-
taniec brzucha odcinek fatburning jest niezly... juz po 19minutach spocilam sie i zasapalam straszliwie.
dzis nie moge sie ruszac(a chodzenie po schodach to wyzwanie dopiero!), wiec daruje sobie aerobik- poczekam az sciagnie mi sie program(gra?) yourself fitness i zobacze co moja wirtualna trenerka zaproponuje mi w ramach bardziej wyczerpujacych cwiczen...
http://torrentreactor.net/view.php?id=52662
http://www.yourselffitness.com/yours...ig-deeper.aspx
juz nie moge sie doczekac!
a tymczasem sie poucze, dzis uklad pokarmowy...
ale najpierw pilatesik, a wieczorem moze uda mi sie odpalic filmik z joga(bo cos sie zacina) albo sama cos wymysle...
buziaki i milego dnia!
-
Ściągne sobie to pierwsze, bo tak yy gra to dlas mnie chyba zbyt skomplikowane :P
A w tym ćwiczeniu to Ty niezła jesteś :D zażynasz wszystkich !
Haa pozdraiwam ;**
-
to pierwsze to jest wlasnie ten program, a to drugie to opis jak on dziala
a z tymi cwiczeniami to jakos ostatnio mnie tak wzielo(kiedy nie moglam sie zmiescic w ulubione spodnie-na szczescie juz jest troche lepieij :D) i narazie zapal do cwiczen trzyma sie mnie(oby jak najdluzej)
pozdrawiam i wracam do nauki
:*
-
No to się ucz :P
Ja tez powinnam, ale mi sie nie chce ;p mam lenia totalnego i jutro mega sprawdzian z II wojny swiatowej .. :P
tss damy jakoś rade =p
-
no i zapal zdechl
umarl smiercia naturalna
mam nadzieje ze sie odrodzi jakos jutro. bo dzis juz mnie nie ma- najpierw wychodze na juwenalia(kult!), potem na nocny maraton filmowy(bo wygralam bilety)- moze noc z horrorami dostarczy mi troche adrenaliny i tluszczyk sie przestraszy :lol:
a jutro planow zero (noo, tylko lost-bo jeszcze nie mialam czasu zeby go obejrzec i 3 nowe odcinki sexu w wielkim miescie- mojej wilekiej motywacji z ostatniego czsu....one wszystkie takie chude sa 8) ), wiec moze nadrobie troche zaleglosci cwiczeniowych
niestety yourself fitness sie zatrzymalo na 70% i od dwoch dni nie rusza sie wiec na ten program juz nie licze i nie czekam tak bardzo.
jedynym plusem tego latania po imprezach roznych jest to ze nie mam czasu i ochoty na jedzonko. dzis nadrobie deficyt kalorii winkiem domowej roboty i pewnie popcornem, ale przynajmniej nie kursuje do lodowki co 15min :D
milego dnia zycze!
-
Heyy ;*
Ja oglądam dzisiaj nowy odcinek Lost z braciakiem : D
haaah nie mogę się doczekac po ostatnim.. jeszcze oglądałam zwiasttun to az ciary na plerachh ajjj !! ^^
No a zapałem sie nie przejmuj i tak dużo już ćwiczyłaś, więc jak sobie odpuscisz dzień czy dwa to luzik ;)
Buziaki ! ;*
-
Czesc, dzieki za wsparcie ;)
samopoczucie juz mi sie poprawilo, jak zobaczylam dzis rano ze yourself fitness jednak sie sciagnelo! wlasnie jestem po 30minutowym treningu z Maya (nogi i pupa). troche sie zmeczylam, a spalilam ostatecznie 116 kalorii tylko :?
teraz 30min rozciagania i jogi, bo ciekawi mnie czym jest Meditation Garden :D
no i bardzo fajne zestawy posilkow sa, dzis np jestem na diecie 1500 kalorii, bo wygladala przepysznie!
swietne to :twisted:
-
Haa no to dobrze, że tak Ci się udało dzisiaj :!:
Qrcze po takich i tylu ćwiczeniach to niezła laska z Ciebie będzie ! Chociaż napewno już jest, więc co ja gadam ;)
Trzymaj się cieplutko i dietuj ładnie ;**
-
dieta mi sie udaje, bo przepisy sa pyszne, wczoraj bylo 1500 kalorii + 1.5 godziny treningu z Maya. strasznie ja lubie juz! no i powiedziala mi ze za 2 treningi bede miala physical challenge... ciekawe co to... pewnie dowiem sie jutro a teraz spaaaac!
dobranoc
-
witaam!
no i juz po sprawdzianie, nie wypadlam jakos olsniewajaco, ale w koncu jak zrobilam 10 treningow w 3 dni(bo koniecznie chcialam sprawdzic co Maya proponuje i nie moglam sie doczekac spotkaz z nia :P) to nie moge sie dziwic ze postepow nie ma :roll:
dlatego nastepne 10 spotkan z Maya planuje rozlozyc spokojniej, powiedzmy
:arrow: 1 trening 60min (ale nie kardio, o nie...)
:arrow: 2 dni treningi po 45min
:arrow: 2 po 30min
:arrow: pozostale po 15min treningu albo jogi.
moim dlugoterminowym celem na nastepna serie jest dolna czesc ciala(czyli wczesniejszy cel-zrzucenie wagi przekladam na pozniej), a najdluzsze treningi beda glownie na poprawe elastycznosci i rozciaganko przede wszystkim! dzis jeszcze 15min czeka na brzuch :wink:
ide sobie zaraz na obiadek, dzisiaj ryba po grecku, kuskus i ogorek, czyli znowu pysznie i nadal 1500kcal- ale musze zaczac schodzic powoli do tysiaca (jak tylko wyprobuje wszystkie co ciekawsze pomysly :twisted: ). chociaz wlasciwie najnizsza dzienna dawka wg Mayi jest 1200kcal, wiec tylko 300 dzieli mnie od celu.
ok, zmykam jesc, a potem do sklepu bo woda mi sie konczy, a potem ehhh, znowu nauka (dzis musze zrobic notatki z 2 godzinnego filmu na ktorym pani pokazuje co piesek ma pod skora...brr...)
do jutra!