Hej!
A ja własnie jem jogurcik z otrębami. Mówię ci jak ja się źle czuję jak wiem że 2 dni przesadziłam z jedzeniem.
No i oczywiście trochę żoładek mi się rozszerzył:(
ale mam nadzieje że misię zwęzy spowrotem - bede do tego dążyła:)
Wersja do druku
Hej!
A ja własnie jem jogurcik z otrębami. Mówię ci jak ja się źle czuję jak wiem że 2 dni przesadziłam z jedzeniem.
No i oczywiście trochę żoładek mi się rozszerzył:(
ale mam nadzieje że misię zwęzy spowrotem - bede do tego dążyła:)
Kasika gdzie jestes?
Zrezygnowałaś??
pewnie ze nie zrezygnowalam ale w ostatnim tygodniu w domu mnie rawie wogole nie bylow pracy a pozniej jeszcze cos tam i tak wracalam do domu kolo 23.wiec przepraszam cie bardzo ze nie pisalam postaram tego nie robic
a co do diety to idzie mi miarowo poprpstu na jedzenie tez nie mam czasu glowny posiek moge zjesc kolo 18 a przez caly dzien praktycznie nic. Wczoraj naprzyklad mialam wiecej czasu bo skonczylam szybciej to juz sie skusilam na tosty.... ale i tak nie bylo zle.....
gorzej dzisiaj bo weekend i do tego impreza troche niepotrzebnych kalorii wpadnie ....
nie mam wagi i kurde nie wiem czy sa efekty bo na miarce to nie mierzenie bo zawsze cos pokrece bo mi miara sie zsunie albo cos
Pozdrawiam[/list]
No hej Kasika!
Już myślałam że rezygnujesz:(
U mnie też w miarę, teraz przez weekend (oprócz soboty - skusiłam się na czekoladę) jem fajnie, nie chodzę głoda i dobrze sie czuję.
Dzisiaj ubrałam spodnie, które w tamtym tygodniu też nosiłam, ale dzisiaj są jakoś tak fajnie luźniejsze:)
Może moja podświadomość tak działa?? ale mam nadzieję że nie. Na wagę narazie nie wchodze, bo sie boję :?
wydaje mi się że organizm i żołądek i już przyzwyczaił do takiego jedzenia i z dnia na dzień będzie coraz lepiej:)
W sobotę idę na wesele, więc musze być laska :lol:
Jak będzie mi tak dalej szło to będzie fajnie:)
Pa
hej
u mnie dzis nie najlepiej choc moze tak zle nie bylo bo cos mnie brzzuch bolal i nie moglam jesc hi hi ale bolal nie z przejedzenia zeby nei bylo. Poprostu przysszla mi ochota na slodkie i tak sobie dzubnelam . ale jutro do 18 wiec wiec znow nei bede miala kiedy jesc, z jednej strony to fajnie ale z drugiej to nie mam wogole czasu cwiczyc a mialam jezdzic rowerem itp. tylko w sobote moge sobie pozwolic
A tobie jak poszlo?? czekam
i koncze bo oczy mi sie zamykaja
buzka
Witam :)
OJOJOJ anulko - moja waga stoi w miejscu już chyba z półtora miesiąca :!: :!: :!:
pewnie za mało się staram ale robie wszystko wmysl zasady - 1200 - 1500 kal i jem wszystko tylko z umiarem :)
natomiast wiem od dietetyka, że ciemne pieczywo nie ma mniej kalorii - i nie zawsze jest zdrowsze... ale to chyba indywidualna sprawa :)
pozdrawiam wszystkich i zapraszam do siebie :)
Hej!
Agabie co ty wypisujesz?? Może ciemne pieczywo nie ma mniej kalorii od jasnego, ale jest o wiele zdrowsze i bardziej syta jesteś po takim pieczywie, więc prosze nie wypisuj głupot. A może dlatego stoi ci waga od półtora miesiąca bo zajadasz się jasnym pieczywem.
pozdrawiam i życze spadku wagi:)
bo mi się nie chce.Hej Kasika!
U mnie wczraj nawet fajnie. Wiesz u mnie miara tego jak jadłam jest to jak sie czuję. Jak się czuje lekka i nie objedzona to jest dobrze, nie ważne wtedy dla mnie co jadłam i ile, mogła to byc nawet czekolada:)
Ale jednego nie rozumiem. Czuje, że trochę schudłam, widze po sobie w lustrze i po niektórych ciuchach ale jak dzisiaj stanęłam na wage to znowu pojaiwło się 69kg. Nie rozumiem tego. a jakbym zjadła wczoraj dużo słodkiego to by było z pewnością 68 kg.
Dziwne to jest dla mnie.
