-
Haha Agnieszko juz teraz zmieniłam suwaczek :D
Powinnam zrobić to w poniedziałek, ale tak jak wcześniej pisałam czasu mi strasznie brakowało :(
Udaje mi się od kilku dni w końcu trzymać 1000kcl, co nie dojem nadrabiam sokiem wielowarzywnym albo pomidorowym.
Całe szczęście napad głodu jaki miał miejsce w zeszłym tygodniu już się nie powtórzył i mam nadzieję ,że się nie powtórzy. Tym razem nie wiem jakby się skończył. Przypuszczam ,że to stres spowodował. Ostatnio strasznie napięty mam harmonogram. Całe szczęscie trochę już zluźniło.
Śliczne kociaki dziewczyny macie :D
Agus mnie w ten nieszczęsny dzień wyszło 1300kcl, nie było źle ale nigdy więcej takich dni :wink:
Pozdrawiam Was serdecznie :D
http://kartki.onet.pl/_i/d/szczeniaczki.jpg
Psiaki coprawda nie moje ,ale słodkie :wink:
-
Ninka! Gratulacje z powodu kolejnego kilograma! Moze nie pisze czesto, ale zagladam do Ciebie prawie codziennie i ostro kibicuje :)
Pozdrawiam
-
ninka a gdzie ta twoja fotka, którą miałaś wkleić?? :idea: :roll:
-
Bardzo dziękuję za gratulacje :oops: choć tak naprawdę będą się należały jak pozbędę się 1 :wink:
Flakonko pracuje nad tym moze jeszcze dziś uda mi sie wkleić :D
-
ninka normalnie Cie podziwiam :)
Chcesz zostac moim przykladem ???:)
-
Ninka GRATULACJE!!!! Idzie Ci świetnie. Nie mogę się doczekać, kiedy Twoja waga będzie dwucyfrowa, a do tego już coraz bliżej. :)
Niestety piesków nie da się zobaczyć. :(
imperfectgirl tak, on jest mój. :) Trochę wyrósł od czasu, gdy robione było to zdjęcie, ale wciąż jest typem anorektyka, w przeciwieństwie do swojej pani. :lol: Poza tym jest taki miniasty i śmieszny, że bez problemów odróżnię go od wszystkich burasków świata. ;)
-
NINKA już masz 18kg zgubione. Po prostu rewelacyjny wynik. A ta 1 z przodu też z czasem zginie, tylko jeszcze trochę cierpliwości. Życzę dalszych sukcesów.
-
Albinko niewiem dlaczego psiulków nie było widać,poprawiłam :wink: , a jak ja nie moge się tej dwucyfrowej wagi doczekać
Gosik jeszcze taki rewelacyjny ten wynik nie jest :wink: , chciałabym szybciej chudnąc choć doskonale wiem ,że takie tempo jest najlepsze :D
No a ja dziś zaszaleję, w planach na obiad mam ryz z warzywami :D . Ryżu nie jadłam juz miesiąc,ech radość dla podniebienia :wink:
Miłego dzionka Wam życzę i więcej słoneczka , u mnie dziś szaro i mokro brrrrrrr
http://img.interia.pl/kartki/nimg/ka37268.jpg
-
Rzeczywiście Warszawa dzisiaj cała w szarości i kropelkach deszczu.
NINKA jeszcze raz usłyszę, że 18 kg to nie jest rewelacyjny wynik to nakrzyczę na Ciebie. Ja uważam, że to bardzo duży już sukces, a że będzie jeszcze większy to jestem tego pewna. Ja na razie pozbyłam się 14 i jestem z siebie dumna jak paw.
Przed nami jeszcze długa droga, ale już o te kilkanaście kilosków krótsza.
POZDRAWIAM CIĘ.
-
Gosik to nie tak ,że jestem niezadowolona z pozbycia sie tych 18 kg, ale w miarę jedzenia apetyt rośnie :wink:
No pewnie , damy radę :D :D :D