Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
mrs_jones, agata55 - gratuluję sukcesów! Bardzo mnie cieszy, że Wam się udaje!
Ja póki co wdrażam brzuszki (to jeszcze jestem w stanie robić :D). Chodzenie z kulami muszę przyznać jest bardzo męczące ^^
Może dziś, może jutro a może za kilka dni stanę na wadzę zobaczyć czy coś ruszyło w dół czy jednak dalej te małe skrzaty w mojej szafie zwężają mi ubrania ^^
Z moich małych sukcesów to udało mi się troszkę ograniczyć i nie jem po nocach ani już późnymi wieczorami i od kilku dni nie zjadłam nic słodkiego co w moim przypadku graniczy z cudem :D
Gratuluję Wam jeszcze raz Waszych osiągnięć i trzymam kciuki za kolejne! ;)
Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
Gratuluję! Małymi kroczkami, byle do przodu. Robisz tyle i le możesz i dobrze.
A jak waga, udało się wejść?
Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
A jak tam noga?
Mi się dziś nic nie chce, nawet ćwiczyć mi się odechciało...
Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
Cytat:
Zamieszczone przez
mrs_jones
Też powinnam codziennie ćwiczyć, ale czas mam jedynie na te 3 razy w tygodniu.
Dziś zaczynam kolejny miesiąc zmagań na siłce. :D
mrs_jones - i bardzo dobrze że 3 razy tyg ćwiczysz, bo jeśli to faktycznie są treningi siłowe, a nie tylko polgodzinny trucht na eliptyku, to tyle stanowczo wystarczy żeby się nie przesilić :)
Pozdrawiam i good luck, postaram się tu w miarę możliwości regularnie zaglądać :)
Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
mrs_jones Nie martw się :) ja też ćwiczę 3 razy w tygodniu i to jest wystarczająco żeby schudnąć oraz pobudzić organizm do działania :) czasami jak znajdę troszkę więcej czasu to pomiędzy wykonam sobie jakieś małe - drobne ćwiczenia.
Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
Ja staram się biegać codziennie. Nie tylko ze względu na wagę, ale i na kręgosłup. Po 9 godzinach w pracy bolały mnie plecy, głowa i kark. Ogólnie kiepskie samopoczucie. Teraz czuję się doskonale, mam więcej energii i mogę więcej w domu zrobić. Do plusów mogę również dodać, że piję o wiele mniej kawy :)
Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
Dziewczyny przepraszam!!
Niestety nie dałam rady odpisać wcześniej :(
Gips już ściągnięty, ale noga dalej boli niestety :/ Tak czy inaczej z wagi udało mi się spaść 2 kg, ale niestety zostało to nadrobione :/ Ale spokojnie, znów staram się je zgubić! Niestety doszły mi jakieś problemy z żołądkiem albo nie wiem z czym, cały czas chodzę taka "spuchnięta". Dziwne. Nigdy tak nie miałam aż tu nagle od tygodnia prawie tak mam :/ Próbuję się wyleczyć kefirkiem, zobaczymy.
Teraz myślę o tym, że nie mam w co się WBIĆ na sylwestra :?
A jak u Was dziewczynki?
Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
Super dziewczyny!Tak trzymać.Mam pytanie MRS_Jones czy te tabletki na pozbycie się wody z organizmu działają?Ja od zawsze zmagam się z nadmiarem wody i się zastanawiałam właśnie nad tabletkami.Jak będziesz mieć chwilkę napisz czy widzisz jakąś różnicę?Super ,że ćwiczysz nawet te 3 razy w tyg.Oby tak dalej.
Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
Agnes, jeśli chodzi o tabletki, to działają, choć na pozbycie się wody polecam picie maxymalnej ilości wody. Teraz jestem na innej diecie i w koncu zabrałam się za to (chyba) tak jak należy i piję duuuużo wody i zauważyłam, że ta niedobra juz dawno poszłaaaaa... a tabletkami można efekt wzmocnić, choć to mniej zdrowa opcja niż picie wody.
Jedynym minusem jest bieganie do toalety co chwilka. :P
Odp: Powracam i walczę (-25 kilo)
dziewczyny co tak cicho? :) dietowanie się skończyło czy co :P