-
Pomału do celu
Mam ....dzieści lat i nadwagę -nie otyłość (trzeba nazywać rzeczy po imieniu).Dwa miesiące temu pofatygowałam się do dietetyka ,bo znam siebie i bez "bata"nie da rady.A że jestem ambitną kobietą to się staram i z wagi 110 dobiłam do 101,5 Ktoś powie że nie dużo ale tylko ja wiem ile mnie to kosztowało wyrzeczeń. Mam postanowienie wytrwać do 80 kg.
Walczę ,mam na sumieniu grzeszki kulinarne(SŁODYCZE) ale pracuję nad tym.
Postanowiłam szukać zrozumienia wśród mi podobnych !!!!!!!!!!
-
Odp: Pomału do celu
Zaczął się nowy tydzień i czas na nowe postanowienia >
* przestrzegać diety
*ruszać się
*nie podjadać
Kilka dni temu zaczęłam jeździć na rowerku stacjonarnym i o dziwo daję radę (1h=13,5 km)
-
Odp: Pomału do celu
Ja już sama nie wiem ile chce schudnąć.. pamiętam jak w lutym miałam 94kg!!! i marzyłam by schudnąć... teraz dałabym się pokroić by do tego wrócić!!!
W miesiąc 8,5 kg super wynik :)
byle tak dalej a bałwan wraz z zimą się pojawi ;)
-
Odp: Pomału do celu
Kolejny dzień walki ,na razie wygrywam ale apetyt na słodycze nie odpuszcza !!!!!!!!!!!!! Kochane dajcie mi jakieś rady co zrobić by nie podjadać ciasteczek,cukiereczków itp........... Nikt mi nie powie że słodycze to nie nałóg,bo ja zaczynam rozumieć palaczy .Nigdy nie mogłam pojąć że ktoś pali i nie może rzucić A JA CO ROBIĘ ? JEM TE PRZEKLĘTE SŁODYCZE ,fakt że mniej ale wyeliminować nie potrafię.
Mój dzień to walka z moim nałogiem :-(:twisted:
-
Odp: Pomału do celu
Witaj :)
też jestem (byłam?) uzależniona od słodyczy. Lubię słodkie pod każdą postacią i mogłabym jeść bez limitu. Nie wiem co to znaczy "za słodkie". Masz słuszność porównując słodycze do papierosów - od obu tych rzeczy można się uzależnić. Jeśli chodzi o papierosy, to nie palę od roku. Jeśli chodzi o słodycze, to staram się ich nie jeść od 3 miesięcy z dość zadowalającym skutkiem. Najgorsze są początki. Uwierz mi - im mniej będziesz jeść słodyczy, tym mniej będzie Cię do nich ciągnąć. Niestety w drugą stronę działa tak samo ;) im więcej ich jesz, tym bardziej masz na nie ochotę.
Widzę jednak, że pomimo "uzależnienia" od słodyczy waga bardzo ładnie spada :) Na pewno dasz radę wygrać ze słodyczami.
Powodzenia!
-
Odp: Pomału do celu
Mam przed sobą kolejny dzień odchudzania i nadchodzące upały.Pogoda ma na mnie duży wpływ a temp.powyżej 28 to już tropiki.
Czasem ktoś się dziwi -kobieto nie słodzisz kawy ani herbaty ,pijesz tylko czystą wodę i twoim problemem są słodycze ?????????
Kawa ma być bezwzględnie gorzka ale ciasteczko spoko ,od dwóch miesięcy staram się ograniczać cukier ,na razie zaliczam i wzloty i upadki po których mam świadomość własnej słabości.........Teraz walczę z wagą dla siebie i to motywuje mnie najbardziej bo kiedy jak nie teraz......Walczę o siebie i dla siebie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Odp: Pomału do celu
Witam!Minęło kilka dni a ja trzymam się dzielnie -słodyczy nie tykam jedynie owoce a i to z umiarem,wodę piję litrami :roll: Postanowiłam zadbać o "kondycję " bo za kilka tygodni jadę na wyczekany ,wytęskniony urlop i niestety wybrałam góry ,ale myślę że dam radę .Bardzo lubię piesze wycieczki do których zmuszam mojego ślubnego ,bo jak się baba uprze to i chłop odpuści dla świętego spokoju :-)
Waga pomalutku ale jednak spada ,jestem z siebie dumna ......................
