-
Hej normalnie nie moge się nadziwić jak świetnie czyta się Twój wątek. tyle w nim zapału i optymizmu że aż człowiek normalnie chce się zarazić tym podejściem od Ciebie. Obyś wytrwała w tych postanowieniach jak najdłużej. Pozdraawiam i trzymam mocno kciuki za ciebie. Kijanka
-
W diecie na razie się trzymam, właśnie pochłonęłam 2 mini kromki czarnego chlebka z serkiem. Na razie nie wchodzę na wagę poczekam do końca 1 etapu. I dopiero wtedy sprawdzę swoją wagę. Bo jak wchodziła bym codziennie to co najmniej bym ześwirowała.
anette16 a już się łudziłam że na mnie lecisz. :P
Dzasta ach te moralniaczki, ostatnio nachodzą mnie jeden za 2 ech
Właśnie miałam sie pochwalić że jeździłam wczoraj rowerkiem, niecałą godzinkę ale i tak duma mnie rozpiera z tego powodu.
A dzisiaj znowu pogoda co najmniej dodupna:)
Wiec raczej sobie nie pojeżdżę. No i wczoraj bylam przez jakieś 6 godzin na spacerku, już dawno tyle się nie nachodziłam. To ten spacerek wpędza mnie chwilami w moralniaka hehe.
Dzisiaj najlepiej bym się nie wynurzała z domu, i chyba właśnie tak zrobię, ale to troszkę niebezpieczne, bo wbrew wcześniejszym obietnicą rodzicielka zapełniła lodówę łakociami hehe
-
fajne te twoje fotki i wiesz co mimo ..ja marze o takiej wadze jaka Ty masz teraz...i widze tak a propos ze mamy podobny problem z brzucholem...bo mamy podobna figurę...dla mnie osobiscie dramat...chociaz taka otylosc typu jabłko ponoć najlatwiej jest zrzucic..wiec powodzenia w dietkowaniu na kolejny tydzien
-
Hej hej :)
6 godzin?! :shock: :shock: :shock: matko! toz to maraton! :) pieknie! :D
Moja mama unika slodyczy jak ja... niestety wczoraj znalazlam mleko slodzone w puszce i co zrobilam? Zjadlam z mama :D Te niedobre matki... :D:D:D
Buziaki! :*
-
witaj Danusiak dzis też pogoda dodupna (no uśmiałam się do łez z tego wyrazenia)
bo u mnie całkiem znośna
pozdrawiam i życze miłego dnia
-
miłego i udanego dietkowo dnia:)
-
Właśnie wybieram się na kolejny maraton, ale dziś to będzie bardzo ciężka wyprawa bo obiecałam mu że bedę w kiecce, ubierałam sie 2 godziny ale w końcu się udało. Efekt końcowy nie powala ale też nie odstrasza, chociaż tego będę pewna dopiero jak go spotkam hehe
Dietka w sumie dziś troszkę naciągana bo zjadłam smażonego mięska, robiłam dziewczyną kotlety, schaboszczaki, a sobie miałam
Kurcze ale fart że właśnie weszłam na forum bo jak pisałam o jedzonku to mi sie przypomniało ze nastawiałam dla nich ryż, spalil sie:/
No ale wracając do mojego jedzenia no to miałam sobie to mięsko ugotować na parze ale pokroiłam je w kosteczkę i podsmażyłam na oliwie z oliwek.
Dobra idę na spacer w krainę rozpusty:P
-
u mnie dziś była ładna pogoda,ale teraz pod wieczór porządnie się zachmurzyło... no i nici z rowerku...
6godzin spacerowania? no nieźle ;) podziwiam ;)
-
Tak się zastanawiam czy to mi odbiło czy mój komp zwariował bo na jednej przeglądarce stronka działa mi ładnie i sprawnie ale jak wchodzę z innej przeglądarki to pokazuje nową wersję która kompletnie mi nie działa:/
Dzisiaj zawaliłam dietę, zjadłam paczkę chipsów wyjąc jak bóbr, ale już mi przeszło, ale dziś oszczędzę sobie pisania bo mogłabym zniszczy wyobrażenie o mojej jakże zawsze wesołej osóbce.
Już nic złego nie będę jadła, cho nie wiem czy nie sięgnę po jakieś winko, muszę sobie jakoś zlasować mózg
-
Hej i gdzie się podziewasz że Cię nie ma na forum?????????