-
Moja walka!
Witam!
Jestem Brzuchatek! Dzisiaj zaczynam swoją walke o zdrowie i ładny wygląd.
Długo się zbierałam w sobie żeby rozpocząć tę walkę i dzisiaj w pełni dojrzałam do tej decyzji. Jestem zdeterminowana (ciekawe na jak długo starczy mi tej determinacji :D ).
Myślę że w gronie osób, które już to przeszły bądź są w podobnej sytuacji, będzie mi łatwiej a i pewnie w tych słabszych chwilach będę mogła liczyć na słowa otuchy.
Trzymajcie za mnie kciuki.
DZIĘKI :D
-
witam na forum :) to napewno dostaniesz wsparcie ,ktorego potrzebujesz :) a jak bedzie trzeba to i kopa w d.. ;)
ile masz lat? jaki wzrost?
pozdrawiam i trzymam kciuki za wytrwalosc w walce z kg
-
Dziękuję za słowa otuchy :D
No tak, cała ja, zapomniałam napisać coś o sobie. Przepraszam i już nadrabiam.
Mam prawie 28 lat i 178cm wzrostu.
Jestem studentką, ale jeżeli wszystko pójdzie dobrze to pod koniec czerwca już nie będę studentką. :D
I tak właściwie to tyle co mogę o sobie napisać, reszta i tak wyjdzie w praniu :D
-
witam!
tak, tak w grupie zawsze raziej, forum mocno motywuje i daje sily do walki wiec wpadaj czesto:)
zycze powiedzenia i oczywiscie 3mam kciuki !!
-
Oho, kolejny grubasek z podobna waga startowa i koncowa, hihi :D
Trzymam kciuki i bede wspierac. :D
-
I ja trzymam kciuki :-)
Wysoka jesteś :-) - ja mam 173 :wink:
-
hej brzuchatku :)
napewno znajdziesz tu wsparcie takze zagladaj do Nas czesto :)
acha jej ale wysoka jestes :)
tez jak Kasikowa mam 173 (w dowodzie 175 :P)
pozdrawiam :)
napisz Nam jak diete chcesz zastosowac i jakie cwiczenia i wogole :)
-
Witam na forum :) Ja też dopiero co zaczęłam :) Damy radę zobaczysz...
To ja przy was to malutka bo tylko 167cm wzrostu :P
-
Dzięki za miłe powitanie :D, od razu się człowiekowi lepiej robi na duszy i mam więcej motywacji, bo wiem że nie mogę dać plamy teraz.
Co do dietki to narazie staram się żyć bez słodyczy, a wierzcie że dla mnie to i tak dużo.
Oprócz tego kiedyś stosowałam diete South Beach i była całkiem dobra więc może do niej wróce. Póki co po Świętach czeka mnie pobyt w szpitalu i myślę że tam to mogę zapomnieć o diecie, co dostane to zjem (albo nie :)) i tyle.
A co do ćwiczeń to też kicha, bo jestem świeżo po operacji brzucha, więc jeszcze 2 miesiące szlabanu na wysiłek. Ale przed operacją dzielnie 3 razy w tygodniu chodziłam na siłownie i na aerobic, który był połączeniem stepa, TBC, kick boksingu (nie wiem czy tak się to pisze więc przepraszam za błędy :)) i to dawało efekty, ale co z tego jak po operacji się rozpuściłam i znów wróciłam do tego samego.
Dobra koniec biadolenia.
Widze że Wy wszystkie macie plany porobione i podzielone wszystko na etapy. Chyba też tak musze sobie zrobić.
Wpadajcie do mnie często, serdecznie zapraszam :) a ja też Was wszystkie
poodwiedzam.
Miłego dnia :D
-
łatwiej jest wyznaczyc sobie jakies rozsadne etapy i cieszyc sie z ich ukończenia :)
pozdrawiam :)
współczuje wizyty w szpitalu. to nic powaznego prawda??? :roll: