-
No więc ogólnie dzień na + :D
I jakoś w okolicach 1000 kcal, może i więcej
powinnam się znaleźć, a i biegać też byłam... :mrgreen:
medi:
Jeśli chodzi o serki wiejskie, to u mnie w domku zawsze, są te z "Piątnicy" :wink:
A wyglądają dokładnie tak:
http://www.piatnica.com.pl/img/sw_naturalny_new.gif
No może, nie DOKŁADNIE, bo zwykle kupuję ten, na którym pod napisem "cottage chesse"
jest napisane jeszcze "Lekki 3 % tłuszczu..." :wink:
A jogurty naturalne? :) Hmm raczej bakoma, lub danone, bo jeśli owocowe, to przeróżne... Ajjj tu się nie ograniczam, bo je wprost uwielbiam, ale często zajadam się activią :wink:
Musli? Hmm, a raczej płatki, które są GENIALNE i są aż tak pyszne, że nie wiem, czy je kupić znów... Bo już się skończyły... :oops:
Są to płatki z otrąb pszennych firmy "Sante", o te:
http://www.sante.pl/files/foto/produ...small__sma.jpg
Są przepyszne... Nie rozciapciowują się w jogurcie, czy kefirze, tylko pozostają CHRUPIĄCE i kruchutkie, i ten smak... Ach, mogłabym je garściami jeść suche nawet :wink:
A jeśli o "Sante" chodzi, to polecam jeszcze "Zarodki pszenne", o te:
http://www.sante.pl/files/foto/produ...nne_2__sma.jpg
Dosypuję sobie ich, do jakiegoś jogurtu nawet z płatkami, tak około łyżeczki, czy dwóch, a dziś rano do serka wiejskiego i było miooodzio :wink: Nadają one taki leciutko słodkawy posmak, a przy okazji są bombą zdrowia :wink: I taniutkie... Polecam :)
Zajadam też inne płateczki, nierzadko też najzwyklejsze kukurydziane, a w szafeczce stoją też i te musli:
http://www.oetker.pl/object.php/act/...3aeca31c69dfbe
Ale mi się o nich ostatnio zapomniało :roll:
A i bardzo smaczne, naprawdę, jest musli z biedronki!!!:) Pychota... Takie w zielonym kartoniku, tylko ja rodzuynki wygrzebuję, bo rodzynek to w niczym nie lubię... I na złość mi wszędzie je wsypują :wink:
ja to wogóle sporo wymyślam i eksperymentuję z tymi płateczkami, musli et cetera... :wink:
A żeby już do reszty pokazać co ostatnio gości w moim menu, to i dodam jeszcze o te właśnie otręby pszenne:
http://www.polgrunt.pl/photos/produkty/70.gif
O których już tu wspominałam... Mają gigantyczną ilość błonnika :wink:
Łojej, się nawklejałam... :D
Chyba zaraz pora iść spaćku... Tylko, że za bardzo to mi sie tak nie chce... :wink:
I jutro znów do dentysty... :roll:
Hmm, i się tak zastanawiam co zjem na śniadanko...
Chyba obstawię activię, z resztką już - NIESTETY - moich płateczków w otrąb... :(
Aj idę już :D
Buziaki kochane :wink:
-
http://www.piatnica.com.pl/img/sw_naturalny_new.gif
Najlepszy serek wiejski!
pyszota ;)
Serek wiejski będzie drugą rzeczą, jaką zjem, po skończeniu ścisłej diety (zaraz po SUSHI!)
Ale mi apetytu narobiłaś :)
Pozdrawiam! :wink:
-
Jak narazie, tylko na chwilkę zglądam...
Krótko i na temat...
Zjawił się u mnie nocną porą,
budząc mnie okropnym bólem brzuszka...
... o 5.13! Boli do tej pory...
Ale co tam... :wink:
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
-
W życiu tylko raz cieszyłam się z @@@.. i było to w sytuacji, keidy chciałam już biec po test ciążowy :?
na szczęście wszystko skończyło się pomyślnie :)
Zaciskaj zęby, łykaj dwa ibupromy i trzymaj się ;)
-
Hehe, musial gdzies sie zjawic... w koncu ode mnie odszedl, co nie? :mrgreen:
Milego dzionka snoi :!:
-
Ja się cieszę, bo skończy mi się AKURAT w dniu wyjazdu do Olsztyna... :wink:
I będę miała ciekawsze rzeczy do roboty, niż przejmowanie sie @ i jakimiś bólami brzuszka... Mój M. niestety przyjedzie dopiero w niedziele, ale tragedii nie robię, wszakże to i tak już tak bliziutko... Achhh :wink:
I już w sobotkę nie będziemy sobie szczędzić pogaduszek z dziewuchami, przy czymś mocniejszym... :lol: Ale najpierw trzeba będzie się jakoś rozpakować... Aj, nie lubię tego... :(
A dziś już porobiłam jedzeniowe zakupki i już niewiele do zakupienia zostało... :wink:
No i znów byłam u dentysty dziś, i obeszło się BEZ znieczulenia:D Ale jestem dzielna :shock: :wink:
Na śniadanko, był jogurcik naturalny + płatki z otrąb pszennych + zarodki pszenne... Na obiadek niewielka porcja makaronu + 1 kotlecik mielony + ogóreczek małosolny + buraczki... I do tej pory nic... A trochę się naczłapałam po tych sklepach :wink: Biegać nie idę, bo nie będę wywoływać WILKA Z LASU hehe bo teraz brzunio dał sobie spokój i NIE BOLI, a wiem, że po biegu by dawał czadu, ja jednak chcę uniknąć brania kolejnej dawki tabletek... :( Hmm co by tu zjeść na kolacyjkę?... Hmm...
-
Ehhh rozumiem Cię. Ja przez "ten stan" zawsze przerywałam A6W :(
Zazdroszczę Ci wyjazdu.. Właściwie 1,5miesiąca temu wróciłam z wyjazdu wakacyjnego, a już mam dość Warszawy i marzę żeby się stąd wyrwać :(
Miłego dnia! :)
-
No i gdzie to sie nasza uzalezniona prowadza :?: :wink: