-
millagros: dzieki za słowa wsparcia :) w USA nie bede sie wazyc, bede sie odchudzac na oko, a raczej na spodnie :lol: tzn. bede patzrec czy sie mieszcze w moje ulubione biodrowki rozmiar 38. Narażony na anoreksje jest kazdy, kto sie odchudza, w takim samym stopniu osoba, ktora kiedys chorowala jak i ktos kto nigdy nie wpadl w to. Ja tez myslalam, ze mnie nigdy to nie spotka, dlatego nie mozna byc pewnym.
Zycze powodzenia, te 2 kg to bardzo malo, spokojnie dasz rade :)
Lece, mam tyle spraw do załatwienia przed wylotem :!:
-
zbliża sie WIELIKI START, do USA i oczywiście odchudzania :) wierze, ze dam rade i przytre nosa siostrze hihihihihi :lol: ostatnie dni nie sprzyjały figurze :( wróciłam do domu na kilka dni, no i te imprezki rodzinne...
podziwiam Was dziewczyny, ze tak pieknie chudniecie, ja tez chce :)
-
witam:)
no to jestem juz drugi dzien w USA:) jestem happy, bo na razie z dieta ok, w samolocie bylo gorzej bo bylam starzsnie glodna, to chyba to cisnenie :oops: na szczescie mialm zamowione jedzenie wegetarianskie, a dostala weganskie, wiec w umie same wazrywa i owoce i jakas malutka bulka:)
dzis na razie zjadlam salatke bez sosu:) pracuje w nathan's, to taki fast food i tam mam jedzenie za darmo, wiec pokusa wielka....
ale mozna wybrac salatke czy jablko :)
zamierzam miec 2tyg restrykcyjne, czyli tylko takie salatki bez sosu jablko, jakis jogurt:) pozniej troche urozmaice :)
troche ruchu bede miec, bo dojezdzam do pracy rowerem, ok 20 min w jedna strone :D
pzreprazsam, ze nie wspieram innych odchudzajacych sie na ich watkach, ale komp ma tylko w pracy i nie moge dlugo siedziec
3majcie sie
:)
-
-
witam:)
dzis juz 9 dzien mojej diety. niby mieszcze sie w 1200kcal, ale szczerze to mialam wizje 2tyg barzdiej restrykcyjnych tzn zadcych wegli i miescic sie w 700kcal. niestety chyba do tej pory 3razy zjadlam platki i mialy chleb :oops:
pracuje w tym fast foodzie i moglabym jesc to wszystko do woli, ale niestety :( musze sie obejsc na razie jedynie widokiem, a najbardziej kusza mnie te lody i rozne slodkosci :cry:
na razie jem salaty, czasem z dodatkiem sera albo kurczaka wdomu pzrewaznie jkais jogurt i jablko. to wersja min. czasem sie zdaza, jak wspomnialam, niestety troszke wiecej :oops:
myslicie ze moge czasami zamiast jogurtu zjesc malutkiego loda bez dodatkow,sam sobie przygotuje (tzn. tylko zakrece zmaszyny;p) to bedzie maly:)
buzki :)
-
przyszedl kryzys, zaczynam we wszystko watpic :cry: jestem od prawie 2 tyg na dieci, zjadam ok 1000kcal,
jezdze godzinne dziennie rowerem i do tego w upale i przy okrutnej amerykanskeij wilgoci, pracuje w ruchu, stoje przy kasie ale tez podaje zamowienia, czasem pzrygotowuje przez 8h dziennie.... a tu chyba nic nie schudlam, przynajmniej nie czuje zeby ciuchy byly jakos luzniejsze, moze minimalnie, ale to chyba kwestia wmawiania sobie tego :(
zycie jest okrutne :?