bahahi jedz 5 razy dziennie to metabolizm sam przyśpieszy, zacznie regularnie spalac to co mu dasz i zaczniesz ładnie chudnąć. Do tego 3litry wody i oto cała filozofia. :wink:
Wersja do druku
bahahi jedz 5 razy dziennie to metabolizm sam przyśpieszy, zacznie regularnie spalac to co mu dasz i zaczniesz ładnie chudnąć. Do tego 3litry wody i oto cała filozofia. :wink:
dzięki pulchra za radę , chetnie skorzystam.
kwiatuszku co tam u Ciebie ??????Poza dietką wszystko ok???
agapinko mam nadzieje , ze w koncu ruszę z miejsca.
pozdrawiam was wszystkie do jutra
Witam Bahani :)
No pewnie, że ruszy z miejsca :) mam nadzieje,że mi też :)
Buzka
hejka to sie przyda kazdemu::
http://www3.100lat.pl/PoprawiaczNastroju/#wazelinator
"Miss World - przy Tobie Pulchra - prezentuje się gorzej, niż prowincjonalna pastereczka..."
Zgadzam sie!!!!! 8)
Cytat:
Zamieszczone przez Pulchra
ja rowniez sie zgadzam :)) :P
Bahani i co tam słychać?
Witam Cię bardzo serdecznie :D
Jestem w bardzo podobnej sytuacji jak TY - również brak mi konsekwencji :roll: i silnej woli :roll:
Próbowałam już wielu diet (również wymyślanych przeze mnie) ale dawały one krótko trwałe efekty... :(
Ale postanowiłam zmienić coś..., tak jak Ty i wyobraź sobie, że mi się to bardzo podoba, zwłaszcza, że mój partner mnie wspiera i Ci cudowni ludzie, którzy trzymają za mnie kciuku :D
Ja osobiście stosuję zasadę: jedz mało a często -> dziele sobie posiłki na małe porcje, między posiłkami jem praktyczne same warzywa (np. marchewke), zrezygnowałam z białego pieczywa i kompletnie odstawiłam słodycze (wrazie silnej chęci na słodkie polecam batonik musli :D ale nie za często), kolacja najpóżniej 3 godziny przed snem (lekka kolacja np. szklanka maślanki + jabłko), no i przede wszystkim ruch :D
Jeśli nie masz ochoty męczyć się na siłowni to wypróbuj spacer ale w dość umiarkowanym tempie.
Będe trzymała za Ciebie kciuki :)
Pozdrawiam
witaj! tez cie z chęcią bede wspierać.
jak juz Pulchra napisała 5 posiłkow dziennie- z czego 3 głw po ok 300 kcal i 2 przekąski,nie jedz na wieczór-kolacja to głw warzywka, lekkie owoce i nabiał.
podstawa- slodycze (w tym cukier) to wróg nr 1, wystrzegaj sie ich jak diabla a wrazie co walcz (dobry sposob to ogorki kiszone i konserwowe-1 szt ma 3 kcal).
Kiedy już nawet ogorki nie pomagają- pisz. Odwiode cie od pomyslu objadania się :)
Przerwa miedzy posilkami - niedluższa jak 4 godz.
Licz kalorie koniecznie - 1200 kcal to idealnie :)
hmmm czy cos jeszcze...? a tak- posilki jedz powoli, delektuj sie nimi-wtedy bardziej sie najesz (organizm nie odrazu reaguje na zaspokojenie głodu) i lepiej strawisz.
Ćwiczenia -tez sie za bardzo nie forsuj-organizm po pewnym czasie już nie reaguje na wysilek fizyczny i nie spala zbyt wiele kalorii, a poza tym szybo sie zniechęcisz.
Odchudzanie to nie tylko miesięczna dieta- to cale zycie którego podstawa jest racjonalne odżywianie.Chudnąć trzeba stopniowo- nie gwałtownie (efektem tego jest zazwyczaj jojo). I żadnych głodówek.
To chyba narazie wszystko
Trzymam kciuki :) :wink:
Bahani gdzie się podziewasz?