Natale gratuluje ubytku wagi :) oby tak dalej.
Wersja do druku
Natale gratuluje ubytku wagi :) oby tak dalej.
Wileki dzia :D Ale, ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca... świrki :D
Trzymam się dalej.... waga spada a ja mam tyle energii jakiej już daaaaawno nie miałam.. motywacja duża kiedy wchodze na wage a tam patrze... i co widze?? waga coraz lepiej wygląda zaczynam ją lubić ( oczywiście tę machinę ;) )
Dzisiaj nie wiem co mi jest ale energia to mnie tak rozpycha że nie wiem co mam z sobą zrobić :!: nie wiem co się dzieje wooogóle jest cool, superowo i odjazdowo na maxa :D
No dobra ide chyba się położyć i coś poczytam i poucze się do sesji która zaczynam od poniedziałku.... beeeedzie jazda :twisted:
A Wam jak idzie piszcie i poprosze Was jeszcze o jedno... dajcie mi kopa na jeszcze więcej motywacji :D
Buziaki Laseczki
No to już jestem po siłowni i przed chwilką skończyłam konsumować śniadanko - teraz mi dobrze - rozbudzona, najedzina i gotowa do dalszego działania.
Dzisiaj troche mroźno na długi spacerek ( no cóż -20) straaaaaasznie zimno.
Tak więc poćwicze najwyżej jeszcze wieczorkiem w domku.
Odezwe się jeszcze wieczorkiem
Buziole
hmm... to już dwa tygodnie i dwa dni, a wyniki już widać :) - ciesze się że mam na tyle silnej woli aby trwać w swoim postanowieniu (czyli, dojść do swojej wymarzonej wagi) musze ją zachować na jjeszcze kilka długich miesięcy, aż marzenie stanie się rzeczywiste :D
A jak Wam idzie odchudzanko ?? Jak dietkowanie?? I wogóle jak samopoczucie??
Ja mam teraz sesje i mnóstwo stresów, ale jakoś staram się z nimi walczyć, od czasu do czasu jakaś kosteczka maluchna czekoladki wpadnie mi w ręke, ale ale jest ona wliczona jeżeli chodzi o dzienną dawkę kalorii :D
Pozdrawiam