-
Moje jedzonko
Postanowiłam załozyc swoj watek w ktorym bede pisała co jem.
Mam nadzieje, ze bedziecie mi radzic co moge poprawic, dodac odjąc.
Nie bede sie dłuzej rozpisywac bo czesc z Was mnie juz zna.
Dzisiaj było tak
płatki czekoladowe ( 2 łyzki ) + mleko 0,5 % ( szklanka)
dwa nalesniki z drzemem ( bez cukru z fruktoza)
jabłko
2 morele
3 kromki pieczywa schulastad xs( 2 kromki sa wielkosci jednej zwykłej,w kromeczce jest 52 kcal ) poł plasterka sera hohland light , plaster chudej wedliny z indyka.
Mam nadzieje, ze ktos sie do mnie dołaczy.
Zapraszam Was bardzo serdecznie.
Mozecie tu rowniez pisac swoje jadłospisy.
Dzisiaj mam doła.
Jem inaczej ( zdrowiej, chudziej ) juz (dopiero) od 8 dni, ostatnio byłam na specjalistycznej wadze w aptece( oprocz wagi podaje wzrost, cisnienie, bmi, tłuszcz ) i waga pokazała prawie 3 kg mniej co mnie bbbbbbbaaaaaaaaaaarrrrrrrrdddddddddzzzzzzooooo ucieszyło.
Ale dzisiaj ( przed chwila ) byłam u kolezanki i zwazyłam sie u niej i waga pokazala 2,5 kg wiecej, sprawdziłam na jej drugiej wadze - to samo :(
Co sie stało?
Jak to mozliwe :(
Nie mowie, ze miało byc znowu cos mniej, ale uwarzam, ze wiecej to juz porazka, tym bardziej , ze naprawde sie ostatnio pilnuje :( Ehh
Pozdrawiam
Agata
-
nie znam sie za bardzo na dietetyce ani odchudzaniu, bo sama ledwo zaczynam,ale mysle, ze warto dodac do diety wiecej warzyw(stosunkowo malo kalorii a daja uczucie sytosci+nieslodkie owoce).probowalam tez kiedys domowego sposobu by nie czuc glodu-rano wez garsc platkow(obojetnie jakich, moze byc musli) i zjedz je z ciepla szklanka mleka.to w pewien sposob oszukuje zoladek i pozwala oszukac glod na dobrych kilka godzin, ale mleko musi byc cieple :)
-
Witaj buleczkomaslana!
Dzieki za odwiedziny.
Fakt , musze sie w koncu przyzwyczaic do warzyw, bo szczerze mowiac srednio je lubie, a pomidora to w ogole nie rusze.
Jem bardzo czesto takie sniadanko jak mi tutaj napisałas - działa.
Nie chce sie uzalac za bardzo nad soba, ale gdzie mam to "wyagadac" jak nie tu?
Nie wiem , co jest grane, szło mi tak dobrez, a tu nagle dzisiaj prawie 2,5 kg wiecej.
Kurcze, nie wiem jak to wytłumaczyc.
Przytyłam wiecej niz jak sie kiedys na maxa obzerałam w ciagu tych paru dni w takim razie.
No jak to mozliwe ?
-
Nadal jestem zaniepokojona, jak mogłam przytyc ponad 2 kg :?:
Wkrecam sobie, ze moze tamta waga była zła( ta ktora pokazała mi te 2,5 kg mniej ), ale jesli przyjme nawet ta optymistyczniejsza wersje tzn, ze przez 9 dni nic nie schudłam.
Juz nie wiem co lepsze , to , ze schudłam i przytyłam, czy to, ze w ogole nie schudłam :?:
Kurcze...nie wiem
Agata
-
...cześć, jestem tu nowa, ale mam to samo postanowienie co inni co Ty czy inni na tym Forum...schudnąć!! Kiedyś się odchudzałam (jakieś 3 lata i 20 kilo temu). Potem zaszłam w ciąże i do tej pory nie umie się pozbierać. Czytam codziennie to forum ale jakoś nie umie się zabrać za walke z utrapieniem mojego życia...nadwagą. Niedawno zamieszkałam nad jeziorkiem, zaczęłam się więcej ruszać, pływanie, granie w siate itp. A moja waga?? Wzrosła... Załamałam się jeszcze bardziej. I wiesz co, tak sobie myśle, że zaczne podchodzić troche inaczej do odchudzania, nie będę nad tym obsesyjnie myśleć, płakać nad pizzą, którą jedzą bliscy w Twoim towarzystwie, kotletem schabowym czy innymi "uszczęśliwiaczami". Im więcej się myśli o odchudzaniu tym więcej się tyje, tak mi się zdaje. Głowa do góry!! Może jesteś przed okresem, może tego dnia więcej wypiłaś płynów... nie waż się za często bo nawet 3 dkg może człowieka załamać. Najgorszy jest początek, a potem jakoś leci :)
Wierze, że Ci się uda, tylko myśl pozytywnie, wiem, że łatwo się mówi, ale warto spróbować :) co masz do stracenia...tylko wstrętne kilogramy! A o to chyba chodzi :)
Pozdrawiam Cię :wink:
-
kompleksiaro, Twoja dieta (ten jeden jadlospis) to prawie same weglowodany i to niezbyt dobre. Nie ma nic dziwnego w tym, ze waga skoczyla - takie jedzenie, nawet jesli nie ma go duzo, potrafi wiazac wode w organizmie i oslabia metabolizm
-
Troszke mnie tu nie było, ale juz wracam.
