Oooo..widze,że już 3 kg Cibie ubło!! Brawo=D Cały dzięń surówki??Podziwianm!!!:D
A podasz mi przepis na surówkę z serkiem topionym?:D Brzmi smacznie:D
Wersja do druku
Oooo..widze,że już 3 kg Cibie ubło!! Brawo=D Cały dzięń surówki??Podziwianm!!!:D
A podasz mi przepis na surówkę z serkiem topionym?:D Brzmi smacznie:D
tamarku, przepis jest bardzo prosty- jakakolwiek surówka i do tego kawałek serka topionego jedzonego przeze mnie prosto z kawałka 8)
Niestety przyszedł moment zwątpienia i wszamałam dwa duuuże gotowane ziemniaczki.. mniam mniam. Teraz będę musiała to spalić... parę wymachów nogami i powinno pójść :)
Niestety czasami padam na nos bez ćwiczeń- mam malutką córcię i po przyjściu z pracy i zabawach z nią czasami już nie mam siły ćwiczyć...
Dzięki małym dzieciom też można duuużo kcal spalić:D A myslalam,ze to taka jakas surówka specjalna,do króej wrzuca się serek:>
Ziemniaczki..mało kcal na szczęście mają,tylko trochę późno jak na jedznenie:) No ale lepsze ziemniaki od cukierkó:D Buźka:)
dzięki tamarku za pomoc w znalezieniu usprawiedliwienia ale muszę przykrócić te moje niecne, zbyt późne wyczyny lodówkowe :)
Usprawiedliwień nie szukamy :D ja po prostu jem kolację na 2 godziny przed snem, bo tak lepiej, niż o 18 a potem..... wiadomo co.
nie wiem w jakim wieku jest Twoja córeczka, bo czytałam na którymś watku, ze małe dzieci chętnie gimnastykyję się z mamami, traktując skłony i wymachy nogami jako świetną zabawę :D
Hej Pszczółeczko !
Witam Cię serdecznie, na forum.
Wprawdzie nie przebywam tutaj tak często jak pozostałe dziewczyny (czego bardzo żałuję) ale wiem jedno - te kobiety które tutaj są to swietne dziewuchy. Mają dużo mądrych rad i dobre serduszka.
Ile masz wzrostu pszczółeczko?
Cześć pszczółko 8)
Dobrze trafiłaś i dobrze, że zaczęłaś coś robić z nadwagą. Mam nadzieję, że robisz to jednak przede wszystkim dla siebie, współczuję Ci idiotycznych uwag męża i sorki, że tak to nazywam, ale to są najbardziej przyjemne słowa jakie mi się cisną... Nie będę więcej komentować bo to Twój mąż i mogę Cię obrazić. Wierzę w Ciebie, bywaj tu regularnie, na pewno Ci się uda! Ja tez jestem jedyną kobietą w Oddziale, ale się przyzwyczaiłam. Będzie dobrze :D
po kilku dniach nieobecności na forum wracam znów :) Dietkę trzymam ale na razie suwaczek ani drgnie. Zawsze jednak pocieszam się, że o ile może nie spada, to nie idzie do góry 8) Jedynie mam problem z nicniejedzeniem po godzinie 17tej bo jak nakarmię córcię piersią ( 5 miesięcy ma mój skarb) to głodna jestem jak wilk....
A tak poza tym to dietka mi się podoba tylko wolałabym szybszy spadek :) Ale jak ktoś je michę surówki i do tego ziemniaki lub mięsko - no to trudno o błyskawiczny spadek 8) Ale przynajmniej nie wykończę organizmu...
A czemuż to nie jesz po 17?? Prziecież jesć nie można tak 3 godziny przed SPANIEM! Chodzisz spać o 20?
Radze Ci jesć przynajmniej godzinkę później ostatni posłek:)
tamarku, chodzę spać o 23ciej, ale tylko dlatego, że muszę ściągać mleczko dla mojej córci. Odkąd wróciłam do pracy a ona dostała butelkę (z naściąganym moim mleczkiem) to zrobiła się bardzo wygodna i uprzejmie ma w nosie ssanie piersi :evil:
Ale jak naściągam mojego mleczka do butelki i z butelki... o to tak. Moja córcia wtedy wcina. Dzieci są szalenie inteligentne ... 8)
A tak w ogóle to może masz rację tamarku. Przestanę jeść po 18tej bo z tą 17tą to długo nie pociągnę...