Iza pomysł fajny musze o nim powiedzieć tacie, to może mi taką zupkę zrobi.
Tyle tylko, że on najcześciej gotuje to co Marta sobie życzy a oona by jadła tylko kapuśniak, żurek, ogórkową, kotlety, kopytka i pierogi :cry:
Wersja do druku
Iza pomysł fajny musze o nim powiedzieć tacie, to może mi taką zupkę zrobi.
Tyle tylko, że on najcześciej gotuje to co Marta sobie życzy a oona by jadła tylko kapuśniak, żurek, ogórkową, kotlety, kopytka i pierogi :cry:
Herbatka jest bez senesu. Smakuje OK. Jedna paczuszka kosztuje około 6 zł. Trzeba wypić 4 opakowania.
Ja również nie widziałam u siebie żadnych efektów. No ale nie dotrwałam do końca całej kuracji. Podobno u niektórych działa po wypiciu wszystkich etapów.
to ma podobny gust do mnie :P może tez załapie sie na obiadek :roll: :roll: :roll: :wink:
Ola zapraszam , napewno uda Ci się załapać, tata gotuje zawsze za dużo, tylko musisz przyjść przed moim Wojtkiem bo on wszystko wchłonie.
o fajny tata :) lece na obiadek w takim razie a co dzis tata serwuje?? :?: :roll:
Słoiczki gotowe , ciasto też a męża tylko czekać :wink:
Dzięki Słoneczko za wizytę u mnie i miłe słówka.
Pozdrawiam dietkowo!
Agnimi :D To może i ja wpadnę na ten obiadek hihihihihi???W końcu Częstochowa jest o rzut beretem od Sosnowca :wink: :lol: :lol:
http://galeria.cyfrowe.pl/p/2/4/12948.jpg
Marta tak lubi jeść jak moi faceci!Zresztą trudno dziwić się rosną i zjedliby byka z kopytami a co dopiero taki kapuśniak czy pierogi :lol: :lol: :lol:
Miłego dnia :D
http://www.storczyki.org.pl/galeria/...%20maudiae.jpg
Flakonko dzisiaj tata serwuje kaszę z sosem grzybowym ( nie zamączanym)
Na wczorajszym TBC pani instruktorka dałą wycisk na nogi , co mnie bardzo ucieszyło. A więc była seria półprzysiadów, seria półprzysiadów w szerokim rozkroku wypady itd, Nóżki poczuły ćwiczonka, to może wreszcie zaczną chudnąć.
Waga bez zmian.
Animko życzę Ci bardzo miłych chwil z mężem.
Lunko dla Ciebie też obiadku wytarczy. :wink:
Ajako moja Marta też je bardzo dużo, ale jest tak wszędobylska i biegająca, że wszystko spala.
A jakoś łączami nie dałoby się trochę tego obiadku i do Trini przepchnąć? :lol:
Bardzo fajnie brzmią te Twoje ćwiczenia w klubie i jestem pewna, że nóżki na nie zareagują :) A waga już się chyba ugruntowała i utrwaliła na niższym poziomie, kolejne dni wzorowego dietkowania na pewno przyniosą następny kroczek w dół.
Ściskam i życzę miłego weekendu :)