Nie ćwiczę :cry: bo mi się nie chce :oops: wiem, że źle robię, ale mi sie tak strasznie nie chce. Wiesz na co mam ochotę?? - na nalesniki, chodzą za mną juz chyba z 1,5 tygodnia. Nie wiem czy w tym tygodniu jeszcze sobie zrobie (ide na wesele, więc chce ładnie wygladać), ale w nastepnym tygodniu już napewno. Jakaś nagroda mi sie nalezy nie:)
Pa
Pozdr
eh dzis jednak skonczylam wczesniej dlatego jestem
no u obiad jadlam, babcia jak zwykle nadgorliwa chciala wepchnac we mnie dwa dania.Zrobila jakas zupe szczawiowa i twuerdzila ze musze sprobowac , nawet mi nalozyla ale musialam troche nakrzyczec i dala mi spokoj z nia inaczej sie nie da chyba... wiem ze lubi gotowac i chce zeby wszystkim smakowalo ale czemu musi mnie tak katowac, pzreciez wie ze staram sie kontrolowac eh....???
dzis na snaidanko kanapli z chleba z chleba s
- onecznikowego a na obiad goptowany kalafior i jakies tam kluski .... nalozylma na maly talerz i malo...
dzis planuje jeszcze ze skusze sie na arbuza i to bny bylo tyle..... mam nadzieje
hej wlasnie wrociłam z basenu wczesniej z godzine cwiczylam wiec dzis ruchu mialam duzo...
jutro jak pogoda dopisze na rower jade
Na basenie bylo fajnie tylko na poczatku mialam opory bo przy mojej kolezance wygladam duza...i wogole moje cialo nie wyglada najlepiej, pod ciuchami jest ok ale tak to celluli i obwisly bzuch on nie jest az tak duzy tylko poprostu obwisly...
eh tak pisze ze az mi zadowolenie mija ale nie moge na siebie patzrec , jak bylam na basenia to stralam sie o tym nie myslec ale tearz to mi smutno...
A wogóle to smutno mi bylo choc nie wiem czemu jak powiedzialam mojemu chlopakowi ze fajnie bylo ale ( tu nie pamietam co powiedzialam ale chodzilo o to ze moen cilo bylo duze) a on ze bylo wielw wiecej kobiet wiekszych. Sama nie wiem nei powiedzial nic takiego ale ja tak chciałabym usłyszec ze wygladałam dobrze i ze ladnie albo cos...a nie bylo wiele wiekszych , bo ja nie jestem inna jestem jego dziewczyna i chce sie podobac!!
eh chyba zrobilam sobie dola
ide spac do jutra
Kasika nie dołuj sie!
Faceci już tacy są, że nieraz nie wiedzą o co nam chodzi i nie potrafią (nie widzą) nam powiedziec tego czego własnie oczekujemy, Więc nie łam się tym co powiedzial twój chłopak, jakbyś mu sie nie podobała i bys go nie pociągała to napewno nie byłby z tobą. Wiec głowa do góry:)
A ja wczoraj miałam kiepski dzień. Po pracy cały (prawie) przelezałam na kanapie bocoś się kiepsko czułam, łamało mnie w kościach, nia miałam na nic ochoty, już się bałam że może jakas grypka zjawia się ale na szczęście dzisiaj już się czuję normalnie:) Z jedzeniem tez nie było rewelacji, jednak skusiłam sie na nalesniki, zrobiłam sobie dwa takie troszkę grubsze a wcześniej jeszcze zjadłam pół czekolady :oops: Wstyd mi, ale niemogłam wytrzymać, tak mi się strasznie chciało słodkiego. Ale dzisiaj i jutro już nic nie mogę takiego jeść bo idę na wesele więc musze dobrze się czuć, a nie cały czas myśleć jaka jestem gruba. W ogóle ostatnio się załamuje. Na wadze brzybył 1 kg, chce mi się jeść i wszystkiego zaczynam miec dosyć. Jak sie odchydzam to zaraz mi sie chce jeść i myslę tylko o jedzeniu a jak się nie odchudzam to wszstko wygląda pięknie, nie chce mi się tak słodkiego a nawet jak się skusze to nie mam wyrzutów sumienia i lepiej czuję się psychicznie. Nie wiem, chodza mi po głowie myśli żeby zrezygnować :? I tak jak zajdę w ciążę ( mam nadzieję ze tobedzie niedługo) to nie bede mogła się odchudzać, a odchudzanie i racjonalne odzywianie to dla mnie co innego. Chyba bede poprstu zdrowo sie odżywiac. Nie wiem co mam zrobic...
eh no bo tak jest ze jak sie odchudzasz to tylko o jedzeniu myslkisz dlatego albo trzeba troche lagodniejsza diete stosowac , albo cwiczyc wtedy nie ebdziesz miec wyrzutoiw sumienia. Z reszta moim zdaniem nie mozna ciagle sobie czegos odmawiac jak masz ochote na wafelka to zjedz kawalek bo po dluzszym czasie takiego odmawiania sobie rzucisz sie na jedzenie i tyle bedzie z diety.. wiem to po sobie..
dkatego jak ostatnio mialam ochote na cos slodkiego to sobie kupilam i zjadlam kawalek i uwierz mi ze ochota przeszla i tearz paczka wafli lezy i jedza go mojej szwagierki dzieci jak nas odwiedzaja ... a podejrzeam ze jak bym sobie odmawiala dlaje to skonczylo by sie na tym ze porarlabym wszystko.
