no dobra a teraz troche o moim zyciu w Szwecji
Mieszkam nawet z fajna rodzinka bo jak wiecie jestem au-pair,maja 2 dzieci,dziewczynki,jedna ma 5 latek,druga kolo roku i wlasnie strasznie placze i nie chce zasnac :evil:
ja tu zle nie mam,mam swoj duzy pokoik,kolo 40 kwadratowych,samochod do dyspozycji(do wyboru-BMW,mercedesML albo jaguar),dobrze mi placa,ale....zawsze jakies musi byc:-)jak juz wspomnialam dzieci sa bardzo fajne,ale co do rodzicow moznaby bylo polemizowac.Tzn,duzo czasu nawet z nimi spedzam na rozmowach,ale moj szwedzki tato np.jest typem czlowieka ktory mysli ze jest pepekiem swiata,a znowu mamuska siedzi caly dzien w domu przed komputerem przewaznie,albo jezdzi na zakupy,no,takie jej prawo,chodzi tylko o to ze w domu palcem nie ruszy,nie mowiac o dzieciach o ktorych czasem zapomina,masakra,mowie wam,czasem oczywiscie.ogolnie da sie przezyc
Pamietajcie tylko jakbyscie kiedys chcialy jechac jako au-pair, to nie wierzcie w to co pisze w kontrakcie, znaczy sie 25 godz pracytygodniowo,weekendy wolne i takie tam....oni cie wykorzystuja jak tylko moga,wiec sie przygotujcie,ze bedziecie miec duzo sprzatania,zwlaszcza jak przyjedziecie do Szwecji.Nie wiem czy ktos tu kiedys byl,albo moze mieszka,ale mieszkancy tego kraju to straszne brudasy(moja rodzinka kapie sie np 2-3 razy w tyg,dlatego tez co tydzien musze zmieniac posciel :lol: ),pijacy,a na zewnatrz obnosza sie oczywiscie jak wielcy panstwo,smieszne to jest,a w domu jakbyscie gdzies do szafki zajrzelli to mozna by sie porzy.....z brudu.
ja sobie zdaje sprawe z tego ze nie przyjechalam tu na wakacje i nikt nie mowil ze bedzie latwo,ja sie ciezkiej pracy nie boje,ale czasem sie czlowiek czuje wykorzystywany po prostu,tyle ze najlepiej sie nie dawac,co czasem doprowadza do drobnych konfliktow i wymiany zdan,ale takie zycie...
aha a tak ogolnie to wstyd sie przyznac,ale mieszkajac w POLSCE, jestem stuentka AWF-u,skonczylam 2 rok i przyjechalam tutaj,wiec powinnam wiedziec duzo na temat zachowania sylwetki, no i pewnie wiem, tyle ze czasem ciezko to wprowadzic w zycie....
Na teraz koncze pewnie jeszcze dzis tu wpadne,jak rodzinka pojedzie sobie,a teraz czas na mala przegryzke czyli pol melona:-)