-
witam :)
Pierwszy dzień zaliczam do udanych.
Wprawdzie nie ćwiczyłam ale zjedzone tylko 1100 kcal.
Powiem Ci Nappy, ze ja też często wchodzę na wagę. Zazwyczaj co 2 dni..
Tyle, że moja waga waży zaledwie z dokładnoscią do pół kilo ;/
Narazie kończę, może wpadnę wieczorkiem. Dobrego dnia życzę :)
-
Czesc Nappy :) Mamy podobną wage i wzrost... I cel tez prawie ten sam :) Bede wpadac do Ciebie i trzymac kciuki :) Mam nadziejeze tez czasem do mnie zagladniesz bo tojest motywujace jak widzisz ze ktos o Tobie pamieta i wspiera Cie :)
-
cześć dziewczynki :!:
Jak tam dietki? Proszę piszcie co tam u was. Wchodząc na forum nawet 2 razy dziennie
i czytając wasze posty podbudowuje się. Widzę, żę wszystkim się udaje - to i ja nie mogę być gorsza :)
Drugi dzień - na plus :) ok. 1200 kcal i godzinny spacerek w umiarkowanym tempie
co daje bilans energetyczny ok. 1080 kcal. Dzisiaj będzie jeszcze lepiej - bo biorę się wreszcie za ćwiczonka.
ps: stanełam dzisiaj na wagę - kilo mniej :shock:
wiem, wiem pozbyłam się tylko wody ale i tak to mnie motywuje :D
No to trzymajcie się. Pa.
-
Witaj Dasti :) Dziękuję za odwiedziny :) Będę zerkać jak Ci idzie i wspierać, jak tylko będę mogła :D Powodzenia w odchudzanku! :wink:
Hej klakier :) Gratuluję kiloska w dół :!: :wink: Woda czy nie woda - mniejsza o to! Ważne, że jest mniej, a to bardzo przeciez motywuje :) Zresztą, ja tak do końca nie rozumiem jak to jest z tym pozbywaniem się wody - przeciez codziennie dostarczamy jej pewne ilości do organizmu i gdy to rzeczywiście tylko woda tak szybko schodziła, to równie szybko by wracała i waga wracałaby do normy. Tak przynajmniej mi się wydaje i oby coś w tym było ;)
U mnie wczorajszy dzień na plus, zjadałam 1500, kcal ale jeździłam ponad godzinę na rowerku stacjonarnym i zrobilam 110 brzuszków. Ale dzisiaj... masakra :/ Już wchłonęłam z 1200 kcal, stawy mnie bola i z ćwiczeń dzisiaj raczej nici :/ Porobię trochę brzuszków wieczorem, ale z aerobów chyba dzisiaj zrezygnuję... No ale nic. Postaram się, żeby do końca dnia nie przekroczyć limitu 1800 kcal - chyba nie powinnam przytyć przy takiej dawce :? Od jutra wracam na siłownię i postaram się jeść bardziej racjonalnie. Dzisiejszą wpadką nie zamierzam się specjalnie przejmować. Będę w podpisie spisywac ilość dni bardziej i mniej udanych w odchudzanku ;) Tych lepszych póki co jest więcej i o ile tak dalej zostanie, te gorsze dni nie będą już miały tak dołującej mocy, bo zawsze będą w mniejszości 8) Oby naprawdę były w mniejszości :twisted:
-
Dasti87
wtam i widze że jest nas coraz więcej z przybliżonymi celami i wymiarami:) 8) pozdrawiam gorąco :)
-
trzeci dzień - na plus :)
zjedzonych 1100 kcal spalonych podczas spaceru 120 kcal = 980 8)
Nappy każdy ma "gorsze dni" - ale wczoraj dużo ćwiczyłas więc wybaczone :P
Postaraj się jeść mniejsze porcje a częściej. Ja tak robie - jem mniej więcej co 3 godziny. Wydaje mi się, że pochłaniam naprawdę dużo kcal ale naszczęście to nie prawda :D
lecę robić brzuszki, paaa
-
Dziękuję klakier :) Masz rację z tymi mniejszymi i częstszymi porcjami, tylko że ja przez ostatnie dwa dni nie ruszałam się praktycznie z domu i trudniej mi było oprzeć się jedzeniu. Ale od jutra postanawiam poprawę :D Nawet mam zamiar wstać o 6:45 i z samego rana ruszyć na siłownię :mrgreen: Hehe, mam tylko nadzieję, że zdołają mnie w domu jakoś obudzić ;)
Pozdrawiam gorąco :)
-
Czwarty dzień - na plus :)
zjedzonych 1100 kcal a spalonych 400 kcal = 700 :!: 8)
jestem coraz lepsza :D
Dziś sobota - mam więcej czasu dla siebie i robie coś dla urody.
O tak ! Takie pożądne dbanie o siebie raz w tygodniu to jest coś :wink:
W ciągu tygodnia nie mam tyle czasu ale w sobotę nadrabiam .
Kąpiel z bąbelkami, pielęgnacja twarzy i ciała: kremy, maseczki, balsamy itd.
czyli wcieranie i jeszcze raz wcieranie :wink:
masażyk, lekki makijaż, manicure i malowanie paznokci.
Odrazu czuję się jak "nowo narodzona" a przy tym ładniejsza 8)
a jak pomyślę, że jak ubędzie mi jeszcze kilka "nad programowych" kilogramów
mmm..będzie super :!:
motywacja na kolejny tydzień :)
udanego weekendu, pozdrawiam.
-
Dziewczyny co z wami? chwalcie sie pierwszymi rezultatami!
Nappy jak tam, zwlekłaś sie ostatnio wcześniej z łóżka ;) ?
Ja jestem wielki leniuch - nie chce mi się ćwiczyć.
Za to codziennie conajmniej godzinny spacerek
ale mówią, że pierwszy tydzień trzeba zrobić zaprawę ;)
Mi ubyło już 2 kg 8) Teraz trzeba będzie się bardziej przyłożyć,
żeby były dalsze efekty mojej walki.
Czekam na was...