Pol czekolady to nir tragedia , czekolada poprawia humor i ma jakies inne wartosciowe skladniki. pol czekolady to 250 kcl.
boze mam nadzieje ze w koncy schudne bo mam dosc wstydzeniua sie przy innych mojego ciala, dobrze ze przed moim sie nei wstydze bo to by byla tragedia , przy nim czuje sie swobodnie tyle ze nie raz zastanawiam sie jak moge sie podobac..... bledne kolo.... musze schudnac by sie tego pozbyc!!!!!!!
chce sie sobie podobac zawsze !!!! tylko czemu to chudniecie tak dlugo trwa, boije sie ze nie wytrzymam...
[/i]
Hej Kasika!
Wiem, że z tym jedzeniem tak jest:)
U mnie najgorsze jest to że ja rano nie mogę za bardzo jeść, nieraz nawet po 3-4 od wstania zmuszam się do jedzenia, a wieczorem za to bym jadła i jadła nawet jak nie jestem głodna. Np. wczoraj, nie chciało mi się jesc przez prawie cały dzien a wieczorem przed 22.00 musiałam zjeść dwie kanapeczki bo bym nie zasnęła. Straszne to jest, a jakie wyrzutry sumienia :cry: Ale ja chyba się nigdy już tego nie wyzbędę, to siedzi we mnie głeboko.
A z tym chudnieciem to kasika powiedz mi, chudniesz coś??? Nic na ten temat nie piszesz.
Ja jak staję na wagę to się załamuję, bo nie chce ostatnio w żadną stronę drgnąć. Ale jak dzisiaj nałożyłam spodnie, które ostani raz miałam na sobei miesiąc temu to się mile zaskoczyłam, bo w tyłku i nogach nie sa obcisłe a miesiąc - 1,5 temu były bardzo obcisłe, że byłam załamana. Wiec od rana mam lepszy humor :lol: Ale ja nie rozumiem tego z wagą. No żebym schudła chociaż z 1-2 kg a tu nic.
Do poniedziałku:)
PA
I co??
I weekend do d..y przez to wesele. Pojadłam sobie pysznuch potraw, wczoraj ciasto i torta, ale było pyszne......
chyba zostaje mi pogodzić sie z moim tłuszczykiem, nie mam już sił...
eh nie poddawaj sie...
ja tez w weekend niedy sobie az tak nie odmawiam ale i tak ostatnio poczulam z cos sie ruszylo i czuje sie lepiej
tyle ze juz sie troche wdrazylam w cwiczenia fakt ze nie zawsze mam kiedy ale jak tylko mam chwile to chocoaz z 40 minut, w sumie to anwet cwiczeniami do konca nie mozna nazwac poprstu sie wyginam we wszystkie strony, skacze i co mi tam do glowy przyjdzie
A co do tego pytania czy czuje cos czy schudlam no to ostanio cieplejsze dni przyszly i zalozylam spodnice z zeszych wakacji ktora stala sie obcisla ze krepowala mi ruchy a teraz wrocila do swojej formy ale jeszcze duzo przede mna...
Czuje sie dobrze bo sie juz przyzwyczailam i chyba nie potrzebuje tyle jesc , niestety zachciewajki dalej mam i pozwalam sobie , dzos zjalam loda i truskawki hi hi
mam dobry humor wiec wszystko opytmistyczne jest
nie martw sie damy rade...
nie poddawaj sie moze nie widzisz narazie efektowa le powolne chudniecie naJlepsze, za jakis czas zobaczysz ze bedziesz sie lepiej czula...
a ja czekam do momentu az sie bede mogla wreszcie gdzie zwazyc i mam nadzieje ze bede mile zaskoczona
heheh przed chwila zabralam ojcu kielbasae ktora sobie odgrzewal, on tak lubi wieczorami jesc i w ciagu paru lat zrobil sie okragly jak pilka , mama go dopilnowac nie umie bo by sie na nia obrazil a na mnie jesli o to chodzi jakos nie umie...... nie moze tyle jesc bo bedzie mial problemy, no ale nie zawsze jeste w satnie go dopilnowac..
wzielam cala kielbase z lodowki i trzymam u siebie w pokoju, szkoda tylko ze bede musiala ja zaraz zaniesc bo cieplo jest to sie popsuje
koncze buzka