-
Dieta zachowana, nawet nie jestem głodna, może to ten Indeks Glikemiczny.
zrozumieć siebie to również odpowiedzieć na pytanie:
DLACZEGO TYLE JEM???
indeks glikemiczny jest ważny, ale to nie wszystko zobacz ładunek glikemiczny:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ładunek_glikemiczny
indeks glikemiczny tabela:
http://dietamm.com/index.php?p=ig
szczegółowo, ale w j.ang.:
http://www.mendosa.com/gilists.htm
to przekopiowane moje przemyślenia:
Cytat:
do konca zycia jestesmy skazani na diety i cwiczenia, niestety to prawda i nalezy ja sobie solidnie przyswoic
ja tu jestem najgrubsza, więc narozrabialam najwięcej
ale ważne jest jak myslimy i jak sie do diety nastawiamy
Cytat:
do konca zycia jestesmy skazani
żadne skazywanie, to ma być wolny wybór i radość że świadomie wybieram to co dla mnie jest fantastyczne.
zmieniamy przekonanie, od dziś:
wybrałam wspaniały styl życia, przemyślany, dobry dla mnie i takie zachowania doprowadzą mnie do celu:
ZGRABNA SYLWETKA
DOBRE ZDROWIE
SPRAWNOŚĆ DO KOŃCA ŻYCIA
Cytat:
niestety to prawda
jakie niestety? stety, stety,
będę zgrabna,
bedę szczupła,
będe lekka,
będę zwinna,
będę powabna,
będe miała fajne ciuchy....
no i czym tu sie martwić
-
są w wątku" Mam juz dosyć tego ciężaru, chcę być lekka i zgrabna" na str 21
wczoraj mi" balon pękł" i zaskoczyłam. Gdzieś o tym napisałam to Ci przekopiuje. Te mądrości sa do wykorzystania, bierz wszystkie i zaskakuj na zdrowe, przemyślane jedzenie. Powodzenia!!! ja je w większości zebrałam na forum czytając innych przemyślenia i zwierzenia. Teraz zapisuje i czytam na głos, bo wiem że to pomaga. Chociaż na początku patrzyłam na coaching bardzo sceptycznie, a teraz jak zaczęły sie dosłownie dziać "cuda "jak to wprowadzam. To co było niemozliwe stało sie proste i realne.
Cały rok studiowałam coaching na Wyższej Szkole Europejskiej w Krakowie.
Co ja tam przeszłam???Wszystko wywracało sie we mnie, ale szukałam zawzięcie rozwiązania co z tym obżarstwem
Jestem dzisiaj 1 dzien na kopenhaskiej i jest super.
Zobaczymy jak głód przyciśnie?
Czuję, że dam radę
zrobiłam wielką imprezę szkolną na cały tydzień, choć wcześniej miałam przekonanie, że coś takiego nie jestem w stanie zrobic nigdy. no i udało się, a za tym poleciały inne fajne rzeczy. Wszyscy mnie chcą :shock: :shock: :shock: nawet grubą, tłustą, obrzydliwą. Takie miałam o sobie mniemanie i nienawidziłam siebie za ten tłuszcz.
W lutym ważyłam juz 112 i znowu przybyłam, ale to juzz ostatni raz!!!
ale się rozpisałam i głowę zawracam
to też moje przekonanie, że zawracam ludziom głowę i juz nad tym pracuję
-
Dzięki Doris. Przeczytam, ale juz dzis nie dam rady bo nocka...
Dzis kalorii 1620 a glodna jestem, ze ho! Najgorzej wieczorem.
Zjadlam: kcal tł
kawa z mlekiem 100 0,5
razowiec 66 0,4
deska 40 1
2 plast indyka 29,2 0,2
pomidor 5 0
ogorek 10 0
piers indycza 268,5 5,9
cukinia smaz 120 5
maslanka trusk mragowska 300ml 216 4,5
surowska ztuncz jw. 1/2 174 14
makrela 100g 221 15,5
3 brzoskwinie 150 1
jogurt zott szt 2 228 12
1627,7 60
-
caprica...a może wstąpisz z powrtotem do klubu XXL...w koncu jestes zalozycielka, a tam ostatnio tak smutno...
trzymam kciuki za odchudzanie!
-
Dzis kiepsko. Nie bęę liczyła kalorii. Skusiło mnie i nie wiem czy sie oprę pokusie dziś jeszcze. Może za mało piję? Jutro spróbuję więcej wody.
Dlaczego w Clubie smutno? Możliwe, że do Was dołączę. Chyba się sporo zmieniło.
-
wiesz...jest 5 osob na krzyz...nic prawie nie piszemy na watku a kiedys tetnilo tam zycie...wracaj do nas! w kupie siła :P
-
Zajrzę do Clubu_XXL.
Wczoraj wieczorem byłam głodna. Jadłam, jadłam... Do tego trochę złości i klapa.
Jak przetrwać wieczór by nie jeść po 19??
Nie potrafię. Nawet jeśli zjem porzadny posiłek to nie wytrzymuję i się załamuję. Zmienia się moje myślenie i...klapa.
POMOCY!
-
ja nie jesm po 18 juz nic. tylko ja mam ostatnio duzo samozaparcia...
chodzę pozniej i pije wode, herbatki itd. a przede wszystkim zajmuję się czyms, zeby nie myslec o glodzie i o jedzeniu...zreszta w lodowce niewiele rzeczy kalorycznych, bo ja sie odchudzam mama na DC i tylko moj brat cos tam wszamie dobrego ( a chudy skubaniec jest)...gorzej bedzie jak ojciec wroci...trudniej bedzie, te wszystkie obiady bedzie jadł...slodycze...bleee...
-
Witaj, jestem tu pierwszy raz i od razu z pytaniem.
Zauważyłam w Twoim jadłospisie cukinię smażoną, podaj mi proszę jej kaloryczność. to od pewnego czasu ulubiona kolacja mojego ślubnego, a ja przy nim to podjadam i nie mam pojęcia jak to policzyć.
Z góry dziękuję.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.
W ramach przetrwania wieczoru - Ja postanowiłam w chwilach wieczornej słabości wychodzić z domu na spacer, basen, obojętnie co, aby być daleko od lodówki. Tylko że... łatwo powiedzieć , trudniej wykonać, zwłaszcza kiedy moje małe szczęścia jeszcze nie śpią....
-
Jak chce mi się wieczorem jeść to żadne zajęcia zastępcze nie pomogą. To nie o to chodzi. Chęć jest tak duża, że nic nie zagłuszy.
Kaloryczność cukini liczę tak:
cukinia 18 plus ilość dodanego tłuszczu - zalezy jak robilam np. na lyzce oleju to plus 90.