-
Odp: Pomału do celu
Minęło kilka dni a ja powitałam na wadze liczbę dwucyfrową :razz: Teraz mam silną motywację i pewność że idę w dobrym kierunku ,dużo jeszcze przede mną .Waga pomału ale jednak spada teraz muszę dodać trochę ruchu i jakoś dobrnę do 80 tak jak sobie założyłam.
-
Odp: Pomału do celu
Witam ponownie po trzech miesiącach obijania się i objadania.Waga skoczyła i to mnie przeraziło .....Mam nadzieję że jakoś się opamiętam i wrócę do diety po której czułam się naprawdę dobrze.Jest początek miesiąca i myślę że to dobry moment na odchudzanie. Mam świadomość że łatwo nie będzie ale będę się starała .Mam zamiar rzetelnie opisywać moje zmagania :| Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych pod względem diety
Wracam do kasz,warzyw itp..........Wszystko byłoby łatwiejsze gdyby nie słodycze.
Pozdrawiam !!!
-
Odp: Pomału do celu
Zamień słodycze na jogurty np. Straciatella, na suszone owoce, batoniki Muesli domowej roboty, albo kromkę chleba pelnoziarnistego z dżemem. Może pomoże? Ja też walczyłam z tym nałogiem... mi to pomoglo. Trwał 3 miesiące mój detox. Ale coś za coś. Obecnie moja piętą Achillesa są tłuste potrawy...
Ale damy rade-co?:-)
-
Odp: Pomału do celu
jewka najważniejsze, że wróciłaś do odchudzania
dasz radę
-
Odp: Pomału do celu
Jewka nie jesteś sama. Pamiętaj o tym... nas kulejacych na drodze diety jest miliony..
Myślisz ze Chodakowska czy MelB nie mają potknięc? Oczywiście że mają - bo to tylko ludzie:-)
-
Odp: Pomału do celu
Dwa dni były OK ale trzeciego poległam (czekoladki),zła jestem sama na siebie :evil::evil: w pracy nerwowo a ja niestety jestem z gatunku zajadaczy stresu ale naprawdę się staram i wiem że będą i bolesne upadki i mam nadzieję że wzloty też .Mam weekend na przemyślenia i nowy tydzień zmagań przede mną,Jesteśmy tylko ludźmi !!!!!!!!!!
-
Odp: Pomału do celu
Dzięki za odwiedziny i masz rację cukier to straszny nałóg ale walczę .wypróbuję twoje sugestie co do zdrowych zamienników słodyczy.Czeka mnie detox na słodkie (ciekawe ile czasu zajmie mi ta walka )Pozdrawiam i życzę Nam wytrwałości :smile:
-
Odp: Pomału do celu
No lada dzień święta później Sylwester.. spokojnie mamy czas na zrzucenie 7-10kg... 10kg i rozmiar dwa mniejsze ciuchy. A samopoczucie jakie dobre. Próbujemy? Razem zawsze raźniej. Ja odstawiam tłuste a Ty słodkie. Co Ty na to? Podejrzewam jak wytrzymamy do świąt, to później nawet o nich nie pomyślimy bo organizm się odzwyczai
-
Odp: Pomału do celu
WItam to i ja sie dolanczam do wyzwania!!!! ktora wiecej schudnie do siwat zasluzy na 1 jedzonko dowolne! Moze byc slodycz , moze byc usmazony boczus , albo kawal ciasta. co chcecie ! Tylko bez oszukiwania!!!!! Ktora podejmuje wyzwanie ????
-
Odp: Pomału do celu
Witam !!!
Powracam jako pokonana przez kg.Wstyd mi strasznie ale jest nowy rok,nowe postanowienia i mam nadzieję że wytrwam !!!
Po 5 miesiącach zaczynam od nowa moje zmagania z wagą .Waga jak bumerang wróciła do 109 kg ,boli mnie kręgosłup i muszę coś z tym zrobić bo to chyba ostatni moment żebym się opamiętała i zrobiła coś z tym moim cielskiem .
Powracam i proszę o wsparcie , opieprz cokolwiek .
Postaram się w miarę regularnie opisywać moje zmagania i mam nadzieję że sukcesy też:razz: