecydowałaś to klikasz stwórz tracker
5. w ramce pojawia się adres, kopiujesz go zaznaczając i np. wciskając dwa klawisze razem ctrl i c
adres został zapisany w schowku
6. zamykasz wszystko i wychodzisz z www.dieta.pl
7. otwierasz ponownie www.dieta.pl, logujesz się
8. u góry ekranu masz 3 ikonki: szukaj, profil i nie masz nowych wiadomości
9. wchodzisz w "profil", dalej w "edycja profilu towarzyskego"i i dalej wyświetli się sygnatura na twoim forum
10. tutaj w klej(rownocześnie dwa klawisze ctrl i v) to co zapisalas w schowku
11. zjedź na dół strony i kliknij zapisz i gotowe
12. sekret tajemny: jak będziesz zapisywac wagę po przecinku to nie chce sie zapisać więc teraz jak jesteś w sygnaturze na forum możesz sobie swobodnie zmieniac zapisy i dokladac niemożliwe wcześniej miejsca po przecinku
13. tutaj tez wypisujesz swoje ulubione hasła np. uwielbiam Doris za jej szczegółowy opis, ktory bedzie sie zawsze wyświetlal przy Twoich postach.
14. Powodzenia :D :D , nie ma możliwości żeby sie nie udalo :D :D , z Doris zawsze osiągniesz sukces :D :D
-
Witam !
strażnik nie chce działać to weszłam na ten drugi ticker i chyba się zainstalował zaraz sprawdzę , bo już raz się pojawił
-
Bingo jest udało się metodą prób sama nie wiem jak , ale suwak jest i to mnie cieszy , moja dieta mż czyli właściwie dieta bez diety , daje jakieś rezultaty , dziś waga pokazała 100,5 czyli cosik drgnęło !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Może w poniedziałek faktycznie nie zobaczę 1 na wzkaźniku wagi, hmmm, zobaczymy w poniedziałek.
Skoro nastawiamy się pozytywnie to napiszę co mnie uradowało w moim malutkim sukcesie ( może nie aż takim malutkim, bo zrobiłam pierwszy mały co prawda krok we właściwym kierunku)
1. w końcu nie mam takich opuchniętych kostek
2. mój wielki brzuch jest minimalnie mniej wielki lepiej mi się dopinają spodnie.
3. cieszę się ,że się przemogłam , bo widze ,że jednak da się coś zrobić
Jest trudno po nieudanych próbach , nie nastawiam się do diety ortodoksyjnie, bo to nie ma sensu, SENS jest w tym ,że robię coś co mnie cieszy i czuję się dobrze .
Lepiej niż po pizzy i czipsach objedzona i ciężka .
Z nadzieją patrzę na następny dzień , na moje ciszki w które nie wchodzę dzisiaj - bo wiem że przyjdzie dzień kiedy będę mogła się normalnie ubrać i nie dyszeć po małym wysiłku.
Karla
-
gratuluję!!!
suwak jest - super :!:
za moment będzie 99 :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :shock: :shock: :shock:
też juz bym chciała tak, ale nie mam czarodziejskiej różdżki.
Pozostała za to dieta i ćwiczonka :P 8) :P 8) :P 8) :P 8) :P 8) :P 8) 8 .
-
Przeczytałam dzisiaj cały swój wątek i teraz odwiedzam swoich GOŚCI.
Tak sobie myślę, jakie to wszystko trudne.
Odnaleźć motywację.
Pokonać samego siebie,
swoje przyzwyczajenia
i przekonania
że
żarcie jest nie do opanowania.
CO MUSIAŁO BY SIĘ STAĆ aby zamienić to przekonanie na inne np. takie?
JEM W WYZNACZONYCH PORACH I TO CO DLA MNIE DOBRE i KORZYSTNE
-
Brawo Karla, piękny post!!!!!! Bardzo mi się podoba! Z takim podejściem wróżę Ci wywalczenie sukcesu! Życzę utrzymania formy i powitania dwucyfrowego nowego tygodnia, już od poniedziałku :D
-
PRZYZWYCZAJENIE DRUGĄ NATURĄ
Jest takowe przysłowie , idąc za tym dalej najłatwiej jest robić wszystko tak jak się do tego przez lata przyzwyczailiśmy, bo to jest łatwe przyjemne i NIE ZAPRZĄTA NASZEJ UWAGI !!!!!!!!!!!!
Próba zmiany czegokolwiek jest okrutnie trudna bo zaprząta naszą uwagę, musimy nad tym myśleć i czuć się w pewnym stopniu niewolnikami czegoś co nam nie pasuje bo dziwnie się z tym czujemy, nasz apsychika się przed tym buntuje.
DLACZEGO NIE MOGĘ ROBIĆ "TEGO " TAK JAK DO TEJ PORY.Przecież było mi dobrze ,życie się toczyło jakoś tam i było ok, a teraz muszę myśleć , co zjeść , kiedy zjeśc itd.
Tak właściwie jest ze wszystkim , co nowe, ze wszystkim co chcemy zmienić narzucając coś sobie.
I jak chcę narzucić sobie zmianę stylu odżywiania się, co pociąga za sobą szereg innych rzeczy, jest to diabelnie trudne.
Bo człowiek na świecie nie żyje sam i zmiana siebie pociąga również zmainę otoczenia.
Jak zmienić to nie wiem jeszcze do końca, ale na pewno nie wszystko od razu,
Zmieniać poszczególne przyzwyczajenia.
Bo za zrobienie czegoś trudnego oprócz radości z wykonania danej czynności oczekujemy nagrody - tu schudnięcia a tu niestety na tę nagrodę musimy czekać czasem bardzo długo.
Do tej pory (przed dietą) nagradzaliśmy się jedzeniem a teraz czym?????
(następnę przyzwyczajenie)
Trzeba dać sobie odpowiedź czym można nagrodzić siebie zamiast jedzenia i od jakich przezwyczajeń żywieniowych zrezygnować.
Karla
-
Witam :)
To nagradzanie to faktycznie ma dość spore znaczenie. W sumie widok coraz mniejszej liczby kilogramów na wadze jest nagrodą, ale przecież może się zdążyć tak, że po tygodniu przestrzegania diety waga nie drgnie. Niby powodu do świętowania nie ma, ale tylko pozornie. Przecież to kolejny tydzień zwycięstwa nad własnymi słabościami i dlaczego by tego też nie uczcić :?: ;).
Ja jeszcze nie wpadłam na pomysł, w jaki sposób powinnam nagradzać swoje małe sukcesy ;). Muszę nad tym pomyśleć :).
pozdrawiam poniedziałkowo