Maniia,Margolka - dziekuje Wam za odpowiedz.
Ja chyba nie potrafie sie w takiem razie odchudzac, probowałam isc do lekarza, ale pani w przychodni powiedziała, ze nie moze mi dac skierowania bo i tak nie ma dietetyka, a jak cjciałam isc prywatnie to dowiedziałam sie, ze to kosztuje 120 zł za wizyte, wiec mnie nie stac.
Margolko napewno masz racje.
Ja sie dziwiniłam ...niby sie odchudzam, nie jesm z kolezankami chipsow , hamburgerow itd, a mimo to tyje.
Myslałam,ze to takie niesprawiedliwe bo zaczelam jesc mniej i myslałam, ze zdrowiej.
A teraz sie dowiedziałąm, ze to sa złe weglowodany...nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy.
Ja nie wiem jak to jest, co to sa złe, co dobre weglowodany,białka, tłuszcze, co kiedy jesc, nie znam sie na tym, a z lekarzem i jakas porada jest tak jak juz wyzej napisałam, dlatego moge liczyc tylko ( az ) na Wasza pomoc.
Pozdrawiam
Agata
-
Moze napisze juz teraz co zamierzam dzisiaj zjesc to ewentualnie pomozecie mi cos poprawic.
Ś: płatki czekoladowe ( 2,5 łyzki ), szklanka mleka ( 0,5% )
II Ś : jabłko
O: gotowana piers z kurczaka + 20 dkg surówki z czerwonej ( kupnej, wiec nie wiem co tam w niej jeszcze jest oprocz kapusty, pewnie olej )
P: Jakis owoc
K : 2 kromki chlebka razowego (czyli jak jedna ) + jajko gotowane
Lub
2 kromki chlebka razowego + parówka i troszke ketchupu
Co tu mozna poprawic?
Agata
-
Za malo warzyw, za malo kalorii. Nie chce mi sie liczyc na piechote, ale kompleksiaro wysil sie i sama policz ? mnie "na oko" wychodzi jakies 800 kcal. Za malo.
sniadanie niewartosciowe (platki i odtluszczone mleko)
drugie sniadanie za male
obiad w miare ok, choc surowki kupne sa podejrzane, ale niech tam
podwieczorek - nie wiem, co za owoc
kolacja bardzo uboga, w dodatku na noc nie powinno sie jesc weglowodanow (chleb) i tluszczy (parowka), trzeba na kolacje jesc warzywa i bialko (chude meiso)
-
Dzieki Margolko!
Wiem,ze nie bedziesz mi liczyc kalorii, wysile sie i sama to zrobie, noe o kalorie mi chodziło, tylko o same produkty.
Z kaloriami bede robic tak,zeby do tego 1000 conajmniej dojechac.
Wypisze tutaj kilka przykładowych posiłkow( takich bardzoej dostoswanych do mnie )
Czy jaktak bede jadła to juz bedzie dobrze?
Na sniadania jadłabym :
- płatki z mlekiem ( napisałas, ze moje sniadanie dzisiejsze jest niewartosciowe, ono jest nie wartosciowie w ogole czy dlatego, ze płatki były czekoladowe, a mleko 0,5%? )
-płatki z musli z owocami bez cukru
-Twarog z drzemem ( ale kupie sobie niskosłodzony drzem bo podobno fruktowza tuczy, a teraz mam taki z fruktoza)
-bułka grahamka z chuda wedlina i sałata, lub z drzemem albo twarogiem.
-chleb razowy z sałata + jajko gotowane
-omlet z białek z drzemem
II sniadania
-owoc ( np banan, dwa jabłka, dwie brzoskwinie, gruszki, )
-chleb razowy + cos tam
- serek ( czy mozna jesc jakies syrki typu danio, pysio(ryz na mleku) itd?)
-marchew tarta z jabłkiem
-sok warzywny
-sok owocowy ( ale sa teraz takie light czy z l-karnityna)
Obiad
- piers z kurczaka gotowana + surowka
-niezabielane zupy na kostkach rosołowych
-piers z kurczaka + warzywa na patelnie
-ryba peczona + jakas surowka
-schab gotowany z warzywami
Podiweczorek
w sumie jak drugie sniadanie, jakis owoco, czasem cos słodkiego, jakies serki
Kolacja
Cos jak obiad, lub chuda wedlina z warzywami
Czy makrela jest dobrym pomysłem ? wedzona makrela?
Pozdrawiam
Agata