-
Ja mam "kurze łapki", za to wyrównuję udami ;-)
Wydaje mi się jednak, że masaże by pomogły i umiarkowane ćwiczenia z lekkim obciążeniem. Może nie schudną bardzo, ale przynajmniej skóra nie będzie obwisła.
ech ... znowu zawaliłam w weekend. Obiecuję sobie w piątek rano, że nie dam się ... i nic z tego nie wychodzi. Ciągle ktoś mnie denerwuje, zapomina o mnie ;-) i wpadam w dołek. Dołek najlepiej zajada się czekoladą i lodami ...
Obiecuję w następny weekend zasypać dołek sportem :-) Basenem, rowerem, bieganiem ...
Wy też tak macie ? jak sobie z tym radzicie ?
-
co ja na to radze? nie mam pojecia jak Boga kocham, wlasnie mialam zjesc jogurt, a zjadlam 2x wasę, 1 taki kotlecik jak do hamburgera :x i paluszki :x no porpostu łapy mi opadają, ale cóż ważne to to, żeby się nie załamywać, poprostu dzisiaj poprzestane na zupie warzywnej na obiad i ciao... a wieczorem godzina steppera...jak nie umrę po biologii.
dla mnie dziwne jest to, że wcześniej nie miałam napadów takich, że jak się zabiore za paluszki to sie na nie wręcz rzucam, na szczescie w pore odłożyłam kolejną część, może to być spowodowane tym, że nie wiem... okres mi się przesunął? w sumie to może już w tym miesiącu go nie będzie, powinnam dostać 2 tygodnie temu, a tu dupa, ani widu ani słychu, a czuję się tak jak bym go miała... :/
DOBRA A TERAZ OD TEGO MOMENTU ŻADNYCH PODJADANEK! no :) albo zastępowania posiłków w wersji normal, posiłkami wersji powyższej :)
-
No i co tu taka cisza??
Jak tam odchudzanie dziewczyny?? Pochwalcie się sukcesami bo u mnie niestety waga stoi :?
Szaleję na rolkach (no dobra, to żart, ale jadę przed siebie na rolkach), biegam, latam i nic, buuu... :cry:
A najlepsze jest to że chyba waga mi się zepsuła, bo dzisiaj pokazała mi takie coś, że o ludzie :evil: Na początku jej uwierzyłam i humor mi sie zepsuł, ale potem pomyślałam że to raczej niemożliwe żeby przytyć 4 kilo w tydzień, przy normalnym odżywianiu :roll: Ale i tak mam załamkę :cry:
Co tam u was??
-
Hej dziewczyny, jak tam Wasze odchudzanko:?:
U mnie bez zmian, chociaż dzis był chyba 1cm mniej w udzie, ale ja się czasem tak nieudolnie mierze ze sama nie wiem czy to jest prawda...ale jeżeli tak to się ciesze :D Albo jak się mierze w biodrach to nigdy nie wiem w którym miejscu się ostatnio mierzyłam i nie umiem sobie porównać....taka fajtłapa ze mnie straszna :shock: :(
Musze dzis troche się poruszać bo ostatnio byłam na bakier z ćwiczeniami.A teraz mykam na kolacyjkę
Sirin, może zainwestuj w jakąs nową wagę, mysle ze warto no bo po co masz się niepotrzebnie dołować :?: Coś musi przecież weryfikowac Twoje wysiłki a waga która jeszcze dodaje potrafi skutecznie zniechęcić. pozdrawiam :!:
A gdzie reszta kobitek :?: :?: :D
-
----> lalika już dawno myślałam o tej inwestycji zwłaszcza, że kiedyś po tej mojej wadze poskakałam ze złosci i teraz jest trochę wklęsła w środku :lol: ale bałam się kupić nową ze strachu, że mi pokaże nie wiadomo co nie w tą stronę co trzeba, wiec używałam tej swojej wykończonej wagi tylko do kontroli czy mam 2 kilo na plusie czy na minusie...ale teraz widzę, że ona się nawet do tego nie nadaje już. Kupię sobie nową wagę po wypłacie, bo na razie jestem spłukana.
Wiem, głupie troche te moje dylematy, ale naprawdę już mam stres co pokaże moja nowa waga, której jeszcze nawet nie mam :roll: Z drugiej strony to motywacja: odchudzam się, żeby nie zejść na zawał jak w końcu stanę na miarodajną wagę! :lol:
-
HALOOO!!!! JEST TAM KTO????
Dziewczyny co z Wami?
Wiem, że dłuuuugiii weekend... Ale smutno tu samej :((
-
czesc Robaczki!!!
no naprawde cichos sie tu zrobilo, na blogach w sumie tez:(
to ja Wam sie pochwale:) moze da to jakies moce i checi do walki:)
od 1 kwietnia do dzisiaj schudlam juz 6,1 kg:)!!!
z blogiem latwiej:)
dzieki Waszemu wsparciu
jestescie super!!!
wszystkie bedziemy szczuple, bo piekne juz jestesmy 8)
pozdrawiam!!!
-
Hej Blaneczko, widze ze masz nowy watek :D :D :D no i naleza Ci sie wielkie pochwaly, widze ze z dieta jestes za pan brat, oj te bym tak chciala, tymbardziej ze czeka mnie wesele kuzyna 07.07.07 i powinnam zrzucic conajmniej 5 kilo :oops: :oops: :oops: ale niestety problemy na to mi nie pozwalaja, zeby sumiennie sie wziasc za diete, ale cieszy mnie to, ze Tobie sie udalo, trzymaj tak dalej a bede do Ciebie wpadac po motywacje :wink: :wink: :wink: :wink:
-
z ledwością odnalazłam swój wątek :-(
Wróciłam :-) czy jest ktoś jeszcze ze mną ?
-
Zaraz jak sie u 30tek wpisalas, popedzilam do Ciebie, NO NA MNIE MOZESZ LICZYC , ja bede z Toba, w koncu znowu ( juz nie wiem, ktory to raz :roll: :roll: :roll: :oops: :oops: ) podjelam wojne z tluszczykiem :wink: :wink: :wink: